Milli Vanilli, SNAP, Fleetwood Mac, Crowded House - absolutne perełki, ponadczasowe, a do tego świetnie "siadają" choćby w warstwie tekstowej - fanastycznie ilustrują.
Zawsze miałem słabość do filmów / seriali, w których ktoś "wybiera" już istniejąca kawałki i skłąda puzzle w jedną całość - tutaj jest tego przykład...
Na tle poprzedników, czyli Dhamera i braci, to opowieść o Edku jest nudna, nudna - wspominałem już że nudna? - i za cholerę nie potrafi wciągnąć, by widza zastanawiał się, co dalej. Akcja się ślamazarnie toczy, wątek z |"Psychozą", który jest też słaby, jak na ironię choć trochę ożywia tego, nomen omen, filmowego...
Wytlumaczy mi ktos czemu 4 sezon bedzie o jakiejs kobiecie z XIX wieku ktora zabila dwoje rodzicow zamiast np. teda bundy'ego ktory zabil 30 kobiet?
Najpierw obejrzałam serial, a dopiero później sięgnęłam po książkę — i muszę przyznać, że różnice między nimi są naprawdę duże. Serial stara się budować atmosferę grozy i napięcia, ale robi to momentami w sposób przesadzony. Sceny z obozów pojawiają się prawie w każdym odcinku, choć w książce zostały tylko wspomniane....
więcejMoze to banał ale przez mikro wymowe, reakcje i mikro slyszalny głos męczyło mnie słuchanie rozmowy i mimo iz Dahmer mnie zafascynowal klimatem to Geina wylaczylem na drugim odcinku
Ciekawym jest to, ze widzac wierzcholek góry lodowej wiekszosc ludzi lapie tylko to "morderca, kanibal, przestepca, morderca", ale dla osob łapiących emocje i psychikę widać pewne wzorce i (nie racjonalny ale emocjonalny) i pewien "sens". Widac jak psychika przy odpowiednio patologicznych bodzcach potrafi zaburzyc...
Dla mnie totalnie chaotyczny i niezrozumiały sezon. Poprzednie miały klimat, przedstawiały historie od a do z. Ten sezon to totalna pomyłka. Nic się nie trzyma, wątki pomieszane i poplątane, w dodatku niezwiązane z historią głównego bohatera. Niezrozumiały wątek holocaustu, czy też historii kinematografii. Serial...
Nagranie całego odcinka na jednym ujęciu jest naprawdę godne podziwu.
Jednak w sytuacji, kiedy na koniec bardzo długiego dnia dostaje się coś takiego, można czuć jedynie rozczarowanie
Tworzenie produkcji filmowych czy telewizyjnych na temat tragicznych zbrodniarzy jest już samo w sobie kontrowersyjne. Ta konkretna produkcja jednak została stworzona chyba jedynie by chwalić postać Eda Geina. Przedstawiono go jako biednego, chorego umysłowo człowieka, zagubionego na obrzeżach historii. Trochę...
Nastawiony na szokowanie... Mnóstwo niepotrzebnych scen. Rozciągnięty niepotrzebnie na taką ilość odcinków.
Charlie genialny. Ale pomysł zrealizowany tragicznie.
Sezon jest mroczny, krwawy i nieprzewidywalny, a do tego świetnie zagrany aktorsko. Fajnie pokazuje, jak zbrodnie wpłynęły na popkulturę i kino, choć niektóre wątki są trochę podkoloryzowane i nie do końca zgodne z prawdą. Po seansie bardziej zagłębiłem się w prawdziwą historię Eda Geina i szkoda, jak wiele rzeczy w...
więcej