Tartakovsky zrobił to, stworzył animację, która dorównuje (a może więcej?) Samurai Jack. Nie widziałem czegoś takiego wcześniej, a oglądam trochę. Jak wspomniano - zero kompromisów, czysty PRIMAL.
Pamiętacie, jak w pierwszym sezonie Fang dostała mocno po dupie od goryla na sterydach i Spear musiał się nią długo zajmować aż ta doszła do siebie? Cały odcinek był o tym.
Pamiętacie, jak główni bohaterowie uciekali przed Zauropodem-Zombie albo Nocnym Łowcą i wtedy rzeczywiście miało się obawy, czy będą w stanie się...
Wszyscy giną jak muchy, a oni nawet najcięższe rany w kilka minut leczą... Ogląda się fajnie, ale jak podstawą scenariusza są takie zabiegi, to nie wzbudza to we mnie emocji. Mam nadzieję, że wiking się zemści i cała trójka zginie, byłoby to ciekawsze rozwiązanie, niż nieustanne zwycięstwa
Już dawno żadna animacja nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. To niesamowite jak samym obrazem i muzyką nie używając dialogów można opowiedzieć tak emocjonalną historię. Połknąłem 2 sezony odcinek za odcinkiem. Moim zdaniem 2 sezon jeszcze lepszy niż 1szy.
Szczerze polecam
Cały serial mocno przypominał mi komiksowe serie o Conanie z lat 80, gdzie wężowi ludzie latali na pterodaktylach i bili się z małpoludami :) Zobaczyłbym to w wersji animowanej.
1 sezon idealny, drugi z każdym odcinkiem coraz gorszy, a finał to dno dna. Jeżeli mają robić sezon 3 to niech lepiej sobie darują.
1 odc jest wizualnie i muzycznie, piękny, a 2 to juź psychorzeźnia, oryginalnie rozegrany konflikt lojalności międzygatunkowej. ocena idzie oczko w górę
Nie ma możliwości żebyśmy bez technologii przetrwali wśród dinozaurów ani żeby nasi ssaczy przodkowie przerwali ( czytaj małpy)
Nie zdziwił bym się, gdyby ten odcinek z całego serialu miał największy współczynnik do generowania sennych koszmarów, jednak mimo to nie żałuję jego seansu. Pozostaje jeszcze tylko kwestia tamtego jeziora w gnieździe brontozaur lub diplodoków czy też ich innych krewnych, którego wody pod względem logiki powinno być...
więcej