Mimo że 3 zostawił pewne wątpi niedomknięte nie czułem dużej potrzeby oglądania kolejnego 8 odcinkowego sezonu.
Problemy sercowe kolejnych par zaczęły mnie męczyć w 4 sezonie, wątek Tawney pracującej w domu opieki również mnie nie zainteresował.
Zawsze był to serial z tych raczej powolnych ale serio kilka odcinków...
Pierwszy sezon na 7, drugi na 4, całość na 5+. Zbyt wolne tempo, rozciągnięta fabuła oraz niepotrzebne wstawki nużą. Opowieść jest niezła, ale podana w zniechęcający sposób. Nierówna gra Younga, który wykreował aż dwie postaci, jedną autystyczną a drugą inteligenta stoika. To też mnie odpycha. Reszta aktorów całkiem...
więcej