Tu niestety powtarza sie schemat, że 4 odcinki są nudne jak flaki z olejem, a finał/półfinał ma zachęcić do oglądania kolejnych. Stawiam kratę piwa, że za 2 tygonie 3/4 odcinka będzie o Fatmie lepiącej potwora, Boydzie biegającym od colonz house do wioski i Thabici, która będzie mówić, że musi sobie coś przypomnieć.
Twórcy nie mają pojęcia co robią. Potworów w tym sezonie nie ma. Zniknęły. Twórcy otwierają nowe wątki zamiast ogarnąć stare. Ja rzadko kiedy marudzę, ale tutaj nudziłem się niemiłosiernie, bo odcinek w odcinek jest to samo. Kręcą się, kręcą i nic z tego nie wynika. Oglądam z przyzwyczajenia, ale nie polecam tego...