Tu niestety powtarza sie schemat, że 4 odcinki są nudne jak flaki z olejem, a finał/półfinał ma zachęcić do oglądania kolejnych. Stawiam kratę piwa, że za 2 tygonie 3/4 odcinka będzie o Fatmie lepiącej potwora, Boydzie biegającym od colonz house do wioski i Thabici, która będzie mówić, że musi sobie coś przypomnieć.
Twórcy nie mają pojęcia co robią. Potworów w tym sezonie nie ma. Zniknęły. Twórcy otwierają nowe wątki zamiast ogarnąć stare. Ja rzadko kiedy marudzę, ale tutaj nudziłem się niemiłosiernie, bo odcinek w odcinek jest to samo. Kręcą się, kręcą i nic z tego nie wynika. Oglądam z przyzwyczajenia, ale nie polecam tego...
Dlaczego tak przeciągają?, jeszcze 5 odcinków do końca sezonu. Czy coś się wyjaśni, jeżeli już grzybiarz wie jak uratować dzieci, czy znów urwą temat!? Jak w którymś sezonie, kiedy mieli podpalić tunele w których śpią potwory. No i czekaj człowieku, rok czasu na następny 5 sezon. Ale przynajmniej po dwóch odcinkach,...
więcejTrzeba było czekać do połowy sezonu, by wreszcie coś się zadziało. Bez zbędnych scen i dialogów, akcja i odkrywanie małych puzzelkow. Czyli pewnie teraz będzie już lepiej.
I to jest mój problem z tym serialem. Ja wiem, że twórcy zaplanowali coś fajnego, ale jednoczenie mają pomysły na 3 godziny akcji, a muszą...
Wątek Henry'ego kompletnie spie*dolony.
Jego postać nie wniosła kompletnie nic do fabuły, a coraz częściej gra pierwszoplanową rolę.
Od kiedy tylko postać Henry'ego została wprowadzona w każdym odcinku musimy słuchać jego pie*dolenia o żonie i jak za nią tęskni.
Nie dość że zapycha fabułę odcinków to jeszcze w kółko...