Geralt ma dokończyć zadanie innego wiedźmina - zabić potwora, który prześladuje mieszkańców królestwa. Yennefer osiąga upragniony cel za cenę wielkiego cierpienia.
Kij tam w czarne elfy, czarną Fringille itp bzdety o które ludzie mają problem, niech mi ktoś wytłumaczy kiedy Yen nauczyła się tańczyć jak całe życie aż do przemiany była karłowatym wyrzutkiem? a tu wjeżdża nagle jak królowa parkietu i densuje z królem xD
Co to ma być?! Przecież ta Kikimora wygląda jak wyjęta z filmu "Martwe Zło" z 1981 roku! A nawet bym powiedział, że tam efekty były lepsze niż w tym Wiedźminie. Nie wiem jak będzie dalej, ale póki co, po obejrzeniu 3 odcinków w tym w większości na przewijaniu, mam ochotę się poddać.