Torment: Tides of Numenera

2017
7,1 517
ocen
7,1 10 517
586
chce zagrać
powrót do forum gry Torment: Tides of Numenera
  • aisu ocenił(a) tę grę na: 6

    Rozpisałem się o zakończeniach, ale gdy nacisnąłem dodaj temat to forum pokazało mi jedynie błąd: "Nie znaleziono strony o podanym adresie". WTF 20 minut pisania przepadło.

    Ogólnie moje odczucia co do gry po jej skończeniu są dosyć kiepskie. Zakończenia były ekstremalnie nie przemyślanie. Praktycznie nie ma opcji w której Porzuceni mogli by normalnie żyć a zabicie rozpaczy kończy się nieszczęściem zbyt wielu ludzi.

  • aisu Bo ta gra lepiej jakby nie powstała...Wszystko co sie dzieje po pierwszym mieście jak odlatują tym sterowcem to odlatuje też niestety i sama gra...Niestety mi sie nawet już nie chciało do końca grać ..Bodajże na finałowej walce mi sie odechciało i wyłączyłam.

  • phosgene ocenił(a) tę grę na: 6

    aisu Heh dokładnie... po prostu: "that's it?!". Niemniej ucieszyło mnie, że ta mordęga nareszcie się skończyła.

  • evilkorniszon ocenił(a) tę grę na: 6

    aisu Głównym problemem tej gry jest to, że można zmieniać przeszłość, co stwarza cały szereg nielogiczności i paradoksów na które twórcy unikają odpowiedzi (jedyna jaka jest podana brzmi MAGIA!/BO TAK!). W świetle tego co przedstawiono w Numenerze to ostatni porzucony powinien mieć w zakończeniu więcej możliwości działania, włącznie z zmianą rzeczywistości na taką, w której Rozpacz w ogóle by nie powstała. W świetle tego, że ona nie jest niczym więcej aniżeli konstruktem, który broni wydumanych widzimisię swoich twórców. Jeżeli popatrzeć obiektywnie na Porzuconych i samo manipulowanie w Nurtach to wychodzi na to, że oni nie psują struktury rzeczywistości i rządzących w niej praw, a jedynie działają w ich ramach. Sama zmiana Nurtów łącznie z zabiciem Rozpaczy ma jedynie efekt lokalny, który może być porównywalny do zrzucenia jednej lub najwyżej paru bomb atomowych... Skoro same grzebanie w nurtach jest takie złe i niedobre to pierwszym co Rozpacz powinna usunąć z rzeczywistości jest Wykwit, a nie porzuceni. Szczerze mówiąc to miałem nadzieję, że będzie możliwość zniszczenia tego pasożyta.