Filmweb sp. z o.o.
https://www.filmweb.pl/article/Wirtualna+pi%C4%85teczka+z+Keanu+na+pokazie+%22Cyberpunk+2077%22-133806

Wirtualna piąteczka z Keanu na pokazie "Cyberpunk 2077"

  • autor: Jakub Karaś
  • Artykuł
"Cyberpunk 2077" to tytuł, o którym słyszał już każdy. Mocne wejście Keanu Reevesa na scenę podczas tegorocznego E3 odbiło się echem w dosłownie wszystkich mediach społecznościowych i zdecydowanie podkręciło oczekiwanie graczy. Materiały z zeszłorocznego E3 skupiły się głównie na akcji, więc tym razem liczyłem na konkretniejsze spojrzenie na Night City, więcej opcji dialogowych i wszystko to, co zaoferuje więcej zabawy niż bierne trzymanie jednego przycisku na padzie. Na szczęście nie zawiodłem się.

3 21


Twórcy podczas godzinnego pokazu skupili się na zaprezentowaniu jednej z dzielnic Night City – Pacifici. Niegdyś kwitnąca część miasta, po zakręceniu kurka z pieniędzmi bardzo szybko popadła w ruinę i poddała się bezprawiu. Lokalne gangi zyskały na sile i to one przejęły kontrolę nad dzielnicą. Przemierzając ulice zobaczymy świetne kontrasty – wielkie, imponujące budynki mieszkalne, które kiedyś były luksusowymi ostojami dla mieszkańców, teraz stanowią schroniska dla bezdomnych i gangsterów.

Cyberpunk2077_Styles-Kitsch-RGB.jpg
Chwalenie oprawy graficznej będzie wspólnym mianownikiem wszystkich relacji z tego pokazu – "Cyberpunk 2077prezentuje poziom, którego można oczekiwać po następnej generacji i nie powinno to dziwić, gdyż komputer do prezentacji wyposażony był w Geforcea Titan RTX, czyli kartę droższą prawdopodobnie od wszystkich konsol, jakie macie obecnie w domu. Czas pokaże, jak mocno obcięta zostanie jakość na konsolach, ale uważam, że dobre zaprojektowanie gry obroni się mimo wszystko. Miasto jest bowiem bardzo żywe, pełne przechodniów, z których każdy wydaje się samodzielną jednostką. Spotkamy szaleńca z karabinem przeklinającego ten pokręcony świat, a przelatujący pojazd policji (bądź, biorąc pod uwagę to, że Pacificą rządzi bezprawie, pojazd gangsterów) zmasakruje całe piętro w budynku mieszkalnym nieopodal nas. Zaimplementowany w grze pełny cykl dnia i nocy oraz globalna iluminacja tylko pogłębią wrażenie żyjącego miasta. Twórcy potwierdzili, że gra będzie wykorzystywała technologię Ray Tracing. Co to oznacza w praktyce? Wyobraźcie sobie urokliwe wschody i zachody słońca w całym mieście. Dołóżcie do tego licznie rozsiane neony, a skojarzenia z najnowszym "Blade Runnerem" nasuną się same. Jeśli Redzi dotrzymają wszystkich obietnic i przełożą na resztę miasta elementy, które pokazali w drobnym urywku rozgrywki, to możemy dostać wkrótce jeden z najlepszych otwartych światów w dziejach gier.

Cyberpunk2077-The_million_euro_dollar_question-RGB.jpeg
 
Cyberpunk2077-Welcome_to_Paradise-RGB.jpeg

Cyberpunk2077-Really_love_what_you_did_with_the_place-RGB.jpeg
 
Cyberpunk2077-Nice_coat-RGB.jpeg


CD Projekt Red podjął się bardzo odważnego wyzwania, decydując się na oddanie graczom świata widzianego z perspektywy pierwszej osoby. Po wielkim sukcesie "Wiedźmina", który posiadał kamerę z trzeciej osoby, ta decyzja po dziś dzień wydaje się niezrozumiała dla wielu fanów i nie zdziwię się, jeśli CDP Red doda po czasie aktualizację, która umożliwi zmianę kamery. Zwłaszcza że mamy szansę korzystać z widoku z trzeciej osoby – podczas jazdy motocyklem mogliśmy zobaczyć, jak się sprawdza i nie obraziłbym się, gdybym mógł przemierzać Night City w ten sposób. Zwłaszcza, że twórcy obiecują możliwość zwiedzania całego miasta bez nawet jednego ekranu ładowania.

Cyberpunk2077_Styles-Entropism-RGB.jpg
Gra posiada sporo opcji dialogowych. Część z nich będzie się odblokowywała w zależności od tego, do jakiej kasty społecznej należymy lub jakie atrybuty posiada nasza postać. Do wyboru będziemy mieć takie grupy społeczne, jak street kid, corporate czy nomad. Każda z nich dysponować będzie własnym zestawem odpowiedzi i podejmowanych decyzji. Dodatkowo, podczas prowadzenia rozmów z postaciami będziemy mogli komentować bieżące wydarzenia. Ktoś wszedł do pokoju i przeszkodził nam w rozmowie, wspominając niestabilny stan jakiejś dziewczyny? Możemy to odpowiednio skomentować, pytanie tylko, czy warto narażać się na potencjalnie negatywne konsekwencje naszych uszczypliwości.

"Cyberpunk" nie narzuca nam konkretnej klasy, którą będziemy musieli przejść grę – to od nas będzie zależało, kim się staniemy. Chcecie zostać Netrunnerem (cyberpunkowy odpowiednik hakera) z mistrzowskim władaniem bronią dalekiego zasięgu? Droga wolna. Pole do popisu jest naprawdę szerokie, a punkty za zdobyte poziomy będziemy inwestować w takie statystyki, jak Body, Intelligence, Reflexes, Technical czy Cool. Bycie "cool" jest bardzo istotną częścią lore gry Mike'a Pondsmitha i deweloperzy doskonale zdają sobie z tego sprawę. Na to jak bardzo cool będziemy, wpływ będzie miał też nasz wygląd. Aczkolwiek, sądząc po pokazie, rzadko skorzystamy z tego rozwiązania. 

Cyberpunk2077-Looks_like_someone_got_in_trouble-RGB.jpeg


Podczas pokazu twórcy zaprezentowali nam dwa skrajnie różne podejścia do jednej misji. Naszym celem była infiltracja siedziby Animalsów – gangu czarnoskórych, który naraził się Voodoo Boys – grupie lokalnych hakerów. Pierwsze podejście zaliczyliśmy jako Netrunner – strażnik został szybko obezwładniony (mamy do wyboru ogłuszenie albo kończące się śmiercią), jednak na skutek niefrasobliwego hakowania kamery Animalsi szybko wykryli naszą obecność. Zupełnie inaczej sprawa się miała, kiedy przełączono nas na postać nastawioną na brutalną siłę. Zamiast hakować kamerę, siłą otworzyliśmy sobie drzwi w korytarzu obok i w ten sposób niezauważeni przeszliśmy obok strażników. Wrogi Netrunner nie miał pojęcia o naszej obecności, co wkrótce przypłacił życiem. Szybki ślizg do pobliskiej wieżyczki miał tragiczny finał dla przeciwników – nasza postać wyrwała działko niczym dziecku lizaka i zaczęła siać spustoszenie w szeregach gangu. Walka z lokalnym bossem przypomniała mi "Division 2" – wróg ma na plecach słaby punkt w postaci zbiornika z płynem, a nasze strzały niewiele są w stanie mu zrobić, póki nie wjedziemy mu na plecy. Bez tego nasz przeciwnik zachowuje się jak "gąbka na pociski" – wchłania wszystko i nie przejmuje się zbytnio zadawanymi obrażeniami. Mam nadzieję, że takich zachowań wrogów będzie jak najmniej, bo to zdecydowanie jedna z gorszych rzeczy w tego typu grach.

Cyberpunk2077-The_man_with_the_silver_hand-RGB.jpeg


Imponujący pokaz pozostawił po sobie sporo pytań – czy twórcom uda się wypełnić ten świat na tyle, żeby gracze nie czuli znudzenia? Czy uda im się urozmaicić misje w taki sposób, by nie wkradła się w nie monotonia? No i czy gunplay, który trudno jest ocenić, nie trzymając bezpośrednio palców na padzie, faktycznie nie będzie najsłabszym ogniwem gry? Wydanie trzeciej odsłony "Wiedźmina" zawiesiło poprzeczkę bardzo wysoko, potęgując oczekiwania graczy wobec Redów. Ci zaś obiecali graczom naprawdę wiele przy okazji licznych wywiadów odnośnie "Cyberpunka". Osobiście mam wielką nadzieję, że w przyszłym roku dostaniemy tytuł, który tę poprzeczkę dodatkowo podniesie i ustanowi nowy poziom w grach z otwartym światem.

zobacz też:

Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię