Życie jest słodkie

Life Is Sweet

1990 1 godz. 43 min.
7,2 1 704
oceny
7,2 10 1704
2 234
chce zobaczyć
{"rate":7.0,"count":3}
{"type":"film","id":12124,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Life+Is+Sweet-1990-12124/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Życie jest słodkie
  • użytkownik usunięty

    niesamowity, dużo emocji wtopionych w pozornie zwykłą codzienność, przy tym słonecznie, ciepło, przede wszystkim szczerze, bez sztuczności, co za tym oczuwalna ciężkość i trudność życia, ale bez nużących moralizmów. każda postać ze swoją charakterystyczną, niepowtarzalną indywidualnością, sposobem bycia, a także urodą. he. sporo humoru, czasami niespodziewanego, a dla wrażliwszych na niesamowitości sytuacyjne śmiechy max i dużo wrażeń, nie można sie nudzić, a przy tym trochę refleksji, chwyta za serce i daje energię.

  • zayec ocenił(a) ten film na: 8

    Wbrew pozorom, które sugeruje tytuł jest to bardzo gorzki film. (Tytuł nawiązuje do bulimicznych skłonności jednej z bohaterek która nocami objada się słodyczami i wymiotuje). Mamy tutaj typową angielską rodzinę należącą do klasy średniej (raczej jej dolnych warstw) oraz jej nabliższe ototczenie - borykają się z codziennymi problemami znanymi każdemu z nas, żyją nadzieją że isntnieje jakiś sposób wyrwania się z tego środowiska, życia, nudy... ale autor filmu bezlitośnie obnaża tutaj jałowość tych marzeń, ich oderwanie od rzeczywistości.Jak każdy film Leigh'a nie brakuje tutaj krytyki społecznej i politycznej post - tacherowskiej Anglii.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 8

    zayec bulimycznych sklonnosci ? przeciez ona miała anoreksje - może i nocą opychała się słodyczami ale odrazu je zwracała.

  • anorektycy powstrzymują się od przyjmowania pokarmów... Natomiast osoby chore na bulimię często miewają 'okresy żarłoczności', a potem stosują środki, które pozwalają im uniknąć przybrania na wadze (m.in. prowokują wymioty...).
    pomyliłeś/aś bulimię z anorteksją, zayec nie...

    pozdro

  • użytkownik usunięty

    majsz no coz... czlowiek uczy sie przez cale zycie ;)

  • to prawda ;)
    A przy okazji: oglądałeś komentowany tutaj film? Zastanawiam się czy warto zarezerwować na niego ten czas, który powinnam przeznaczyć egzamin, który się zbliża :/ Byłabym wdzięczna, gdybyś podzielił się ze mną Twoją opinią na temat filmu.

  • poprawka (bo wcięło mi m.in. część zdania): przeznaczyć na naukę do egzaminu, ktory się zbliza ...

  • użytkownik usunięty

    majsz oczywiście że widziałem ten film. Nie znam za bardzo twórczości tego reżysera ale film uważam za dobry i interesujący. Z pozoru oczywiste, powszednie sytuacje, normalne życie normalnej rodziny. Jeśli zwykła codzienność staje się tematem filmu nabiera ona odrazu innych cech, widz zaczyna być podejżliwy doszukując się w tym czegoś większego... tu też tak może być, ale chyba nie to było zamierzeniem rezysera. Dorzucił sporą dawkę groteski, której nie zauważamy na codzien a która ciągle nam towarzyszy.
    Kawałek najprawdizwszego życia bez nadmiernego moralizowania i niepotrzebnego intelektualizmu. Tego doszukuje sie w tym filmie, a wydaje mi sie ze nie latwo zrobic film w taki sposob.

  • titi ocenił(a) ten film na: 9

    A ja się tylko zastanawiam, kto był tak inteligentny/wrażliwy, że
    zaklasyfikował film ów jako komedię...

  • Shakhal ocenił(a) ten film na: 8

    titi To co Timothy Spall wyczyniał to było mistrzostwo, dawno się tak nie uśmiałem, co nie zmienia faktu ze filmu nie powinno się klasyfikować jako komedii.

  • Shakhal Wiele filmów Mike'a Leigh oscyluje na granicy dramatu i komedii, własnie dlatego jego twórczość określa się jako słodko-gorzką. Więc zakwalifikowanie tego filmu jako komedii nie jest wynikiem błędu, czy czyjegoś braku inteligencji, tylko wynika ze specyficznego stylu tego reżysera ;)

  • gdyby tylko papież Franciszek znał filmy Mike'a Leigh, może udałoby się prowadzić Kościołowi bardziej wiarygodną kampanię nt. 'nadrzędnej roli rodziny we współczesnym świecie'....