Film słaby.Dałbym 2 lub 3;mizerna gra aktorów,logiki,realizmu za grosz.Film miał parę momentów które mogły się spodobać ale za chwilę zmieniały się w groteskę.Wątki które można było rozwinąć skrócono ,te które można było skrócić wydłużono...
Finał trochę nadrobił widziałem już podobny motyw w 2,3 filmach ale znów...
Do tych którym film sie nie podobał...wydaje mi się że za bardzo spłycacie film w sensie kategorycznym (był straszny czy nie). W filmie naprawde chodzi o coś więcej. Oglądając mamy się dobrze bawić, a jak już będzie jakaś puenta to juz naprawde rewelacyjnie, ja bawiłem się dobrze.
Kilkunastu ludzi na określonej...
Świetny początek, z szybką akcją i taki, który zaciekawi widza. Ale później wkrada się chaos i rutyna, kilka dobrych postaci, kilka irytujących - czyli wszystko, co zazwyczaj spotykamy w przeciętnym horrorze. Lubię Ryana Kwantena, więc jakoś osłodził mi te półtorej godziny. Nie powiem, że to stracony czas, ale drugi...
więcejNie było najgorzej. Ja napięcie czułem od początku. Fakt, później zdarzyło się parę głupot, których nie zrozumiałem, ale i tak była ta koncepcja czasu, że coś działo się w danym momencie ( mam na myśli F16 ) a potem bohaterowie zobaczyli siebie samych i wszystkie zaistniałe zjawiska z punktu widzenia trzeciej osoby, co...
więcejWątek z tym kolesiem który miał tą lalkę był zupełnie niepotrzebny i głupi, a jeżeli już takowy znalazł się w filmie mogli do końca wytłumaczyć o co w nim chodziło. Do zakończenia nic nie mam bo było w miarę dobre, co do efektów to jak na 2014 r to były one okropnie śmieszne. Po tym zakończeniu nastąpiło kolejne...
Oglądając 7500 i zobaczywszy czas trwania filmu 79 min w reżyserii Azjatyckiego reżysera już podejrzewałem, że kino to będzie spłycone... Nie pomyliłem się film miał potencjał i na pewno rozwinąłby go gdyby nie spłycenie scenariusza, który miał być już w 2012 w kinach ale ciągłe zmiany przesówały premierę filmu i tak o...
więcejWłaśnie skończyłem oglądać najnowsze dzieło pana Takashi Shimizu, które powstało na podstawie scenariusza napisanego przez pana Craiga Rosenberga. Niestety, muszę przyznać, że gorszego filmu nie widziałem już od 5 lat. Albo i od 100. Gniot jakich mało. Kto im dał kamery? Przykre jest to, że zmarnowano tyle prądu na...