1 godz. 47 min.
5,6 5 022
oceny
5,6 10 5022
2 465
chce zobaczyć
{"rate":5.0,"count":2}
{"type":"film","id":3980,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Avalon-2001-3980/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Avalon
  • Quest1981 ocenił(a) ten film na: 3

    Może niedługo nasi nakręcą polskiego Star-treka. Zdjęcia powstaną np w jakimś muzeum techniki. TV Rubin będą robiły za super nowoczesne ekrany, a jak zabraknie to jakąś Unitrę się postawi. Magnetofony Kacprzak jako najnowocześniejsze komunikatory a suszarki made in ZSRR jako fazery. Trochę wyobraźni i będzie hit na skalę światową.

  • Quest1981 ocenił(a) ten film na: 3

    Quest1981 Właśnie obejrzałem ten film do końca w TV.
    Film się trochę rozkręca po 2/3, niestety po wielu przestojach pewnie większość telewidzów zmieniła kanał.
    Jak się nie ma środków na porządny film to trzeba pokazywać w długich, nudnych ujęciach: spacery korytarzami, jazdę tramwajem, gotowanie kapuśniaku poprzedzone krojeniem wszystkich składników, chodzenie po schodach, jazdę metrem i to wszystko w czasie rzeczywistym !!!
    Sceny posiłków Stunnera w towarzystwie Ash przypominały scenerią fragmenty z baru mlecznego w „Misiu” Barei. Czekałem tylko gdy ktoś dokręci talerz do stołu, ale mniejsza z tym.
    Teraz najważniejsze, sceny walki z gry - jedno ujęcie wałkowane przez większość filmu - poradziecki Mi-24 w zawisie. Ręce opadają. Zero inwencji, bliskie ujęcia zamiast efektów specjalnych. Trochę lepiej z tą całą „twierdzą”, ale też bez rewelacji i przede wszystkim krótkie to wszystko! Akcja z „class real” (finał)? Jaka akcja? 2 strzały pod filharmonią a połowa tej sceny to zbliżenie na śpiewaczkę!
    Reasumując cała historia ma potencjał, ale w takim wykonaniu jest nie do oglądania. Trzeba się naprawdę zmusić, żeby to przebrnąć. Mnie się udało dopiero za 2 razem.

  • Mayurii ocenił(a) ten film na: 5

    Quest1981 dobrze prawisz, ja akurat za pierwszym wytrzymałem .

  • pierdzacyciufciami ocenił(a) ten film na: 6

    Quest1981 Mnie z kolej oprawa pozytywnie zaskoczyla (improwizaja w szpitalu czy jadlodalni tez nie byla fest tragiczna), szkoda tylko ze gdy pani Foremniak zaczynala cos mowic to myslalem czy by nie przelaczyc na telezakupy mango czy innego erotyka ; / Moi pijani znajomi odgrywajacy role w papierowym rolpleju sa bardziej wiarygodni

  • BalooCTW ocenił(a) ten film na: 7

    pierdzacyciufciami Co do drewnianego głosu wszystkich aktorów wypowiadających swoje role. Nie przykładali się do tego bo mieli być zdubbingowani. Mamoru Oshii planował wydać film z japońskim dubbingiem. Jednak na sam koniec na tyle mu się spodobał styl mówionych tekstów że zaniechał tego pomysłu.

  • kostekzary ocenił(a) ten film na: 5

    BalooCTW chyba jednak mu się nie spodobał - mam film z japońskim i angielskim dubbingiem. Oba są o niebo lepsze niż polski oryginał... xD

  • aethersis ocenił(a) ten film na: 9

    Quest1981 Na mnie ten film wywarł bardzo pozytywne wrażenie. Wolę kino w którym trzeba trochę wysilić wyobraźnię i fabuła liczy się znacznie bardziej od efektów specjalnych. W tym filmie akurat tak właśnie było a fabuła była na prawdę dobra i zrobiona z pomysłem. Poza tym film miał dość specyficzny punkowy klimat, który mi bardzo przypadł do gustu. Obecnie mam wrażenie że jest na odwrót. Science-fiction ogranicza się w większości nowych produkcji do pokazania na ile stać grafików i speców od efektów specjalnych a fabuła jest z reguły dość przeciętna.

  • Quest1981 ocenił(a) ten film na: 3

    aethersis Mi osobiście oglądanie sporządzania kapuśniaku nie wysiliło wyobraźni, ale każdego fascynuje coś innego. :)

  • aethersis ocenił(a) ten film na: 9

    Quest1981 Ech, tylko ten kapuśniak wałkujecie, aż się głodny od tego zrobiłem. Film ma specyficzny brudny klimat i naprawdę mi się to podoba :) Większość sci-fi kojarzy mi się z białymi kanciastymi bryłami które uchodzą za meble, klocowatą architekturą, białymi ubraniami i sterylną czystością - a tutaj jest całkiem inaczej :)

  • zjonizowany ocenił(a) ten film na: 10

    Quest1981 Z kolei mi osobiście także nie przypadły do gustu bardzo skromne sceny (podobno to stylizacja japońskiej mangi, czyli symbolicznie odwołanie się do czegoś czego trzeba być prawie znawcą aby załapać i się tym radować:)
    Ale za to film znalazł się w ulubionych z uwagi na wątek filozoficzny (dla mnie to drugi "Matriks" i "13-te piętro" czyli dzieła S-F przy okazji zdradzające jeszcze nie znane powszechnie sekrety natury tej naszej, jednak nie do końca materialnej, nie do końca prawdziwej rzeczywistości:) Poza tym jak dla mnie, pozytywnie stymulujące skojżenie na życie (dosłownie mega dawka motywacji). Gdzie, życie to dosłownie GRA, w której się SAMEMU wybiera (poprzez klucz, o którym mowa w ostatnich słowach, klucz, o którym mówiła też najbardziej znana postać tej naszej gry -Jezus). Pod tym względem przedstawienia wizji, natury czy sensu świata, ten film jest najlepiej trafiony (po prostu wymiata, zostawiając w tyle wszelkie matriksy i incepcję, które jak dla mnie są negatywnie zbrukane wątkami kryminalnymi, właśnie wciągającą akcją, efektami i niestety przykrymi, a tak lubianymi chyba przez widza, intrygami). Za to Avalon jest bardziej rzeczywisty, ludzki, zbliżony do codzienności (zwyczajny, tyle że akurat akcja głownie toczy się jakby podczas wojny, ale na końcu już widać naszą rzeczywistość w filharmonii -class real :D

    Ten film to arcydzieło pod takim właśnie filozoficznym względem -przynajmniej dla mnie (i mi podobnych, doszukujących się, raczej mniej rozrywki niżeli przesłania -tu szczególnie cennego, bo praktycznego, zmieniającego spojrzenie na świat, ubogacającego wizją artysty, który zawarł tam kilka ukrytych mądrości).

    Obraz ten, ta historia może dobrze, że tak skromnie zekranizowana, bo inaczej efekty przyćmiłyby treści, zmąciły klimat spokoju sprzyjający wyciszeniu i zastanowieniu (podobnie jak kolor rozprasza w zdjęciu, które jeśli czarno-białe ma inny odbiór, głębię).

    Więc chyba paradoksalnie jest to film bardziej do słuchania, odczuwania i przemyśliwania niż do oglądania (czyli dość dziwny i przez co pozostanie kontrowersyjny).

  • zjonizowany ocenił(a) ten film na: 10

    Quest1981 Aby zrozumieć film warto przeczytać książkę, bestseller o duchowości, "Potęga teraźniejszości".
    Jest też tam odniesienie do tego, że większość ludzi żyje jak byli by hoży psychicznie, opętani itp.
    To film o przebudzeniu, duchowej zmianie. Wyjściu z paradygmatu walki, ciemności i znaku do "klas real".
    Gdzie zmienia się sceneria na kolorowy, piękny (nasz realny świat).
    Do tego dialogi na końcu mówią wprost o duchowej wiedzy.
    Poza tym muzyka, słowa piosenki gdy lecą napisy o tym czym jest życie.