Świetna komedia w klimatach trochę polskich komedii przedwojennych z A. Dymszą. Chyba właściwie ostatnia tego rodzaju rola Dymszy. Nie wiem dlaczego trochę film skojarzył mi się także z ulubionymi przeze mnie klimatami Wojaka Szwejka. Wynika to chyba z tego, że w tym filmie podobnie jak w Szwejku nawet Niemcy nie...
Chyba nie za bardzo przemawia do mnie tego typu komedia, a już z pewnością nie postać
Konstantego Aniołka, ani tym bardziej Sabcia. Może trzeba być Warszawiakiem, żeby to
przypadło do gustu? Albo otrzeć się o tamte czasy? Przyznać jednak trzeba, że jak to w starych
filmach bywa, gra aktorska jest przecudna! :)