1) Capone był hajtnięty z Irlandką - Mae Josephine Coughlin - i to jeszcze za czasów brooklyńskich i nie miał żadnego hollywodzkiego romansu z żadną Crawford, bo takie laski zmieniał jak rękawiczki a najważniejsza i tak była dla niego żona i syn - Sonny
2) Frank Nitti był 5 lat starszy od Capone i faktycznie był ważną...
no właśnie był, do jakiegoś momentu. Dobrze mi się go oglądało, ale sęk w tym że strasznie dużo rzeczy nie zostało w nim ujętych. Duże przeskoki między poszczególnym etapami życia Ala Capone tworzyły z życiorysu Ala samą ramę, a to co było istotne zastało pominięte. nic nie było o Alcatraz, o śmierci i można by tutaj...
więcejGdyby ten film był czarno biały i nie posiadał takiej dawki przemocy oraz seksu, można by pomyśleć że stworzono go w latach 30. Podobny styl gry aktorskiej, proste wykonanie, identyczna narracja. "Capone" to wręcz sequel "Małego Cezara".
To zarówno wada jak i zaleta, choć bardziej to pierwsze. Trochę przeraża że ten...
Ktoś niżej napisał że ten film ma kilka błędów, ten film to jeden wielki błąd. Zgadza się w nim tylko to że Al naprawdę istniał i pomieszkiwał sobie w Chicago a całą resztę zmienili na potrzeby 'pana rezysera'. Kreacja głównego bohatera tragiczna i już nie mówię o tych kulkach w gębie co dodają pyzusiów naszemu Alowi...
więcej