cholera, bo już inne słowo nie przychodzi mi do głowy. Jak już nie sprowadzają do Polski filmów z Michelle Pfeiffer i Kathy Bates, to ja nie wiem co sprowadzają. Pozostają nam już chyba tylko Pottery, Piły i inne Jackie Chany. Boże miej nas w swojej opiece, jesli mamy takich dystrybutorów w tym kraju...
Nie ma nic gorszego na ekranie,niż romans bez jakiejkolwiek emocji,a ten film taki właśnie jest,szkoda bo tym reżyserze i takiej obsadzie(Bates,Pfeiffer)oczekiwałem czegoś o wiele lepszego.Na minus tak jak już wspomniałem,film wyprany z emocji,ten romans na linii Pfeiffer-Friend bez żadnej iskry,aktorzy występują tu...
więcejPo autorze "Niebezpiecznych związków" spodziewałam się czegoś o wiele lepszego.
Co mi się nie spodobało w filmie? Przede wszystkim fabuła, a raczej jej brak - film "ciągnie" się w nieskończoność choć trwa tylko 90 min. Zapewne za sprawą scenariusza, bo przecież sam temat jest ciekawy. Po drugie, wygląda na to że...
i po co? Liczylam na jakies melodramat, jak to opisywalo hbo, a to zwykle romansidlo bylo:) Sredni film, troche nudny, Cheri niezwykle irytujacy. Moze taki mial byc. Gdyby wiedziala, ze do konca nie bedzie zadnego "przytupu" darowalabym sobie po pierwszych 15 minutach:) Generalnie mozna sobie odpuscic. Chyba, ze ktos...
więcejnie wiem czemu niektorzy czepiają się obsady. porcelanowa michelle idealna w roli
odrobinę zgorzknialej i podstarzałej, ale poszukującej tej jedynej miłości kurtyzany( przez co
ten film bardzo przypominal mi damę kameliową balcaca - super adaptacja antczaka z
fryczem i radwan) , a z drugiej strony niedojrzały i...
Filmowi brakuje lekkości narracji Colette, brak finezji i magii. Wspaniała Cathy Bates- jednak w tym filmie jej potencjał aktorski i ekspresja została całkowicie niewykorzystane.
bez komentarza zostawię grę Ruperta Friend jako Cheri.
Porażka interpretacji reżyserskiej, tak ja odebrałam ekranizację Cheri.