jak chodzi o kinowe wersje komiksów to nawet bardzo dobry.Czego nie można powiedzieć o całej reszcie typu:spider man czy x man.
film jest kiepski. nie wnosi niec nowego, nie poraza gra aktorow, nawet pomysl wydaje sie byc nie trafiony. niektore sceny byly wyjatkowo kiczowate (scena kiedy John trzyma nogi w miednicy z woda i patrzy sie na kota aby dostac sie do piekla...). jedyny atut tego filmu to Rachel Weisz:)
Durna fabuła, brak logiki w niektórych kwestiach, słaba gra aktorówk no i beznadziejna końcówka ukazują tylko głupotę kina amerykańskiego (czyt. komercyjnego). Film mało ambitny dla ludzi o małych wymaganiach w stosunku do fabuły, która notabene, kuleje na każdym kroku. Jedno z większych rozczarowań ostatnich miesięcy.
więcejJako popołudniowy relaks się sprawdził - niestety nic po nim nie zostanie. No może jedynie antynikotynowy charakter pewnych scen :) Ładne efekty - fakt. Ale człowiek jest tak nimi atakowany że jakoś już się uodpornił (do kolejnego hiper-super pokazu). No, pomyślałem teraz, może to też wina tego że oglądałem film w...
Bo mnie się wydaję że biegniesz w kierunku walizki z dolarami. Moze byś zaczął grać troszke mniej jak Pinokio ? Zresztą nawet Pinokio ostatnio gra bardziej ludzko. Schemat, nuda, miałka fabuła, nawet nie chciało mi się tego oglądać do końca, a większość efektów widziałem w grze Doom III.
czasami sie zastanawiam czy w stanach ludzie którzy pisza scenariusze nie mają co robić, czy zbarakło im już kompletnie pomysłów... constantine obejrzałam tylko dlatego ze miałam go w domu a znajomi sie nim zachwicali bo gra w nim "neo"... zaczełam ogladac film i już sam poczatek nie zapowiadał niczego...
Dlaczego bardzo czesto w ostatnich filmach glownie skupiaja sie na efektach zapominajac o fabule tak bylo w Constantine efekty dobre ale marna fabula.Film dla malo wymagajacych.ocena najwyrzej 6/10
film trochę gniotowaty... ma potencjał ale go nie wykorzystano w wystarczającym stopniu.. w sumie to efekty.. bo fabuła trochę się kupy nie trzyma.. dziwne są też czasem te takie celowe nietypowe ujęcia które nie pokazują do końca twarzy bochaterów.. na początku mnie to zaciekawiło potem tylko irytowało.. tylko 7/10...
więcejKolesie mi mówili ze naprawde fajny film. Obejżałem i ... Fajne to byly dwa momenty - pierwszy, to wlaściwie scena, kiedy Neo :) pokazywal na początku filmu chałupnicze metody oddemoniania, odszataniania czy jak kto woli. Ja już z lustrem sie nie rozstaje ;). Drugi motyw calkiem niezły to jak walczyl z chmara robali...
więcej
Chcecie kina niosącego głębokie treści, oglądajcie Pedro Almodovara.
"Constantine" to fajne widowisko, o nowatorskiej fabule. Nie nudzi tak, jak "Osada", bo tu się przynajmniej coś dzieje. Wiadomo, że treść filmu jest trochę nagięta, ale obecnie coraz trudniej wymyślić coś nowego i zaskakującego. Film to super sposób...
Ja obejrzałem go wczoraj, i co do efektów specjalnych, to śmialo moge stwierdzić, ze się nie zawiodłem, ale...
Ta fabuła, trochę lipna.
Gość zabija złe demony, i grzechów nie chce mu Bóg wybaczyć,
pali jak głupi, ale wie, ze to go zabije, i tak łazi cały film i tłucze te demony, ale nie zauważyłem, zeby miał...
Jestem świeżo po premierze filmu i muszę przyznać iż jestem zawiedziony postawą społeczności filwebowej, która ani słowem jeszcze nie wspomniała iż w "Constantine" pojawia się Gavin Rossdale - wokalista nie istniejącego już zespołu Bush!! Ach, to był widok... :D
Chociaż ta rola jest jakby stworzona dla Keanu to jakoś mnie nie porwał bo zbyt przypominał Neo. A jeśli chodzi o fabułe, cóż rzecz gustu, chociaż ja sobie cały czas zadaję pytanie jak Bóg mógł pójść na układ z szatanem skoro celem istnienia szatana jest oszukiwać i kłamać, więc wiadomo było od początku że w końcu...
jak dla mnie na razie najwieksza porazka tego roku.fabula filmu przezalosna.to juz nie ten sam keanu co w speed,johnny mnemonic czy matrix :/zdecydowanie NIE POLECAM.zapraszam na moj blog