9/10.
O Tarantino można wiele powiedzieć, ale na pewno nie to, że robi nudne filmy. Prawie 3h i zero nudnawych fragmentów.
Co do gry aktorskiej Waltza - oscar za Bękartów się należał, ale za ten film oscara dał bym prędzej Jacksonowi. Co nie znaczy, że Waltz gra źle.
A dla narzekających na brak realizmu i za dużo...
Proszę o odpowiedź, na powyższe pytanie. Przystąpiłem do oglądania tego filmu, jak do arcydzieła i cóż, zawiodłem się. Lubię westerny, tego typu produkcje, jednak ocena 8,5, miejsce w pierwszej 10, to mym skromnym zdaniem znacząca przesada. Ciekawe widowisko, niezła rozrywka i tyle.
No i trochę momentami denerwował...
Genialny film ! Jak dla mnie - najlepszy film Tarantina :) Trzymający w napięciu, świetna obsada, brak realizmu jak na Quentina przystało. Samuel L. Jackson odegrał świetnie swoją rolę, która nadała humoru temu filmowi. Motyw KKK idealnie wstawiony. Osobiście uważam to za geniusz :) 10/10 niczego mi tu nie brakowało....
więcej...film. najbardziej poruszyło mnie to, że Quentin pisząc senariusz i reżyserując go, sam obsadził siebie w roli nie pozytywnej. wyszedł z hukiem o co pewnie mu chodziło :]] ale popieram dobór roli. oceniających poniżej ośmiu oceniam jako idiotów. pozdr
Film co prawda dobry ale czy na 8.5 ??? Ja zastanawiałem się czy dać 7 ,miałem trochę większe
oczekiwania gdy zobaczyłem taką wysoką ocenę . Niestety rozczarowałem się trochę. Quentin
bękary były lepsze
jak mam porównywać grę DiCaprio i Christoph Waltz to ten pierwszy zagrał lepiej , ja mam takie
wrażenie był bardziej przekonujący a jak w myślicie????
Jaki widziałam w całym swoim życiu, chcialabym cofnąć się w czasie i obejrzeć go jeszcze raz nie
znając fabuły. Świat przedstawiony przez Quentina Tarantino jest tak złożony i tak genialnie
wykreowany, że opadła mi szczęka. Nikt nie dobrałby aktorów lepiej. Po prostu geniusz.
Poza świetnie zagranymi rolami (i to bynajmniej nie Foxxa) wszystko w tym filmie leży. Tak naprawdę jedyny godny uwagi był fragment w domu Candiego.
mam wrażenie że Quentin Tarantino robi cały czas jeden przez osiem lat mino że zrobił już 6
wywalamy scenariusz, świat stworzony, bohaterów i zostaje wzór jakim kieruje się, nie wprowadza
nic nowego, oglądając "Django" miałem Déjà vu
Film naprawdę dobry, ale ponad 8 to już przesada. Dlatego ja dam 7.
Mnie najbardziej podobały się dialogi w filmie, zabawna jest też scena z facetami w maskujących workach na głowach!
Warty obejrzenia film, raz wystarczy.
Tarantino znowu udowodnił, że od Pulp Fiction nic nowatorskiego, godnego uwagi ( oprócz nadwagi ) nie zrobił. Rozumiem, ze film mial być manifestem anty rasistowskim, niestety
przerodził się w obraz hołdujący wręcz rasizmowi, niesmaczny.
10/10 to za mało... Ten film to po prostu arcydzieło!
Świetna gra aktorska, bardzo dobra, wciągająca fabuła.
Bardzo polecam ten film.
Nawiasem mówiąc, jest szansa na drugą część?
Dobrze się ogladało, ale czuje pewnien niedosyt. Oczywiscie dobre dialogi, dobry aktorsko, ale...Jak na Tarantino, historia jak i sposób jej opowiedzenia zdawały mi się ..lekko toporne. Brak polotu (nigdy bym nie pomyślał, że napisze to o filmie Tarantino), nie za dużo zabawy konwencją o którą aż się prosiło. Może...
taki film mógł tylko Tarantino zrobić! Te wszystkie świetne teksty i scenki no po prostu
majstersztyk! Ale niestety nie dla wszystkich, trzeba lubić ten humor, który był wszechobecny w tym
filmie. Ja się zachwycam i będę się zachwycać, każda scena tak naprawdę w 100%
wyreżyserowana co do szczegółów.
Dr King Schultz -jak dla mnie najlepiej odegrana rola.Od początku do końca filmu ani chwili znudzenia.Wrócę do tego tytułu nie jednokrotnie.Polecam.
Film do obejrzenia, choć bez rewelacji. Jak kiedyś wielbiłem Tarantino za choćbu "Pulp Fiction",
"Wściekłe Psy", teraz po" Bękartach", "Death Proof" jakoś wydaje mi się że Tarantino "jedzie na
marce". "Django" ujdzie, choć albo teraz wychodzi coś o pokrzywdzonych żydach, albo o o
murzynach;] Dali by na luz