Dlaczego 8 ??? Swoisty wyciąg z procesu, skrót z akcentem na sprawy polskie. Paradokumentalne odtworzenie tego głośnego procesu. Świetnie zagrane, to właśnie gra aktorów czyni ten film wciągającym, szczególnie po latach, kiedy wiedza historyczna jest dużo większa i większy jest dostęp do stosownych materiałów. Trudno...
więcejJak ktoś już napisał jest to film do wielokrotnego oglądania. W moim odczuciu jest ,,przerażająco rzeczowy". To że akcja dzieje się niemal przez cały film w jednym miejscu na sali sądowej, gdzie bez przerwy przewijają się dialogi i monologi i każdy z nich niesie ze sobą jakoś ciężką i prawdziwą treść, nie tylko...
Jedna z najciekawszych produkcji telewizyjnych PRL. Wśród jej bezsprzecznych atutów należy wymienić ciekawą formułę, łączącą odautorski komentarz z zainscenizowanym stenogramem fragmentów rozprawy norymberskiej (i niech się przy tym Wołoszański schowa!). Drugi plus, to porządne, wnikliwe aktorstwo. Możemy poprzyglądać...
więcejBardzo ciekawy spektakl,pomimo dwóch godzin nie nużący i dla pasjonatów
tego okresu rzecz bardzo ciekawa.
Porusza problem procesu norymberskiego z naciskiem na sprawy polskie,
oczywiście co jest oczywiste dla historiografii z okresu PRL nie ma tu wzmianek o zbrodniach sowieckich,ale tez nie ma tu proradzieckiej czy...
Niestety wartość merytoryczna produkcji jest niewielka, żeby nie powiedzieć żadna.
Poprawność polityczna a.d.1970 udziela się na każdym kroku. Oczywiście ani słowa o zbrodniczym systemie komunistycznym. Wydaje się aż zabawnym, że Niemcy nawet nie wspominają o układzie sił politycznych w przededniu wojny i cichej...
Bardzo mi się podobała gra aktorska Andrzeja Łapickiego w podwójnej roli: narratora i oskarżyciela Roberta H. Jacksona. Janusz Zakrzeński jako Hans Frank, Mieczysław Pawlikowski jako Hermann Goring, Jan Englert jako doktor G. Gilbert czy w końcu epizod Jadwigi Barańskiej jako francuskiej więźniarki obozu...
połączenie dokumentu z fabułą bardzo dobre i w zamyśle i w wykonaniu. sami aktorzy ok ale jednak Wołoszański lepiej dopasowywał fizycznie twarze aktorów do odtwarzanych ról, u Bogusia byli jak "żywi", Hitlerek, Göring, Himmler, Heinrich lepiej dobrał aktorów (choć nie twierdzę że lepszych). w "Epilogu...." jacyś tacy...
więcejnie tylko przytłaczającym ogromem hitlerowskich zbrodni i zachowaniem oskarżonych.
Przerażająca jest scena, w której Wasilij Rudenko mówi o miłości człowieka.
Przerażająca jest hipokryzja nie tylko Sowietów, ale i Amerykanów.
Zachwyca:
Wybitne aktorstwo.
Forma filmu, teoretycznie dla niego zabójcza, w niezwykły...