Wie może ktoś jaka jest nazwa lub skąd można ściągnąć tą melodię na samym początku (piszczałki) kiedy maszerują przez podziemia??
Właśnie skończyłam oglądać ten film i uważam, że jest naprawdę dobry! Znałam go już wcześniej, ale nie widziałam go prędzej. Dzisiaj wywarł na mnie duże wrażenie, i uważam, że warto było go obejrzeć!
Mam pytanie do milosnikow historii USA. Jestem ciekaw ile w tym filmie jest prawdy hitorycznyj [i czy w ogole cos jest?] a ile fikcji.
naprawde oczekiwałem czegoś ambitniejszego!! a tutaj jakaś opowiastka jak z Disneya:/ nic ciekawego dla mnie trywialny i sztuczny nie przemawia ale scenografia i kostiumy świetne jedyne co ten film ratuje !!
Filmik nawet niezly, dlugi i ciekawie sie nawet go oglada. Nie jest taki zly, ale najbardziej w filmie mi sie podobalo na koniec jak na tym cmentarzu zmienial sie krajobraz pierw stary nowy jork a pozniej coraz nowszy :) fajny efekt!
Aż mi się wierzyć nie chce, że tak wybitny reżyser nakręcił takie GÓWNO!!! Sceny walki niczym z filmu klasy B, więc BEZNADZIEJNE!!! A ta muzyka do niektórych scen jest tak niedobrana, że normalnie odechciewa się dalej go oglądać, nawet jeżeli występuje w nim tylu znanych aktorów :(
Naprawde rzadko na którym filmie się nudze na tym wynudziłam się niemiłosiernie. Tylko sobie prawie cały film mówiłam (bo juz miałam ochote po 30 minutach wyłączyć) że jeszcze 10 min na pewno się rozkręci. Niestety nie rozkręcił się. Beznadziejna w tym filmie Diaz, fatalny Di Caprio, tylko Daniel Day-Lewis coś pokazał....
więcejSzczerze powiedziawszy zawiodłam się na tym filmie i to bardzo. Zaczynał się ciekawie i nawet mnie wciągnął, ale, bądż co bądż, co za duż to niezdrowo. Jak długo może trwać jeden film!! No i te reklamy...
Śmieszyła mnie banda D. Day-Lewisa, która nazywała się Nativesami. Tacy z nich Natives jak z koziej d... trąba! Natives mogą się nazywać Indianie, a nie potomkowie brytoli, którzy Nativesów zgładzili.
Gangi Nowego Jorku to bardzo cięzki i trudny film. Gdy ogląda się go po raz pierwszy i spodziewa się akcji i klimatu poprzednich filmów Scorsese, to można się srogo zawieźć... nie ma tu charakterystycznego dla tego reżyser humoru czy też epizodyczności opowieści.
Ale... ja GNY oglądałem z 4 czy 5 razy i uważam go...
Kto oglądał GNJ na TV4 pewnie wkurzył sie nie raz ale nie dlatego ,ze Day-Lewis zabił księdza ale z powodu reklam!!!!10 min to normalka puszczane z duza czestotliwoscia w najlepszych momentach filmu -to zabija cały smak filmu,emocje narastaja juz DiCaprio sie szykuje do walki a ci reklamy wala!!!!O k.....ich...
Film jest niezły, ale ani doskonały, ani wybitny. Jego mocny punkt niewątpliwie stanowi świetna kreacja Daniela Day-Lewisa, który kolejny już raz udowadnia, że jest aktorem z "najwyższej półki". Ciężaru fabuły nie udźwignęli jednak -moim skromnym zdaniem- Cameron Diaz i Leonardo DiCaprio. Ich gra nie wychodziła ponad...
więcejPrzyznam szczerze,że początek filmu absolutnie mnie wbił w fotel...Liam Nesson kroczący z krzyżem pośród przygotowującej się do walki bandy,doskonała muzyka,mroczny klimat... Gleeson daje kopniaka w drzwi i razi na biel zaśnieżonych ulic Nowego Jorku...a potem bitwa między gangami...no,szczena opada.Przez pierwszą...
Gdyby nie Day Lewis film jest wtórny, szary, bezbarwny...o niczym. KINO JEDNEGO AKTORA. Choć lubię tego reżysera to nakręcił co najwyżej przeciętny film...choć sceny walk są ciekawe.
Moze tylko troche rezyser przedstawial niektore sceny zbyt stro ale i tak znakomity... w zasadzie muzyka mnie nie urzekla, szczegolnie oczekiwalam cos lepszego od Howarda Shore'a :)