Ziemia, czternaście tysięcy lat temu. Udręczona dusza półboga błąka się po świecie. Herkules (Johnson), syn potężnego Zeusa, przez całe życie nie zaznał niczego prócz cierpienia. Po wykonaniu dwunastu ciężkich prac i utracie rodziny, poświęca się krwawym bitwom. Tylko one przynoszą mu ukojenie. Za towarzyszy ma szóstkę podobnych mu... czytaj dalej
Pewnie każdy, kto zobaczył zwiastuny nastawił się na klasyczne sword & sorcery w świecie mitologii greckiej, w nieco poważniejszym wydaniu- Hercules, przygoda, walki z epickimi potworami, krew, dylematy moralne (tak interpretowałem za pierwszym razem monolog). Niestety, to jeden wielki bullshit.
W filmie nie ma...
Żeby hercules wymordował cała rodzinę ponieważ został odurzony jakimiś prochami, niezbyt sensowna cześć fabuły. Niby coś się w tym filmie dzieje ale jest to zrobione bez polotu.