To co zobaczymy na srebrnym ekranie wgniecie w fotel, wyciśnie łzy smutku ( oby nie), zmrozi
krew w żyłach, spowoduje desperackie wstrzymanie oddechu w oczekiwaniu na następna scenę.
Stawiam beczkę krasnoludzkiego piwa i skrzynię Liści z Longbottom zmieszaną ze Starym Tobym.
Podbija ktoś zakład?
PS. Apeluję o względnie mądre, inteligentne komentarze w celu chociaż minimalnego
podbudowania poziomu na tym forum, zapewne celowo zaniżanego przez znane nam osoby,
których imion nie trzeba ( i nie warto ) wymawiać.