braki

Film dość pobieżny. Brakuje wielu ważnych wątków z życia jane które świetnie sprawdziłyby
się w filmie . Widać że scenariusz skupia się głównie na relacjach z bratanicą fanny i jej
miłości do pana plumptre , trudach wydawaniczych jane, relacjami z siostrą cassandrą,
chwilowym zauroczeniem panem hadenem i relacjach rodzinnych z bratem edwardem , ale
brakuje mi tu relacji z jej bratem jamesem , jego żoną , jej braćmi marynarzami , brak relacji
z drugą jej bratanicą anną , którą jane austen naprowadzała przecież na drogę literacką i z
którą tez była emocjonalnie związana.

  • użytkownik usunięty

    Jeżeli patrzeć na ten film jako na próbę przedstawienia losów Jane Austen, to rzeczywiście jest pobieżny, ale chodzi w nim o coś zupełnie innego. Nie przez przypadek został nakręcony wkrótce po "Zakochanej Jane" - miał być zaprzeczeniem romantycznej i dramatycznej (oraz przekłamanej) wizji życia Austen. Film miał też wskazać, że nigdy nie wyszła za mąż nie dlatego, że Tom Lefroy czy ktokolwiek inny jej nie chciał, ale dlatego, że sama tak zdecydowała. Stąd taki czas akcji - był to szczęśliwy okres - pewna stabilizacja, sukcesy wydawnicze, a przy okazji czas, gdy wszelkie "romanse" miała za sobą, więc mogła spojrzeć na nie z perspektywy, do czego skłoniły ją problemy sercowe Fanny. Dla mnie, biorąc pod uwagę, że to produkcja telewizyjna, ten film to arcydzieło. Nie przedstawia losów pisarki - to byłoby niemożliwe w półtoragodzinnym filmie - lecz wskazuje, jaką była osobą, jaki miała charakter, jaki miała stosunek do życia, do swojej twórczości. W sytuacji, gdy wielu fanów rozpływało się nad historią "Zakochanej Jane" i postrzegało pisarkę jako starą pannę, która całe życie marzyła o Lefroy'u i pisała powieści z tęsknoty, takie ujęcie jak w "Jane Austen żałuje" jest ważniejsze niż przedstawienie wszystkich braci, bratowych i bratanków.

    • Chodziło mi konkretnie o rozbudowanie akcji filmu o powyższe konkrety z jej życia.Może byłby ciekawszy, ale i tak nie jest najgorszy . Na miano arcydzieła trochę mu brakuje:) . Becoming Jane w porównaniu z Miss Austen Regrets to film fantastyczny niezgodny z realiami prawdziwej jej relacji z Lefroyem.

    • zgadzam się :)

      przy okazji to jest nie tylko film o Jane czy film dla czytelników jej książek
      w pewnym wieku sprzyja refleksji nad wszystkimi miłościami, zauroczeniami, zrealizowanymi i tymi które nie wyszły nigdy za próg serca
      jaką kobietą się chciało być, a jaką się udało
      bo jak się ma 18 lat to zawsze się wierzy, że świat legnie u stóp
      pytanie o kompromisy, ich cenę, niewykorzystane szanse (bo w życie to nie jest tak, ze jak się zamyka drzwi, to otwiera się okno), cienie które się za sobą wlecze pół życia
      cenę jaką się płaci za wierność sobie

      do bólu prawdziwy, to co między ludźmi jest kruche i ulotne
      tak mocno czuć tymczasowość, że życie tak pędzi i gna, przy śniadaniu jesteśmy pełnymi marzeń podlotkami, a przy podwieczorku możemy zacząć podsumowywać swoje życie
      scena, gdy Jane wypija za dużo wina i traci nad sobą kontrolę zawsze mnie miażdży

      im jestem starsza tym bardziej "czytam" go dalej od Jane, a bliżej siebie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię