Poczytałem wpisy i ciekawostki nt. Kotów na tym właśnie forum, z wieloma się zgadzam: piosenki są różne, potknięć realizatorskich się nie dostrzega (chyba że ktoś analizuje film klatka po klatce...). Nie mam jednak zamiaru pisać o minusach: albo ktoś obejrzy i się zachwyci albo nie. JA SIĘ ZACHWYCIŁEM.
Piszę te słowa...
A szkoda, Polacy umieją śpiewać, jak już skopiują po kimś z zagranicy muzykę wychodzi to świetnie (jak ja kocham polskie Koty!), ale ni daj boże jak samo coś próbujemy zrobić (choć oczywiście są wyjątki i to wychodzi). Jak oglądam kawałki z ang. wersji to my mamy lepsze ciuchy, lepiej śpiewamy i ogólnie bardzoiej mi...
więcejUważam, że musical jest wprost idealny pod względem tanecznym i wokalnym. Fabuła, niby nie pełna akcji, ale coś w sobie ma. Ja przez kilka tygodnipo obejrzeniu myślałam tylko o tym. To też film do którego przyjemnie się wraca. Oglądałam go niedawno z przyjaciółmi, próbowaliśmy odgrywać niektóre tańce.Zdziwiłam się: po...
więcejAle po drugiej doszedłem do wniosku, że właśnie obejrzałem najlepszy musical Andrew Lloyda Webbera. Cóż, piosenki nie są równe. Ale wśród nich są takie, które po prostu hipnotyzują.
11/10 za "Memory" (nawet nie wiedziałem, że to piosenka z musicalu) i za "Rum Tum Tuger". Arcydzieło, tym razem nie filmowe, ale...
Moje kocie dzieci spisały się wspaniale, tworząc przepiękny musical:) Możecie sobie narzekać, że postacie przejaskrawione i wszystkiego jakby odrobinę za dużo, jednak nie zmienia to faktu że jest to dzieło rewelacyjne. Z genialnymi ruchami i mimiką idealnie współgra świetna muzyka, a pani Page mmm palce lizać....
To jest zdecydowanie mój ulubiony musical. Ponadczasowy, bawi, wzrusza, i daje do pomyślenia za jednym zamachem. Aktorzy, nie dość że grają jak laureaci Oscarów, to jeszcze tańczą i śpiewają jak światowa elita. Michael Grubber jako Munkustrap szczególnie imponuje. Cała obsada jest idealna, dobrana spośród najlepszych....
więcej