Children of Men

1 godz. 49 min.
6,9 78 592
oceny
6,9 10 78592
25 462
chce zobaczyć
7,6 14
ocen krytyków
{"rate":7.642857,"count":14}
{"type":"film","id":136704,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Children+of+Men-2006-136704/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Ludzkie dzieci
  • Zawsze przed obejrzeniem filmu zerkam na oceny/opinie użytkowników czy ocena aby nie jest zawyżona, jednak widząc same oceny 7-10 moje oczekiwania były bardzo wysokie, lecz finalnie się zawiodłem.

    Należy przyznać stuprocentową rację że wiele jest w filmie dobrych ujęć, świetna praca kamery, stonowane efekty specjalne, realistyczne sceny potyczek i można tak wymienić przez kilka kolejnych chwil ale fabularnie to wszystko się nie klei. Może jeśli ktoś czytał książkę to zna kilka faktów które pomagają mu całą sytuacje osadzić w czasie i miejscu oraz jak do tego wszystkiego doszło. Ale jako odbiorca filmu nie mam pojęcia co doprowadziło do bezpłodności całej populacji kobiet na świecie, na początku napomina się o paru teoriach i w standardowym Sci-Fi otrzymalibyśmy odpowiedź najpóźniej w 3/4 filmu jednak tutaj to nie następuje, nie wiemy również czy ogólnoświatowa destabilizacja to wyłącznie sprawa religii która często się przewija, lub czy została wywołana ekonomicznym krachem.
    Zakończenie... tutaj też nie dowiadujemy się wiele, udało się odeskortować malca w bezpieczne miejsce, ale co dalej? Wynaleziono jakieś antidotum na kobiecą niemożność czy może ta jedna jedyna dziewczynka (i jej mama) pocznie kolejne pokolenia? Przed napisami słychać płacz kilku niemowlaków więc można snuć domysły że wszystko ma się dobrze lecz jak do tego doszło?

    Nie wiem czy przespałem jakieś kluczowe fakty, czy to przez to że nie czytałem książki (choć to nie powinien być powód) ale nie dowiedziałem się ani dlaczego?, po co?, czemu?

    W ogólnym rozrachunku film czasem cieszy oko, ale zostawia duży niedosyt jak na kino fantastyki naukowej.
    Dużo osób dało opinię "świetne ujęcia 10/10 ale słaby scenariusz, ogólnie 9", "za super aktora i efekty 8" ale czy nawet w pięknym opakowaniu a dziurawej jak sito fabule można dać więcej niż 5?


  • Didox Podobne wrażenia tutaj. Film to typowa angielska bajeczka o niczym. Pomysł przewodni filmu zupełnie przypadkowy, pewnie podsunięty twórcom produkcji od kogoś. Strasznie głupi i nielogiczny film o "szalonej przygodzie" i "dobrych duszyczkach".
    A wracając już realiów świata tam przedstawionego, Anglia nie miałaby szans na zostanie ostoją ludzkości, bo wcale nie jest najmłodszym społeczeństwem świata, ani nawet Europy.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • krulikowca ocenił(a) ten film na: 8

    Didox Co by Ci dało wyjaśnienie tych kwestii? Co by to zmieniło ? Ten film jest genialny bo nie skupia się na pierdołach, masz setki filmów sci-fi które Ci powiedzą co spowodowało i zakończyło wymyślone w nich wojny/plagi/choroby. Jednak mało który film skupia się na pokazaniu prawdziwych ludzi oraz ich zachowania w obliczu okrucieństwa wojny. Ten film pokazuje świat ludzi którym już nie zależy i paradoksalnie okazuje się że ta wizja nie jest nam wcale tak odległa jak byśmy tego chcieli.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Gierrapa ocenił(a) ten film na: 9

    Logan_123 Sorry to ty pierd*lisz... Film jest bardzo dobry

  • Gierrapa To dramat psychologiczny a nie żadna fantastyka naukowa. Bzdura.

  • intermed1 ocenił(a) ten film na: 8

    Didox Utracenie zdolności do reprodukcji to tylko tylko zarys fabuły. W filmie nie o chodziło o to aby wytłumaczyć jak do tego doszło i rozkładać wszystko na czynniki pierwsze. Film miał na celu pokazanie zachowań do jakich ludzie są zdolni w obliczu zbliżającego się końca, i co są w stanie zrobić aby ochronić najcenniejszą wartość jaką jest życie. A zakończenie jest idealne. Pozostawiające widza bez jednoznacznej odpowiedzi, tak aby mógł sam znaleźć satysfakcjonujące rozwiązanie.

  • Trias ocenił(a) ten film na: 4

    intermed1 "Film miał na celu pokazanie zachowań do jakich ludzie są zdolni w obliczu zbliżającego się końca"

    Jakiego końca? Koniec dla każdego jest indywidualny i w żaden sposób nie zależy od przetrwania gatunku.
    Ale jeśli ludzie faktycznie rozumują to tak, jak to przedstawiłeś, to należałoby raczej powiedzieć: W obliczu końca złudzeń. Złudzeń, że potomstwo w jakiś sposób zapewnia nam życie wieczne. Że przedłużenie gatunku daje cokolwiek nam samym jako jednostkom. Że jako gatunek (czy inna grupa) jesteśmy jakimś jednym bytem. I że dzięki temu śmierć nie jest prawdziwym końcem.

  • Didox "w standardowym Sci-Fi otrzymalibyśmy odpowiedź najpóźniej w 3/4 filmu"

    Więc chyba powinieneś oglądać standardowe Sci-Fi :)

  • slobi ocenił(a) ten film na: 2

    Didox Zgadza się jak dla mnie ten film to wielkie nieporozumienie.....

  • Otas ocenił(a) ten film na: 8

    Didox Jak lubisz fabułę, która krok po kroku dokładnie Ci wszystko wyjaśnia toj trzeba oglądać animacje Pixara.
    Wątki o których piszesz nie mają żadnego znaczenia w opowiedzianej historii i nie potrzebują wyjaśnienia.

  • Trias ocenił(a) ten film na: 4

    Otas Wyjaśnienia potrzebuje sam fakt, jak ludzkość znalazła się w takiej apokaliptycznej sytuacji w wyniku niepłodności. Bo logiki w tym za wiele nie ma. Gdyby w rzeczywistości wszyscy ludzie nagle stali się niepłodni, nic by się tak naprawdę nie zmieniło. Nie widzę żadnego powodu, żeby zapanowała taka anarchia, jak w tym filmie.

  • Otas ocenił(a) ten film na: 8

    Trias Świat dowiaduje się, że w ciągu kilkudziesięciu lat nastąpi koniec cywilizacji i myślisz, że nic by to nie zmieniło? Ludzie nadal by chodzili do pracy, robili zakupy a bogaci bogacili się jeszcze bardziej? W historii świata przy mniejszych, lokalnych, katastrofach następowały czasy anarchii i przemocy wiec przy pewnym końcu całej cywilizacji świat na pewno pogrążyłby się w totalnym chaosie.
    Film nie jest o tym jak ludzkość stała się bezpłodna... więc poza stwierdzeniem tego faktu, który jest potrzebny do opisania świata, wyjaśnienie tego wydarzenia nie jest kompletnie potrzebne.

  • Trias ocenił(a) ten film na: 4

    Otas "Świat dowiaduje się, że w ciągu kilkudziesięciu lat nastąpi koniec cywilizacji i myślisz, że nic by to nie zmieniło?"

    W życiu przeciętnego człowieka - nie.

    "Ludzie nadal by chodzili do pracy, robili zakupy"

    Oczywiście, że tak. Ich życie dalej trwa, tak jak trwało. Dalej muszą coś jeść i gdzieś mieszkać.

    "W historii świata przy mniejszych, lokalnych, katastrofach"

    To nie jest żadna katastrofa, tylko dopiero jej zapowiedź. Ludzkość nadal istnieje, po prostu za parędziesiąt lat sobie wymrze.

    No serio, czy Twoją reakcją na wiadomość, że nikt już nie może mieć dzieci, byłaby myśl "aha, no to idę obalać rząd" albo "to w takim razie wysadzę coś w powietrze"? Rzuciłbyś z tego powodu pracę? Zacząłbyś ćpać?

  • Otas ocenił(a) ten film na: 8

    Trias Po prostu mamy inne zdanie na ten temat. Ty oceniasz cywilizację jako każdą osobę indywidualnie a ja jak tłum/gromadę. Tłum robi rzeczy, których każdy indywidualnie by nie zrobił.
    Dla mnie głównym powodem dla którego żyjemy jak żyjemy, rozwijamy naukę, kulturę, bogacimy się itp, w skali cywilizacji jest chęć zapewnienia takiej samej lub lepszej przyszłości kolejnemu pokoleniu. Bez tego celu może indywidualnie nic się nie zmienia ale dla tłumu (cywilizacji) to strata głównego celu istnienia.
    Odpowiadając na ostatnie pytanie to, pewnie tak. Byłbym w pierwszych grupach które siały by chaos i zniszczenie żerując na ciele umierającej cywilizacji i chcących wyrwać dla siebie jak najwięcej przed jej śmiercią :)

  • SithisDagoth ocenił(a) ten film na: 10

    Didox "nie mam pojęcia co doprowadziło do bezpłodności całej populacji kobiet na świecie" - Jest to absolutnie nieistotne. Film opowiada o skutkach takiej sytuacji, na tym się skupia i robi to bardzo dobrze.

  • Didox Mnie też zawiódł ten film.
    Od strony wizualnej jest może i ciekawie - świat realnie pokazany, ale treściowo jest po prostu słaby, a wcale nie należę do osób, które zawsze oczekują bogatej fabuły. Przykładem może być "Outsiderka", gdzie niewiele się dzieje, a bardzo mi się podoba.