1 godz. 24 min.
5,1 365
ocen
5,1 10 365
121
chce zobaczyć
{"type":"film","id":7809,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Mokry+szmal-1985-7809/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Mokry szmal
  • filipmosz ocenił(a) ten film na: 7

    Uważam, że „Mokry szmal”, jak na polskie warunki, to całkiem przyzwoity film sensacyjny, a przynajmniej warty uwagi. Bo czegóż można oczekiwać po rodzimej produkcji? Niebanalnego scenariusza, intrygującej fabuły z szybkim tempem akcji, spójnej realizacji? Nie tylko. Ja dodałbym, że przede wszystkim: osadzenia akcji filmu w polskich realiach, w polskiej rzeczywistości. Bo nic tak nie odpycha jak sztuczność i naciąganie, gdy reżyser próbuje kupić widza, czymś co jest nieprawdziwe. Dlatego uważam, że siadając do polskich sensacji, należy oceniać czy twórcy udało się wyzyskać z ówczesnej rzeczywistości ten „pieprz”, którym przyprawia się dla smaku, dla pikanterii kryminały. W „Mokrym szmalu” tym pieprzem, który indukuje zainteresowanie i pobudza emocje, jest bursztynowy proceder.

    Patrząc na inne polskie filmy sensacyjne z tego okres, np. „Wielki Szu”, „Przepraszam, czy tu biją?”, „Karate po polsku”, uważam, że reżyser w „Mokrym szmalu” trafnie odszukał i wypełnił dziurę tematyczną. Widzieliśmy już warszawskiego cwaniaka – Belusa w filmie Piwowskiego, widzieliśmy karcianego szulera w filmie Chęcińskiego, pokazał się też na ekranie łowca mazurskich węgorzy w filmie Wójcika. Dlatego jantar, o który biją się chłopaki z wybrzeża, moim zdaniem okazał się trafionym pomysłem na film. Za to należy się plus, bo każde miejsce ma swoją charakterystykę, a sztuką jest tę charakterystykę oddać. W „Mokrym szmalu” są pokazane regaty, klub jachtowy, tor wyścigów konnych w Gdyni, jest morze i bursztyn, są handlarze kruszcem i jubilerzy. To są bieguny, na których rozpięta jest przestrzeń trójmiejskiego półświatka. Pistoletów, morderstw, narkotyków w tym filmie nie ma. Jest za to brutalność i bezwzględność, pościgi, pobicia, podpalenie, żądza pieniądza i zmowa milczenia, bo lepiej nie mieszać w te sprawy milicji. W tej historii o bursztynie, reżyser sięgnął zatem do tego co rodzime, co w polskich realiach typowe, a co może rodzić sensacje. Co do realizacji i fabuły, to też nie mogę niczego zarzucić. Jest tempo, jest gruba sprawa – bursztyn, którego kradzież została „nagrana” dla konkurencji prawdopodobnie przez jednego z konwojentów. Akcja rozwija się spiralnie, w intrygę wciągani są kolejni bohaterowie. Najpierw Wojtek, potem Marek, dalej kolega Marka z aparatem fotograficznym. I godne uwagi jest to, że z sensacyjnej wycieczki po bursztynowym szlaku, zostaje coś uniwersalnego. Chodzi o braterską miłość, jaką przebija się z drugiego planu. Miłość szorstką, nieartykułowaną, ale szczerą i prawdziwą. W gruncie rzeczy można powiedzieć, że „Mokry szmal” to również historia o dwóch braciach, którzy żyjąc obok siebie, nie wchodząc sobie w drogę, gotowi są poświęcić życie, jeden za drugiego.

    Film polecam.

  • filipmosz Podpisuję się obiema rękami pod opinią. Film moim zdaniem świetny, ma charakterystyczny klimat tamtych czasów schyłkowej komuny. Nie widziałem filmu wtedy, a chodziłem w tych czasach do kina bardzo dużo, widać był słabo rozpowszechniany. Fajna muzyka, dobre zdjęcia, sceny pościgów świetne, należy przy tym pamiętać, że to nie Hollywood, mając na uwadze dostępne wtedy środki, efekt jest znakomity. Aktorstwo może się wydawać nieco drewniane, ale moim zdaniem doskonale się wpisuje w formułę czarnego kryminału, oszczędne, bez histerii. Rozbrajające są typowe dla kina tamtych czasów cycki co chwila z czapki wzięte i nieodłączna scena striptizu w lokalu. Film świetnie oddaje ówczesne realia, dużo lepiej niż filmy Barei, które będąc świadomie kabaretowo przerysowane wielu traktuje niemalże jak dokument tamtych czasów. No i zakończenie.

    Film również bardzo polecam i chwała TVP Kultura za odkurzanie takich perełek.

  • filipmosz Świetnie napisane, poczucie humoru wysublimowane w stopniu doskonałym, żart z górnej półki, a takiej puenty dziś ze świecą szukać. Film jest tak naiwny i pretensjonalny, że dziecko by się uchichotało. Chociaż nie powiem, obejrzeć można w ramach ciekawostki.