Nieśmiertelny 30 lat później.

Nieśmiertelny, to jeden z najoryginalniejszych filmów jakie powstały i pozycja obowiązkowa dla każdego fana kina. Sam nie mam do niego jakiegoś niesamowitego sentymentu, więc mogę go w miarę obiektywnie podsumować - jak wypada po 30 latach od powstania na tle dzisiejszego kina. Kilka moich uwag co do filmu:
- Ogółem film ma świetny zamysł, ale film to kino klasy B i to widać, bo promieniowało to na cały film i jego wygląd - "Nieśmiertelny" nieco zestarzał się z efektami specjalnymi i to widać, ale nie ma tragedii, immersja nie zostaje zanadto zachwiana.
- Choreografia walk (przynajmniej dla młodszego pokolenia) będzie trochę drewniana, ale trzeba pamiętać, że efekty specjalne były w tych czasach ograniczone. Mnie osobiście walki wynudziły (pokłosie zbyt wielu obejrzanych filmów w tych klimatach), mimo kilku ciekawych pomysłów na ich przeprowadzenie, ale za to wyglądały realistycznie.
- Specyficznie prowadzona kamera miała według mnie swój klimat baśniowości, szczególnie w ostatnim pojedynku (dalekie odjazdy kamery), ale jak na dzisiejsze standardy kamera była dosyć "powolna".
- Słabo poprowadzona historia - mimo ciekawego zamysłu film ma dziury fabularne, a samo przedstawienie "zasad" dotyczących nieśmiertelnych mogłoby być bardziej szczegółowe i dopracowane. Zabrakło mi solidnego przedstawienia innych nieśmiertelnych (jak dla mnie byli przedstawieni po macoszemu) i mogło by być ich więcej.
- Jak dla mnie film miał źle dobrane przeskoki - retrospekcje były zbyt częste, a dodatkowo dla mnie wspomnienia z przeszłości były o wiele ciekawsze, niż to, co działo się w teraźniejszości - gdy mocno wciągnąłem się w ciekawą historię z przeszłości, nagle film wracał do teraźniejszości i tylko czekałem, aż znowu poznam dalszy ciąg historii sprzed 4 wieków.
- Nie do końca wyjaśnione, czym było "przyspieszenie" (przejęcie mocy innych nieśmiertelnych? Więc skąd ta nazwa?) i czym miało być "zgromadzenie" (walka ostatnich dwóch nieśmiertelnych?).

Co do postaci:
- Przeciętna gra "Górala", aczkolwiek jego zimne spojrzenie i charakterystyczna gra robiły klimat (Niczym Neo w Matriksie - niby drewno, ale było w nim "to coś").
- Heather... Och, Heather to coś wspaniałego - idealne ciało, piękna aparycja, taka kobieta może być synonimem wspaniałej, jedynej miłości dla każdego mężczyzny, takiej kobiety nie można zapomnieć.
- Kompletnie nierealistyczna historia miłosna Brendy i Górala, jak dla mnie nie było między nimi żadnych iskier ani powodów, aby się w sobie zadurzyć. Dodatkowo Aktorka grająca Brendę była drewnem. Zły wybór.
- Mocny, charakterystyczny czarny charakter, standardowy topos zła, nie ma się do czego przyczepić.
- Sean Connery - klasa sama w sobie, najmocniejszy punkt filmu, świetne żarciki rozładowujące klimat.

Co do filmu, to jak dla mnie daje on ciekawą lekcję - każdy chciałby być nieśmiertelny, ale czy moglibyśmy ponieść jego koszty? Tak jak w piosence Queen przed śmiercią ze starości Heather - "Kto chciałby żyć wiecznie" (i znosić śmierć swoich bliskich)? Nosić to cierpienie przez wieki, być innym niż wszyscy, nie znaleźć nigdzie akceptacji, ani nikogo podobnego do siebie? Czy takie życie w końcu by się nam nie przejadło? Być może nasze życie ma odpowiednią długość, żeby przeżyć je ciekawie i było naładowane treścią?! Daje do myślenia.

Moim zdaniem film mógł być zrobiony lepiej, ale i tak jest bardzo dobry. Klimat jest wyrazisty, postacie zapadają w pamięć, a historia jest oryginalna. Jednym zdaniem jest to niezapomniany film, jedyny w swoim rodzaju, który na zawsze zapisał się dużymi literami w historii kina fantasy.

3
  • troche probujesz przyrownywac sposob realizacji tego filmu w tamtych latach do tego co sie robi dzisiaj :) to chyba tak nie zadziala.
    to co wymieniles jako mankamenty badz pewne wady czy niedociagniecia wiekszosc tych, ktory widzieli to wtedy w kinie uzna za zalety. dla mnie wlasciwie wszystko co wymieniles to zalety tego filmu: "drewniana choreografia walk", "slabo poprowadzona historia", "zle dobrane retrospekcje", "przecietna gra owczesnej gwiazdy kina", czy "powolna kamera" i "nie do końca wyjaśnione" to najmocniejsze atuty tego dziela, a Connery jest tylko wisienka na torcie.

    wiem, ze oceniasz go bardzo dobrze, jednak troche dziwny to punkt widzenia. swoja droga, co uwazasz za A klase w tamtym czasie? mamy rok 1986 i moim zdaniem tak sie wlasnie wtedy krecilo w cudownych latach '80 :)

    • Sam zaznaczyłem z jakiej perspektywy będę patrzył na ten film w drugim zdaniu: "jak (Nieśmiertelny) wypada po 30 latach od powstania na tle dzisiejszego kina" :) Zresztą sam tytuł mojego tematu mówi z jakiego punktu widzenia go oceniam, takie miałem widzimisię, temat broni treść tego posta ;)

      Filmami klasy A w tamtym czasie były: Obcy - decydujące starcie, Pluton, Czerwony Smok. Niestety, nie był to zbyt obfity rok w historii kina w jakieś wybitne filmy. "moim zdaniem tak sie wlasnie wtedy krecilo w cudownych latach '80 :)" - w latach '80 powstały też: Łowca Androidów, seria Indiana Jones, Człowiek z blizną, Terminator, Człowiek słoń, Full Metal Jacket... więc rozbieżność gatunków filmowych jest duża, ale przyznaje ci rację, że powstawało wtedy dużo dobrego kina klasy B (tak, nawet według ówczesnej nomenklatury filmowej to było kino gorszej jakości).

      "to co wymieniles jako mankamenty badz pewne wady czy niedociagniecia wiekszosc tych, ktory widzieli to wtedy w kinie uzna za zalety. dla mnie wlasciwie wszystko co wymieniles to zalety tego filmu" - zdecydowanie powinieneś zainteresować się filmami typu guilty pleasure :D

      Moim zdaniem Nieśmiertelny jest perełką, świetne fantasy, ale ma swoje wady, przynajmniej moim zdaniem, aczkolwiek nie ujmuje mu to jego geniuszu. Myślę, że u ciebie mocno działa siła sentymentu, ja ten film oceniam w miarę obiektywnie. Tak nawiasem to Nieśmiertelny dostał 24% od metacritic, więc nie wszyscy go docenili tak jak my.

      • Granica pomiedzy kinem A i B w latach 80 jest cienka, ale nie az tak bardzo. kompletnie nie zgadzam sie co do klasyfikacji Highlandera, dlaczego? z prostej przyczyny, chodzilem na te wszystkie filmy do kina jak byly premierami i powiem ci, ze film byl postrzegany tak samo jak obcy decydujace starcie.

        B klasa kolego w roku 86 to byly: Krwiożercza roślina, Bez odwrotu (z J.C.Van Damme tak przy okazji), Piątek trzynastego VI: Jason żyje, Trzej Amigos, Oddział Delta, Teksańska masakra piłą mechaniczną 2, Quatermain i zaginione Miasto Złota, Maksymalne przyspieszenie, Psychoza III, Żelazny Orzeł, Gotyk, Prima aprilis, Słoneczny wojownik, Powrót do szkoły, Prawo Murphy'ego, Noc pełzaczy, Wojownik z Shaolin czy Napromieniowana klasa, nawet Critters od biedy bym tu wcisnal.

        Natomiast klasa A tak wlasnie wygladala w tych czasach: Top Gun, Mucha, 9 1/2 tygodnia, Cobra, Wzgórze Rozdartych Serc, Złote dziecko, Autostopowicz, Wielka draka w chińskiej dzielnicy, Karate Kid 2, Krokodyl Dundee, Piraci, Wolny dzień Ferrisa Buellera, Kolor pieniędzy, Star Trek IV: Powrót na Ziemię, Wybrzeże Moskitów (ktore znalazlo sie tu tylko ze wzgledu na Forda), Youngblood, Salwador czy to co wymieniles i Niesmiertelny.

        Widzisz roznice? Roznica jest taka, ze w klasie A graly pierwszoplanowe gwiazdy kina badz robili je najlepsi rezysezy. Potrzeba tu wymieniac nazwiska? tak, Tom Cruise czy Christopher Lambert, Sylvester Stallone, Mickey Rourke, Jeff Goldblum, Eddie Murphy, Kurt Russell czy nawet Rutgar Hauer to niekwestionowane gwiazdy lat '80.
        bo przeciez nie budzet roznicowal te filmy, prawda? Niesmiertelny ma bodajze najwiekszy z tytulow wymienionych przez Ciebie.

        Natomiast kategorie "guilty pleasure" mam w glebokim powazaniu, zostala stworzona przez hipokrytow, ktorzy wstydzili sie przyznac, ze dobrze bawia sie na filmie, ktory nie jest uznanym dramatem obyczajowym. Ja sie tego nigdy nie wstydzilem. niestety kino fantastyczne musialo dlugo torowac sobie droge do stania sie "pelnoprawnym" gatunkiem w kinie. metacritic to taka sama hipokryzja.

  • Widocznie nie znasz definicji kina klasy B. Film dużej wytwórni ze znanymi aktorami to nie jest klasa B.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: