Noc

La notte

1961 2 godz. 2 min.
7,7 4 807
ocen
7,7 10 4807
12 956
chce zobaczyć
7,8 6
ocen krytyków
{"rate":7.8333335,"count":6}
{"type":"film","id":33488,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/La+notte-1961-33488/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Noc
  • zyrandol ocenił(a) ten film na: 6

    A do mnie jakoś Antonioni nie trafił jeszcze żadnym swoim filmem. Jeśli chodzi o "noc", to denerwują mnie te snujące się postacie pisarzy, nieszczęśliwie zakochanych kobiet i dyskutujących na tematy, czy lepiej być intelektualistą, czy biznesmanem. Jak dla mnie to wszystko jest trochę z kosmosu, a ja od kina oczekuję przede wszystkim emocji (nie chodzi mi o "akcję", tylko o wzbudzanie ich we mnie różnymi środkami - film trzeba przeżyć, musi opowiadać trochę o mnie), a nie snucia rozważań przez ludzi nadmiernie rozpieszczonych dostatkiem. A punktów daję 6, a nie 3, ze względu na świetną muzykę, niespieszne tempo snucia opowieści i za niektóre sceny - Antonioni miał filmowe wyczucie, ale ta tematyka...

  • Prism ocenił(a) ten film na: 9

    zyrandol "Noc" obejrzałem wczoraj i teraz próbuję go jakoś ocenić. Do zalet dorzuciłbym jeszcze pracę kamery. Urzekające ujęcia ulic, przyjęcia w pięknej posiadłości, night clubu. Trochę dziwią mnie przedstawione powyżej wady. Jeśli chodzi o emocje to mamy tu zmagania z życiowym powołaniem (pisarstwo), zdradę, wygasłą miłość, wrażliwość na piękno, poświęcenie. Arystokratyczny charakter środowiska wcale nie dominuje, lecz zderza się z humanizmem, pasją Giovanniego, który odrzuca bogactwo na rzecz miłości...
    Kurde dawno mnie tak żaden film nie wprowadził w kilkugodzinny trans po seansie.

  • mozgokop ocenił(a) ten film na: 9

    zyrandol Uwaga, lekki spojler.
    Młodość odchodzi, a z nią pożądanie, zainteresowanie i miłość. I wzajemna fascynacja. I przyjaźń. Co ma zrobić starzejące się, wypalone małżeństwo? Oboje znudzeni związkiem. Ich nie stać nawet na łzy i nienawiść. „Nie było w tym zazdrości, ani trochę. W tym całe zło” mówi pod koniec Moreau.
    Impresje:
    Gibkie ciało Murzynki w nocnym klubie robi cuda z kieliszkiem, Moreau może, co najwyżej, poprzebierać paluszkami na stole po odłożeniu szklanki na spodek.
    Wcześniej ten slalom pomiędzy słupkami chodnikowymi, (symbol falliczny) potem dotyka włosów, odsłania ramię. W połowie słupków stoi starsza kobieta: to już nie te lata, kobito, opanuj się – zdaje się przypominać.
    „Ja już nie miewam pomysłów, tylko pamięć”- mówi w innym miejscu.
    I te śmiechy w tle, jak z Beny Hilla, po dialogach. Świat młodych jej nie rozumie.
    W pewnym momencie na przyjęciu nawet przystaje pod latarnią, ocierając rękę – desperacja. Od ostatecznej kompromitacji – skoku w basen – ratuje ją nieznajomy...

    A jak to wszystko podane!! (Czasami żałuję, że wszedł kolor do kin)
    I te dialogi:
    - Ile masz lat?
    - 21 i wiele, wiele miesięcy.

    Troszkę ten film przypomina Gorzkie gody (nie pamiętam za bardzo po latach tego filmu, ale tak czuję, przynajmniej tytuł pasuje).

  • Arvanity ocenił(a) ten film na: 9

    mozgokop To Giovanni siedząc w klubie z Lidią mówi, że nie ma pomysłów, tylko pamięc.

  • mozgokop ocenił(a) ten film na: 9

    Arvanity Ok - problemy z przesuniętymi napisami. (Ale niczego to nie zmienia, bo oboje mają problemy).

  • qqryqu ocenił(a) ten film na: 3

    zyrandol A ja nie potrafię znaleźć dodatkowych walorów, żeby dać więcej niż 3. Film jest nudny, nieciekawy i nie ma fabuły. A najciekawsza jest scena z gimnastycznym tańcem Murzynki.

  • Troublesome ocenił(a) ten film na: 9

    qqryqu Yeah. dałem Nocy 10/10 - wyłącznie za te popisy.

    Btw. Jeżeli napiszesz "murzynka" małą litrę - to nie będzie rasizmu.

  • pirks4 ocenił(a) ten film na: 6

    zyrandol
    "Nie wiesz jak to jest czuć ciężar minionych lat i przestać je rozumieć" Zaiste, kwestia godna starca stojącego nad grobem, a wypowiada ją młoda, jakby nie było, aktorka. Co, czyni ją(kwestię) ździebko śmieszną. Pod koniec filmu zresztą, bohaterka często mówi o 'całym swoim życiu'. I to moim zdaniem jest nadęte i napuszone. No bo ile ona ma lat? Tak an dobrą sprawę, to wielka krzywda jej się nie dzieje. Nieudany związek jakich miliony.
    Moim zdaniem, bohaterowie filmu są nie tyle 'wypaleni", co zblazowani. I nie mają prawdziwych problemów. Co doskonale ilustruje jeden z dialogów." Powinna się poświęcić dla innej kobiety! Ale po co miałaby się poświęcać? Po nic. Przynajmniej bym sobie popłakała." Mniej więcej tak to szło. Cytowałem z głowy.
    Wreszcie nie pojmuję gustu głównego bohatera. Ma ładniejszą żonę, ni ta potencjalna kochanka.

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 8

    pirks4 No nie, Monika Vitti jest/byla sliczna...a poza tym kochanka, to przeciez to nowy, inny obiekt, nawet jesli bedzie to ktos starszy, mniej atrakcyjny, ale cala w tym kwintesencja, ze to "cos" nowego...