Takiego czarnego charakteru jak Tavington niełatwo znaleźć w innych filmach. Prawdziwy, old-schoolowy Darth Vader - bezwzględny i okrutny, nie zawaha się strzelać do dzieci, ani spalić kościół. Do tego jest świetnym szermierzem (Gibson musiał użyć podstępu żeby go pokonać). Filmowi daję "ósemkę", mógłbym więcej tylko...
więcejAnglicy nie zachowują się jak wyszkoleni żołnierze, tylko jak kukły treningowe.
Poza tym, czy ktoś jeszcze zwrócił uwagę na to, że przed walką tuż po przybiegnięciu na miejsce zasadzki superman Martin jest zdyszany i cały mokry od potu, a jego synowie - kilkuletni chłopcy (którzy dotrzymali mu kroku!...) właściwie...
"Typowo amerykański film", patos, gloryfikacja bohaterów, propaganda... Zaniżane oceny dlatego, iż film ten nie przedstawia w 100% realiów tamtych czasów, wynosi na piedestał tych którzy walczyli o niepodległość Ameryki, szufladkuje nacje na tych ZŁYCH i DOBRYCH.
Ciekaw tylko jestem jak te same osoby reagują na...
Ludzie przecież ten film opowiada o walce Amerykanów o niepodległość, to jaki ma być jak nie amerykański?Może japoński albo najlepiej polski? Weźcie, się ogarnijcie. Jak motywem przewodnim filmu jest walka o swój kraj, to chyba musi ten film opowiadać właśnie o tym kraju. A zwracam na to uwagę, bo wielu tu już takich...
więcejPo kolejnym, uważniejszym obejrzeniu filmu podwyższyłem mu ocenę. Wcześniej jakoś nie zrobił na mnie zbyt wielkiego wrażenia, więc dałem mu 6, ale po kolejnym seansie muszę stwierdzić, że jednak zasługuje na 8. Można go porównać do "Walecznego serca", z którym co pewnie już tu zauważano wiele go łączy. Wiem, że jest...
więcejPatriota to nie Django w czasach wojny Amerykanów o niepodległość. To film, no właśnie, o ojcu który przez tragedię rodzinną idzie walczyć i pomścić syna. Oczywiście przyświeca mu głównie zemsta za syna, ale ta ''wolność'' z biegiem czasu też ma dla niego znaczenie. Zemsta jest uczuciem osobistym ale jakim prawdziwym,...
więcejO historii amerykańskiej niepodległości trzeba było opowiedzieć z patosem po amerykańsku bo jakżeby inaczej :-P stąd Emmerich był najlepszym wyborem do zrealizowania tego „ambitnego” celu bo spod jego rąk wyszedł parę lat wcześniej tandetny Dzień Niepodległości i to do tego stopnia tandetny i zalany amerykańskim...
Plasuję go w pierwszej dziesiątce moich filmów i nie mam właściwie do czego się doczepić. Wartka akcja trzymająca właściwie przez całą długość filmu. Mimo dramaturgii rodziny, która znalazła się w polu działań bitewnych, nie brakuje również scen zabawnych z życia jej członków. Film przedstawia wojnę Amerykanów z...
kiepski dzień dziś był. megalodon - dno totalne, ale tego mogłem się spodziewać po samej idei filmu. natomiast kupa gnoju jaką uraczył mnie patriota przeszła najśmielsze oczekiwania. prawie 3h męki, w tym filmie nic absolutnie się nie dzieje, i nawet ta pustka wydłużona jest w nieskończoność, męcząc widza. koszmar...
Scenariusz filmu żywcem zerżnięty z Bravehearta.Czułem że oglądam W.Wallasa przeniesionego w czasy wojny o niepodległość USA. W przeciwieństwie do arcydzieła Gibsona, "Patriota" to beznadziejny, kiczowaty, naładowany cholernym patosem przez wielkie P, jak to u Emmericha zwykle bywa. A na koniec główny bohater wymachuje...
więcejmel znowu cierpi i znowu sie mści ..następna wersja zabojczej broni ....okropne...przewidywalne...kilka scen masakry i nic...i ten koniec z amerykańskiej bajki - afroamerykanie z białymi na jednej plantacji ...wielka szczęsliwa bzdura.....ale jezeli by to wszytsko pominąc to można jakoś przeżyć tylko ja jakoś nie...