tyle śmiechu, tyle radośni, tyle duchów :) Filmowe smaki młodości są najlepsze, miło do nich wracać.
właśnie !
Film średnio mi sie podobał,może dlatego ze nie ogladalem w mlodosci i nie czuje tego sentymentu. Ale przyjemnie sie ogladalo. Dotego swietna piosenka Ghostbusters. Inne filmy z tamtych lat przyjemniej sie ogladalo po dluzszym czasie. :-)