Czwarta część filmu Rocky dla mnie od lat kojarzy się z najpiękniejszym okresem kalendarzowego roku. I nie ze względu na to co mogłoby wydawać się oczywiste, czyli terminu niezapomnianej walki Rocky'ego z Ivanem Drago który przypadł na dzień Bożego Narodzenia. Mam ku temu powód bardziej osobisty i bliski moim...
Rocky. Ten film to klasyka kina i nie ukrywam, że oglądałem go kilkanaście razy. Pomimo upływu lat część pierwsza i druga są dla mnie niepodważalnie najlepszymi odsłonami Włoskiego Ogiera. Trzecia część nakręcona w zupełnie innym klimacie. Sam Rocky był już zupełnie inny. Muzyka jednak cały czas trzyma się na wysokim...
więcejO ile są momenty w których człowiek się wzrusza, robi się przykro, to gdy w pewnym momencie oglądam ten film zastanawiam się czy miał zostać wykonany z zamysłem komediowym... Mam na myśli walkę w ZSRR. W pewnej chwili C U D E M całe społeczeństwo rosyjskie nagle zaczyna dopingować rockiego (Który przeciez jest z...
...w jednym: końcowe przesłanie Rocco jest tak samo odrealnione jak ilość nieblokowanych nokautujących ciosów w finałowej walce. Niemniej film ogląda się z dużą przyjemnością, jest to chyba mój ulubiony Rocky, nie licząc części ostatniej. "Czwórka" natomiast ma w sobie wszystko, co fan Rocky'ego chciałby zobaczyć.