filmweb.pl
Zaloguj się
filmweb.pl
Filmy
Strona główna filmów
Premiery i zapowiedzi
Zwiastuny
Baza filmów
Baza osób kina
Baza postaci
Baza światów
Filmy w TV
Nagrody
Newsy
Recenzje
Publicystyka
Filmweb poleca
Programy Filmwebu
Seriale
Strona główna seriali
Premiery i zapowiedzi
Baza seriali
Baza programów
Seriale w TV
Newsy
Recenzje
Serial Killers
Gry
Strona główna gier
Premiery i zapowiedzi
Baza gier
Recenzje gier
Rankingi
Ranking nowości
Ranking top 500
Ranking oczekiwanych
Nowości serialowe
Seriale top 500
Filmy na VOD
Seriale na VOD
Oryginalne produkcje
Ludzie filmu
Najlepsze role
Gry wideo
Box office
Listy
Nowość
Mój Filmweb
Aktywność (oceny znajomych)
rekomendacje
Mój profil
Chcę zobaczyć
Moje oceny
Konkursy
Quizy
Ankiety
Ranking użytkowników
Forum
VOD
Zobacz wszystkie VOD
Popularne
Nowości
Najlepsze
Wkrótce
Darmowe
Kino
TV
program TV
lista programów
chcę zobaczyć
TV
program TV
lista programów
chcę zobaczyć
Smashing Machine
Opinie
Smashing Machine
The Smashing Machine
2025
Strona filmu
Nowość
Listy
(59)
pełna obsada
(110)
Oceny krytyków
(0)
Oglądaj online
Ciekawostki
(2)
Recenzje
(2)
Nagrody
(15)
Forum
wideo
(9)
zdjęcia
(25)
plakaty
(18)
Opisy
(1)
powiązane
(1)
Newsy
(14)
Smashing Machine
/film/Smashing+Machine-2025-10054068
2025
Shaggy777
7
Naprawdę dobry dramat sportowy stylizowany na dokument z lat 90-tych. Ta stylizacja oraz praca kamery wypadły tu nad wyraz dobrze. Aktorzy tak samo. Powiem więcej: Emily i Dwayne są tutaj najjaśniejszym punktem. Scenariusz jest dość dobry, ale film ma trochę problemy z tempem i narracją z offu, której jest nieco za dużo. Poza tym film mógłby być tak o 15 minut krótszy - nie ucierpiałby na tym przekaz "Smashing Machine" i sens fabularny. Na plus montaż i muzyka, które są dość nietypowe dla tego typu gatunku filmowego. No i te wybuchy emocjonalne bohaterów filmu - mocna rzecz. Prezentowały się one na ekranie niezwykle wiarygodnie i naturalnie. Za to ukłony w stronę wyśmienitego duetu aktorskiego.
czytaj dalej
Łukasz Lipski
6
Tempo Smashing Machine jest ślamazarne - trudno w ogóle uwierzyć, że reżyserował to ktoś o nazwisku Safdie. Fabularnie trochę o wszystkim i o niczym. Największy plus to kreacje aktorskie.
czytaj dalej
Adsun22
6
Widać rękę Safdie, ale nic odkrywczego niestety.
czytaj dalej
Latarnik Popkultury
7
Kameralna opowieść o syzyfowych próbach odzyskiwania równowagi - zarówno na ringu, jak i w życiu. Twórcza rozłąka z bratem wyszła Benny'emu Safdie raczej na dobre - w filmie znalazło się kilka reżyserskich perełek; z kolei Dwayne Johnson udowodnił, że potrafi grać nie tylko nieugiętych twardzieli, ale też kruchych mężczyzn na skraju autodestrukcji.
czytaj dalej
Filip Ziemba
7
Będą Oscary? Nareszcie nadrobiłem "The Smashing Machine" Benny’ego Safdiego! Słyszałem skrajne opinie, więc ciekawiło mnie, jak wypadnie. Spodobało mi się… choć mniej, niż liczyłem. Formalnie to świetna robota. Srebrny Lew za reżyserię jest zasłużony — styl Safdiego trafia do mnie, a dokumentalne podejście do historii Marka Kerra działa zaskakująco dobrze. Zdjęcia, montaż i muzyka wypadają znakomicie! Problem leży w scenariuszu. Film łapie zbyt wiele wątków naraz: relacja z Dawn, uzależnienie, kryzys psychiczno-fizyczny, droga po sukces. Żaden z nich nie wybrzmiewa w pełni, przez co fabuła wypada dość miałko i momentami traci zaangażowanie. Na szczęście początek i finał są bardzo dobre! A The Rock? Znakomity — nominacja do Oscara niemal pewna, choć wygrana mniej realna. Emily Blunt jest solidna, reszta obsady poprawna. To dobry biopic z fantastyczną główną rolą oraz świetną stroną audiowizualną, ale i scenariuszem łapiącym zbyt wiele srok za ogon. Niemniej, warto obejrzeć!
czytaj dalej
Alek Kowalski
4
Solidnie zagrany, dumnie odhaczający wszystkie antygatunkowe zagrywki, ale co z dekonstrukcji filmu sportowego, gdy żadna emocja nie działa, a film ogląda się bez najmniejszego zaangażowania.
czytaj dalej
Nalimos
5
Słabość scenariusza sprawia, że wszystkie wydarzenia ogląda się na autopilocie. Cała reszta, nieważne jak dobra lub świetna, nie wynagradza tej wyraźnej wady.
czytaj dalej
mnq1110
5
yes, najlepsza rola The Rocka w karierze, ale poprzeczki to on nie miał zbyt wysoko zawieszonej, so let’s calm down
czytaj dalej
Monty
8
Jedna z największych niespodzianek roku. To nie jest kolejny film sportowy o herosie, to nie jest pełen patosu dramat pod Oscary, jakie Hollywood lubi. Nie wychwala bohatera czy tego sportu, ale też nie ośmiesza. To film o maskach jakie nosimy i o przegrywaniu, które jest nieuniknione i czasem potrzebne. Kupiłem go w całości, z tymi niedomówieniami, ze wszystkim co charakterystyczne dla braci Safdie. "The Rock" nie do poznania pod każdym względem - mistrzostwo świata jak odmiennie zagrał i jak jego rola została poprowadzona, to zasługuje na wszystkie nagrody (podobnie jak charakteryzacja i nie pozostająca wcale daleko w tyle Emily Blunt). Jestem pod wrażeniem.
czytaj dalej
sjawor
8
Dobre tempo i prowadzenie, więc ciężko się nudzić, the Rock się stara i nawet nie jest źle, dobra muzyka i udźwiękowienie
czytaj dalej
moviesfan_2
7
"Walka na ziemi i w niebie przeciwko sobie samemu o siebie." Bez cukru, z całą goryczą o cieniach i blaskach zawodników sztuk walki.
czytaj dalej
Sierap
7
Dobra rola Skały.
czytaj dalej
grzechu_
6
Po trudach związanych z pracą, która zaowocowała znakomitymi "Good Time" oraz "Nieoszlifowanym diamentem" bracia Safdie postawili na osobne projekty. Benny, znany także ze swoich aktorskich popisów, stworzył realistyczny dramat sportowy oddając przy tym mały hołd pionierom mieszanych sztuk walki. Spoglądając na losy Marka Kerrego można odnieść wrażenie, że Benny Safdie odczuwa sympatię wobec portretowanego przez niego bohatera. Z ekranu bije szacunek do jego pracy i prostolinijnego charakteru. Ja natomiast doceniam jego reżyserki kunszt, choć sama film nie był dla mnie porywający, a co najwyżej solidny. Widzimy giganta sportu, który wpada w problemy związane z opioidami, a także wikła się coraz bardziej toksyczne kłótnie ze swoją partnerką. Przy tej okazji warto zwrócić uwagę, że Emily Blunt stworzyła nietypową dla siebie kreację kobiety, która zrezygnowała z własnych ambicji na rzecz mężczyzny, co miało swoje konsekwencje. Trudno mi wyróżnić jakąkolwiek oryginalność projektu.
czytaj dalej
Michał Kazimirski
6
Doceniam ile w tym filmie anty-klimatyzmu; zacna zgrywa z konwencją i oczekiwaniami. Ale czy sama ta sztuczka konstytuuje wartość filmu? Warto obejrzeć dla samej kreacji dramatycznej The Rocka i jako pewne wprowadzenie do fenomenu UFC, do tego to dość słodko-gorzka opowieść o przegrywaniu z honorem. Jednak nie każdą decyzję do końca rozumiem, narracja zdaje się trochę gubić po drodze, a u kresu pozostawia z lekkim niedosytem. Czy te wady wynikły przypadkiem, czy były świadomym artystycznym ryzykiem – tak czy inaczej przegraną Safdiego uznaję za honorową.
czytaj dalej
tawindan
7
Trochę zbyt płaski, z niepogłębionym wystarczająco wątkiem uzależnienia, ale wciąż dobry dramat sportowy ze świetnym w tej roli Johnsonem.
czytaj dalej
gtelicki
6
Czegoś mi tu zabrakło.
czytaj dalej
filo2010
6
Kino braci Safdie zawsze wzbudzało we mnie dużo emocji, głównie podenerwowanie wynikające z bardzo dynamicznego i nerwowego stylu. Benny solo wzbudził we mnie tony zażenowania w serialu The Curse. Ogólnie zawsze wierciłem się na fotelu. Tutaj mamy film o bardzo emocjonalnym fighterze, który jednak nie wzbudził we mnie zbyt wielu emocji. Scenariusz nie uwypukla żadnego z problemów, z którymi Kerr się mierzy, przez co jest wszystkiego po trochu: uzależnienie, toksyczny związek, upadek i powrót na szczyt. Wszystko od linijki, przez co całość wypada dość nudnawo. Dobrze, że Johnson (wyglądający jak dwutonowa bestia, którą boli brzuszek na karuzeli) hipnotyzuje przez cały seans. Za to oczko w górę.
czytaj dalej
Demolo
7
7,5 Uważam, iż jest to najlepsza rola w karierze Dwayne'a Johnsona. Aktor wciela się w legendarnego zawodnika MMA Marka Kerra, przechodząc ogromną fizyczną metamorfozę. ( świetna charakteryzacja ) Film unika typowych dla kina sportowego klisz o „zwyciężaniu wszystkiego”. Zamiast tego skupia się na uzależnieniu od opioidów, bólu fizycznym i toksycznych relacjach. Poza Johnsonem, Emily Blunt błyszczy w roli partnerki Kerra, a ich relacja jest tu mocno zaakcentowana. Ciekawostką jest wcale niemała rola uznanego i wciąż czynnego pięściarza wagi ciężkiej ukraińca Ołeksandra Usyka.
czytaj dalej
Przemysław Jankowski
6
6,5/10. Kłótnie bardziej intensywne niż walki na ringu. Dwayne - świetna charakteryzacja (choć niełatwo uwierzyć, że 53-latek wciela się w 32-latka) i przekonująca gra aktorska. Emily wygląda pięknie i też przekonująco.
czytaj dalej
Rafał Skwarek
8
What makes a man. | Safdie mistrzowsko wykorzystuje sferę audio i montaż. Fenomenalnie ilustruje nie tyle emocje, co wewnętrzny rytm człowieka i to, jak wielką różnice robi niewielkie wybicie, którego nie chce się wyciągać na wierzch. Do tego zestaw solidnych ról, klimatyczne barwy i idealne ziarno. Prawdziwe kino walki.
czytaj dalej
Aleksander Hudzik
8
To jest Rocky AD 2025 Dwayne, który gra kogoś więcej niż osiłka + Muzyka Nali Sinephro + Brak drugiego Safdi'ego +
czytaj dalej
Mikołaj Pęski
6
Solidny, nie dłuży się, ale w zasadzie śledzisz tę historię po nic. Brak tu jakiegoś zwieńczenia. The Rock dobry, ale bez przesady…
czytaj dalej
Hubert Piasecki
6
Rock bardzo dobry, choć chyba nie tak wybitny jak się mówi, a Safide gdzieś miota się w tej narracji. Walki świetne, szczególnie momenty stylizowane na taśmę, ale opowieść nie zawsze dowozi, choć ma lepsze moment to nie działa zbytnie jako całość. Soundtrack banalny, acz robi robotę. 6+
czytaj dalej
heavy_2
5
Raczkujący świat sztuk walki. Delektowanie się barbarzyństwem. Ale teraz to wszak dyscyplina prezydencka. To po to ewoluowały przez stulecia struktury społeczne, zapewniając całemu społeczeństwu godne warunki życia, żeby podziwiać teraz walki gladiatorów, umięśnionych, spoconych i zakrwawionych. Piłka już nie wystarczy, trzeba z całej siły wielokrotnie kopać leżącego kolanem prosto twarz aby emocje były odpowiednie. Nie moja bajka. Słabo mi się robi na widok kolejnych gal, freaków itp. Niczym się to nie różni od bijatyk pod karczmą w średniowieczu ku uciesze gawiedzi. Film kompletnie mnie nie wciągnął. Format obrazu 3/4, zdjęcia jak te z lat 80 tych, nieostre, rozmyte, w żółci, czerwieni. Fabuła nie wiadomo o czym. Banał dialogów to wisienka na torcie. Rock z włosami, jakby go wypastowano czarną pastą. Nudny, wulgarny, bez puenty, bez finału. Kłótnie z kobietą jakie każdy ma na co dzień w domu (z czapy wszczynane awantury). Nie trzeba iść do kina, w domu kłótnie lepsze i interaktywne.
czytaj dalej
dudas fw
7
Bardzo przyjemnie płynie
czytaj dalej
1
2
3
4
...
6
Popularne na VOD
Projekt Hail Mary
Opinie
Sprawiedliwość owiec
Opinie
Katastrofa w duecie
Opinie
Zobacz popularne na VOD
Popularne w TV
Mumia: Film Lee Cronina
Opinie
Interstellar
Opinie
Incepcja
Opinie
Zobacz program TV