Że scenariusz i historia troche nie dowiozla, on swoje tutaj zrobil, troche zawod nie wiem czy dobrze wybrali historie, albo watki aby opisac tamte czasy, malo scen zwrotow akcji godnych zapamietania, wszystko dziwnie nakrecone, sceny walki sztuczne i dziwne?
Szkoda bo potencjal byl, aktorzy zrobili swoje, zaskoczyl...
Czułem się, jakbym oglądał kopię „Wybrańca” (2024). Pod względem stylistycznym oglądamy to samo, zupełnie jakby chcieli skopiować niemal każdy zabieg. Mimo że akcja rozgrywa się w późnych latach 90., film jest wystylizowany całkowicie na lata 80. Pomimo stylistycznej kopii ma jedną różnicę, a mianowicie bohatera, który...
więcejFilm trwa ponad 2 godziny, a o postaciach niewiele się dowiadujemy lub prawie wcale. Film niby opowiada sportową historię, ale emocji w nim jak na lekarstwo. Niby film ma być z tych ambitniejszych, ale wszystko jest tu płaskie, niemal jednowymiarowe. Poza tym mam wrażenie, że twórcy nie są nawet świadomi, w jak...
„Smashing Machine” to produkcja, która z jednej strony wygląda na film z planem , lokalizacje, scenografia, próby budowania atmosfery, widać, że ktoś pomyślał o obrazie. Z drugiej strony, gdy przychodzi do opowieści, film często gubi tempo i skupienie. Gdyby oddali więcej energii scenom dramatycznym i skrócili te...
Kazdy kto cos zna sie na sporcie lub sportach walki wie ze mięśnie nie walczą. W dodatku są 3 rodzaje wlokien miesniowych, w skrócie wlokna szybkokurczliwe to włókna eksplozywne czyli np przysiad czy wypchniecie sztangi, jest to wysilek beztlenowy wiec też rotacja tlenowa jest słaba. Wlokna mieszane albo wolnokurczliwe...
więcejRock od tego koksu wyglada 20 last starzej niz powinien i kompletnie stracil mimike twarzy. Bluntowa to samo tylko pewnie od botoksu i liftingow bo juz kompletnie nie przypomina siebie sprzed kilku lat, a gre aktorska to prezentuje na poziomie dowolnego beztalencia z naszych telewizji sniadaniowych. fabula? zaklamana,...
więceja teraz coś z niezupełnie innej beczki, zwieńczenie nieoficjalnej trylogii - zapoczątkowanej Zapaśnikiem, zakontynuowanej Foxcatcherem - bez szału ni szoku ani rewelacji.
raczej popłuczyny.
the rock łazi tylko wte i wewte w poszukiwaniu orgazmicznego haju, skonfudowany, rozbisurmaniony, z miną cierpiętniczą,...