6,7 8 113
ocen
6,7 10 1 8113
5 295
chce zobaczyć
5,9 18
ocen krytyków
{"rate":5.94444,"count":18}
{"type":"film","id":804679,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Szarlatan-2020-804679/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Szarlatan
  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    Co chciała nam powiedzieć Agnieszka Holland? Pewnie to, że człowiek jest wielowymiarowy, niejednoznaczny, złożony, skrywa w sobie wiele "twarzy". W jednym aspekcie główny bohater to "geniusz", a w innym oportunista do sześcianu i pełen okrucieństwa fanatyk religijny. Narcyz z misją realizowania swojego talentu (przy okazji pomaga ludziom) i człowiek o szokującym poziomie braku jakiejkolwiek moralności i przyzwoitości w relacjach z jedyną bliską mu osobą. Dla obrony siebie potrafi bezwzględnie poświęcić każdego. Dla mnie to paskudna i odrażająca postać. Film uważam za niepotrzebny i niepotrzebne jest przywoływanie pamięci o jakimś zielarzu. Nic nie mówi nam nowego ani o naturze ludzkiej, ani o tle politycznym przedstawianych wydarzeń. A w dobie tendencji do negowania nauki na rzecz nieprofesjonalnego uzdrowicielstwa może być po prostu destrukcyjny.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    lamp79 Absolutnie się nie zgadzam. Bardzo doceniam filmy Agnieszki Holland. Ale ten faktycznie mnie rozczarował.

  • Rybnikers ocenił(a) ten film na: 7

    Agatonik Można zrobić dobry film o złym bohaterze i zły film o dobrym bohaterze. Ten film jest dobrze zrobiony. A postać zielarza bardzo przeciętna. Mimo to wyszedł całkiem ciekawy dramat. Miałem nawet dylemat czy iść na ten film do kina czy nie. Przeważyło to aby iść bo wkrótce mogą zamknąć znowu kina no i to, że to film Holland która ma dość dobry zmysł do tematów. Nie nudziłem się na seansie, a zdjęcia i klimat tamtych czasów oddany ze szczegółami. Ta willa Mikulaska - rewelacja.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    Rybnikers Oczywiście - film jest zrobiony dobrze. dla mnie coś nie zagrało na poziomie scenariusza i sama postać mnie obrzydziła (ale to już bardzo subiektywne). Przyzwyczaiłam się, że Holland robi filmy ważne społecznie. A ten taki nie jest.

  • Rybnikers ocenił(a) ten film na: 7

    Agatonik Główny bohater z Eteru który zabija w pierwszej scenie niewinną kobietę cię nie obrzydził? Bo mnie zdecydowanie bardziej. ;) Mikulasek wysyłał biedne dzieci na wczasy nad morze za swoje pieniądze czy działał w Ruchu Oporu.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    Rybnikers Oczywiście, że obrzydził. I nawet podobnie oceniłam te dwa filmy, chociaż Eter punkcik wyżej. Bo to taka powiastka filozoficzna. Stawia pytania o moralność nauki, chce nam pokazać, co się dzieje, gdy nauka jest narzędziem władzy. Dla mnie to ciekawy temat i widzimy ten problem na codzień, szczególnie teraz, w naszym pokręconym kraju. A Szarlatan to biografia zielarza w czasach odradzania się szaleństwa na punkcie medycyny alternatywnej różnych form znachorstwa i przesądów. I też mógłby być wartościowy, ale scenariuszowo jest rozmyty i poruszając zbyt wiele tematów. Nie wiadomo po co i na co został nakręcony. To tylko mój bardzo subiektywny odbiór, ale im dalej jestem od seansu, tym większą irytację we mnie wzbudza.

  • Agatonik Wszystkie filmy holland to dno

  • Agatonik W sumie biografia bardzo ciekawa, więc czemu nie zrobić filmu o nim. Zgadzam się z Twoim opisem, ale poprzeczkę zawieszam dużo niżej dla oceny 5.

  • saltman8 ocenił(a) ten film na: 8

    Agatonik Do Agatoniki. Zaraz, skoro film - czy też jego bohater - wywołał aż takie emocje, to chyba nie był na tyle slaby, żeby mu dawać 5 punktów? Ja dałem 8, przyznaję, że może trochę na wyrost, film miał swoje słabości, ale jednak sprawił, że zafascynowała mnie ta postać, znakomicie zagrana przez genialnego Ivana Trojana. Mikulasek miał niewątpliwie pewne rysy psychopatyczne, odrażające, jednak nie zgadzam się, ze był postacią odrażającą. Poznajemy go także od strony szlachetnej współczującej. Przy tym niezależnie od motywacji trzeba wziąc pod uwagę, ilu ludziom pomógł. Tysiącom, może dziesiątkom tysięcy! Gdybyż więcej na świecie było takich "odrażających postaci". Pomagał, nie oszukiwał, nie naciągał nikogo, kiedy czuł się bezradny, uczciwie przyznawał się do bezradności. Zawsze podkreślał , że "nie jest doktorem". Był uczciwy. Nie uzurpował sobie niczego. I próbował walczyć z demonami, które go prześladowały, choć zdarzało się, ze im ulegał. Przy okazji dodam, że na Limanowszczyźnie, gdzie często bywam, też była taka osoba, kobieta, którą do dziś wspominają z wdzięcznością.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    saltman8 Jasne, że wywołał emocje - rozczarował mnie. Dlatego 5. Ale jednocześnie doceniam grę aktorską i ogólnie poprawną reżyserię. I dlatego też 5. Nie wiem, czy był szlachetny - realizował swoją misję i w niej był zakochany. Myślę, że inni ludzie wcale go nie obchodzili. Byli tylko dowodem na jego wielkość. I dla robienia tego, co stanowiło o sensie jego istnienia bezwzględnie potrafił niszczyć bliskich, bratać się z faszystami, a potem komunistami.

  • Agatonik W tym sęk. Nie patrzył na ręce, tylko w serce (czyt. mocz). Rozumiem, że Twoje oburzenie dotyczy jego wystąpienia w sądzie, kiedy ratował swe życie w beznadziejnej sytuacji, ale nie zgodzę się z tym że nie obchodzili go ludzie. Wielokrotnie w trakcie filmu wspomagał finansowo potrzebujących. To i tak kropla w morzu po przeczytaniu jego biografii (nie na wikipedii), o wiele ciekawszej niż tylko poprawny, skrótowy film. Można lepiej wgłębić się w jego wrażliwość i powody bycia emocjonalnym wrakiem.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    hermar A możesz podać jakieś źródło, żebym miała bardziej obiektywny obraz tej postaci? Być może moja ocena jest mocno niesprawiedliwa. Ale tak ją odebrałam na podstawie tylko filmu.

  • Agatonik Rozumiem, przecież nikt o nim nie słyszał w Polsce do czasu wypuszczenia filmu ; ) Wpadłem na jego spisane wspomnienia w bibliotece, która już nie istnieje, podczas studiowania przed laty medycyny naturalnej. A teraz szukam jej wszędzie od miesiąca i zupełny brak. Oby z okazji filmu było wznowienie nakładu na nasz rynek, chętnie do niej wrócę. W Czechach nowe wydanie wypuszczono w zeszłym roku uzupełnione o wiele zdjęć:
    databazeknih.cz/knihy/pameti-prirodniho-lecitele-426779

  • krzysztof_matela ocenił(a) ten film na: 3

    hermar Kasa Misiu , kasa. Robił to dla kasy.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    saltman8 Różni ludzie stosują różne kryteria przy ocenianiu filmów. Wiem, że moja ocena absolutnie nie jest obiektywna. Wynika to przede wszystkim z emocji, jakie wzbudził we mnie ten film. Byłam rozczarowana i zła, że w dobie negacji nauki, gdy do głosu dochodzą różne hochsztaplerskie teorie. Agnieszka Holland (którą bardzo cenię) zajmuje się tak mało istotnym i miałkim tematem.

  • macilius ocenił(a) ten film na: 6

    Agatonik Hej Agaton. Mam podobnie jak Ty :) Właśnie wróciłem z seansu... I dobrze, że się nie nastawiłem, ze oglądnę coś na poziomie jej wcześniejszych filmów, typu - W Ciemności, czy uważam jej najlepszego do tej pory filmu - Europa, Europa... Owszem. Pięknę zdjęcia, kadry. Świetnie oddane realia komunistycznych czasów. Poza tym bardzo dobrze zagrane role. Ale to co najważniejsze, uważam, zostało w filmie położone. Opowieść miała zbudować pełnego sprzeczności bohatera, zielarza. Piękny cel - uzdrawiać ludzi. Kosztem zerwania z rodziną. Kosztem pójścia pod prąd opiniom społecznym, politycznym, a nawet swojego życia. Bohater w dość prosty sposób rezygnuje z ideałów, gdy dopada go czysta żadza do swojego asystenta. Ten właściwie całkowicie podporządkowuje mu całkowicie siebie, swoje życie, swoją rodzinę i dziecko... Zielarz to dla mnie czyste zło. Nad czym mam się rozczulić? Misja Zielarza legła w gruzach. Mam wrażenie, że film Holland, jakiej by nie miał -również. :) Nierówny, niespójny, nieprzekonywujący. Nota maks 6.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    macilius Cały czas się zastanawiam, co chciała nam powiedzieć Agnieszka Holland. Nauczyłam się, że za jej filmami stoi jakieś przesłanie. A tu jestem w kropce. Oczywiście mam różne hipotezy - że człowiek jest złożoną istotą i ma w sobie tyle samo gotowości do robienia dobra co i zła (banalne), Że jak sami siebie spostrzegamy jako wyjątkowych, to dajemy sobie prawo do robienia rzeczy niszczących innych, że zanurzamy się w zachwycie nad swoimi umiejętnościami, przez co umyka nam wiele innych ważnych aspektów życia. I jeszcze pewnie parę innych. Ale i tak film mnie nie przekonuje.

  • macilius ocenił(a) ten film na: 6

    Agatonik Może coś przeoczyłem, ale bohater , jego przemiana w Złego, jego powody, mnie nie przekonują. Tak , za łatwo, za banalnie, z psychologicznego punktu widzenia. Poza tym, Holland zdecydowanie stać na duzo wiecej jesli chodzi o rezyserie. Przekombinowała? :) Może kiedyś jeszcze wróce do tego filmu, póki co jest dla mnie do jednorazowego ogladnięcia. Niestety :)

  • utopia27wawa ocenił(a) ten film na: 6

    macilius Zgadzam sie. Cała historia pokazana bez głębi, zbyt mocby watek homosekdualizmu, właściwie nic nie wnoszacy do historii. Bardziej bym rozwinęła filozofię uzdrowiciela, natury od ktorej sie odsunelismy. Nauki o tym.

  • dokurobei ocenił(a) ten film na: 7

    Agatonik Nie bardzo rozumiem, co to znaczy "niepotrzebny film"... Potrzebny, skoro autorka uznała, że chce taki film zrobić i ileś ludzi się w ten projekt zaangażowało. Choćby z tego powodu - o ile na serio traktujemy wolność i autonomię twórcy i sztuki - jest "potrzebnym filmem".

    Ja bym raczej powiedział, że ten film jest przykładem niewykorzystania potencjału historii i postaci. W tym sensie "Szarlatanowi" bliżej byłoby do "Pokotu". A przecież ta historia jest i mogłaby być przedstawiona w sposób cholernie aktualny i wykorzystany do powiedzenia czegoś również o czasach współczesnych, w których nawet jeśli altmed nie święci tryumfów, to przynajmniej mamy do czynienia z kwestionowaniem oficjalnych systemów, oficjalnych autorytetów i poszukiwaniem przez ludzi innych objaśnień swojego losu.

    Tymczasem Holland babrze się w przeszłości i to takiej przeszłości, która jest wymieszaniem sztampy z konfabulacją. Trochę dźwięczą mi w uszach słowa producenta Hochwandera z "Misia": "Przecież wiem, że za okupacji było ciężko, dwajścia filmów o tym zrobiłem". No więc mamy kolejny film o tym, że I wojna była traumą, II jeszcze większą, gestapo brutalne, służba bezpieczeństwa równie straszna, Czesi kolaborowali lub kombinowali, a osoby homoseksualne nie miały łatwo w czasach kryminalizacji homoseksualności. Czyli Holland mówi to, co dobrze wiemy i co już zostało na wszystkie strony przedyskutowane, także w kinie czeskim, słowackim, polskim (przeczytałem kilka czeskich recenzji tego filmu i taka ocena także w nich jest zawarta), zamiast powiedzieć coś, co otworzyłoby jakąś nową dyskusję. No ale tak wybrała, albo przez swoje ograniczenia biograficzno-poznawcze inaczej nie umiała - cóż, szanuję wolność twórczą...

    To rzekłszy, muszę powiedzieć, że film mi się w swojej sztampie umiarkowanie podobał i doceniam go. Dobre zdjęcia, dobrze zagrane, tak na pierwszym (I. Trojan, J. Loj), jak i na drugim planie (np. świetna J. Pokorná). Może mam słabość do czeskiego kina i Czech w ogóle, ale ocena 5 wydawałaby mi się zbyt niska, niezależnie od tego, jak oceniamy samą postać czy jak wyobrażamy sobie inne możliwości jej filmowego wykorzystania.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    dokurobei Oczywiście, że określenie "niepotrzebny film" jest nieco niezręczne. Chodziło mi o to, co tak trafnie opisałeś jako powtarzanie tych samych wątków w kółko i w kółko bez wniesienia jakiegoś nowego punktu widzenia. I nie o kwestie martyrologiczne tu mi chodzi (bo jakie były, to już każdy wie). Dla mnie ocena 5 nie jest jakąś złą oceną - doceniam poprawną pracę reżyserską, grę aktorską, ale sama historia jest miałka i moim zdaniem nie wykorzystana. Zapewne ma na nią też wpływ moja uogólniona raczej negatywna postawa wobec wszelkiej maści uzdrowicieli.

  • dokurobei Właśnie chciałem się do tej "potrzebności" odnieść, ale mnie uprzedziłeś. Ale słowa "potrzebny" i "niepotrzebny" generalnie mają sens tylko w kontekście komu potrzebny i do czego potrzebny. Bo prawie wszystko na ziemi jest jednocześnie potrzebne i niepotrzebne. Tak czy siak opinia Agatonika zachęciła mnie jak najbardziej do obejrzenia, także była potrzebna, zwłaszcza, że brakuj opisu filmu na fw.

  • Agatonik Żaden film nie mówi nic nowego bo historia ludzkości to kilkadziesiąt tysięcy lat więc ciężko po takim czasie czymś zaskoczyć :D

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    karol3wroc Niby racja, ale ten jest dla mnie wyjątkowo rozczarowujący. I to nawet nie chodzi o to, że nie ma w nim nic nowego, ale że po filmie Holland spodziewałam się więcej, inaczej, lepiej, ciekawiej, głębiej.

  • Agatonik Może rzeczywiście wątków dużo, ale myśle, ze film jest przed to ciekawszy. Mnie się go dobrze oglądało. Jest moim zdaniem lepszy niż Mr. Jones, bardziej angażujący.
    Jedyne, co mnie nieco zdenerwowało to sama końcówka, zupełnie nie wiem, jak ja interpretować?

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    alicjadsd A u mnie odwrotnie. Zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu Mr. Jones - pewnie ze względu na temat i problemy, które poruszał. Dla mnie zakończenie jest kwintesencją zła tego zielarza - całą winę zrzucił na swojego przyjaciela/kochanka.

  • Agatonik No wiadomo. Ale co oznacza zupełnie końcowa scena?

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    alicjadsd Przykro mi, ale chyba już nie pamiętam. Trochę czasu minęło od seansu.

  • aklekot ocenił(a) ten film na: 5

    Agatonik Ależ bohater nie może być człowiekiem o szokującym poziomie braku jakiejkolwiek moralności, narcyzem, oportunistą itp, ponieważ jest gejem. Gej paskudny??? odrażający??? Nie jesteś chyba homofobką?
    Ale zgadzam się, że film niby dobry, ale jakiś średni. Pani Holland ma ostatnio niezbyt udany okres twórczości.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    aklekot Poprzedni jej film, czyli Mr. Jones zdecydowanie bardziej mi się podobał.

  • aklekot ocenił(a) ten film na: 5

    Agatonik Był lepszy, ale w nim też sporo nie wybrzmiało jak należy.

  • r5_ygh ocenił(a) ten film na: 8

    Agatonik Może i nie mówi nic nowego za to przypomina to o czym się powinno trąbić naokrągło - że świat nie jest prosty i czarnobiały, i w erze gdy kino bardzo często spłyca wszelkie problemy taki film jest jak najbardziej potrzebny. Film jest oparty na faktach, nie znając jednak tych faktów , odniosę się bezpośrednio do świata przedstawionego w filmie, "paskudną i odrażającą" nazywasz postać, która uratowała wiele ludzkich istnień, a w rzeczywistości wystarczy jedno by nie zasłużyć na takie przymiotniki. Myślę, że dobrze odgadnęłaś zamysł reżyserki, nawet w przedstawieniu nazistów to widać, i oby więcej takich filmów.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    r5_ygh Jakoś nie zachwycam się wszelkiej maści uzdrowicielami. W dobie negowania nauki, film wręcz szkodliwy