dobry film? bez żartów!

wg mnie straszna słabizna - kiepski scenariusz, żadnych zaskakujących momentów, nawet jak na kino sensacyjne mocno przeciętny. nie znam nikogo, kto by nie przewidział tej niby świetnej końcówki... do obejrzenia na
kaca, przysypiając, a i to raz

5
  • [SPOJLER]

    #1 "Zło" wygrywa
    #2 Dobry bohater okazuje się złym

    Ew. można doliczyć
    #3 Pierwotny zły bohater okazuje się ex-partnerem Conners'a

    Zdecydowaną resztę można faktycznie zaliczyć do przewidywalnych, w tym co było 100 % oczywiste że Quentin przeżyje, podręcznikowa scena z zawijaniem trupa z podrzuconą odznaką/ID. W moim odczuciu jest wiele aspektów które ciekawią, parę interesujących zwrotów akcji jak również godna uwagi jest wielowątkowość, a nie jeden oklepany 'cel' do którego wiedzie fabuła od pierwszych minut aż do końca. A w końcówce film łamie ogólne stereotypy "amerykańskiego happy end'u".

    W większości ocena to kwestia gustu, jednakże z pewnością trywialny nie był.

    Osobiście preferuje Statham'a w roli tego dobrego :)

    przy ew. odpowiedzi zamieść proszę przykład lepszej pozycji aniżeli ta z tego samego gatunku ;)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię