Momentami dłuży się, jest wręcz przegadany. Jednak mimo wszystko wciąga. Totalnie niedoceniony film. Jake Gyllenhaal gra tak, że od samego początku widz nie lubi głównego bohatera i dalej w czasie filmu uczucie to jest spotęgowane.
Polecam zdecydowanie!
PS. Gyllenhaal wygląda tak źle specjalnie do tej roli czy...
nie wiem czy to od jerby nowej mocnej, czy to film, ale serce w punkcie kuluminacyjnym biło mi fest szybko, nerwowo, zajemocno zbudował napięcie, na początku utożsamiłem się z bohaterem, to było chyba zaplanowane pod większość ludzi, ale po tym jak na początku widzimy że poza tym że główny gościu szuka dla siebie...