Mieszkająca w małym angielskim miasteczku bogobojna Edith (Olivia Colman) otrzymuje anonimowe, niezwykle złośliwe listy. O ich autorstwo oskarża swoją sąsiadkę, wyzwoloną i buntowniczą Rose (Jessie Buckley). Jednak z każdym dniem listów przybywa i dostaje je już nie tylko Edith... Kto naprawdę je wysyła?
Takim napisem zaczyna się film. I nie tylko dlatego, że jest oparty na faktach, a przede wszystkim dlatego, że świetnie pokazuje dwulicowość postaci i ostry podział na "ja" publiczne" i "ja" prywatne. Na zewnątrz świętoszkowatość, a w środku kipiąca frustracja i niewypowiedziany nigdy gniew na cały świat.
Trudno nie...