W wielkiej, bliżej nieokreślonej metropolii wstaje dzień. Na wysokim piętrze biurowca, w dużym gabinecie szefa międzynarodowej korporacji dzwoni telefon. Biznesmen chwilę wpatruje się w ekran komórki, aż w końcu odbiera. Dzwoni niechlujny tłuścioch jadący rozklekotanym vanem z dziwacznym towarzyszem. Pyta o decyzję. Chodzi o śledzenie... czytaj dalej
... w której dialogi nie są zagłuszane przez dzwięk? Chciałabym obejrzeć film, ale za cholerę nie rozumiem ponad połowy tekstu. Czy do cholery tak trudno zrobić udźwiękowienie filmu tak, aby można było usłyszeć i dialogi i muzykę? I czemu ten problem dotyczy głównie polskich filmów?
przywraca mi wiarę w polskie kino. Choć to perełka wśród młodych twórców, to jednak perełka, która mówi, że się da i wystarczy umieć :)
A muzyka genialna. Jakbym nie widział Kamili Baar i reszty, to myślałbym, że to film Jarmuscha.