Zew krwi

The Call of the Wild
2020
6,9 14 tys. ocen
6,9 10 1 13699
6,2 6 krytyków
Zew krwi
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Film w sumie fajny. Tylko ten robo-pies trochę irytujący, bo czego by nie robili to i tak widać że to nie jest żywa istota. Jest zbyt duży, zbyt szybki jak na swoją wagę, zbyt perfekcyjny w zachowaniu. Z drugiej strony to może dobrze, że nie męczyli jakiegoś prawdziwego psa żeby wykonywał te wszystkie sztuczki.

użytkownik usunięty

Mam nadzieję, że film jednak będzie oddawał – chociaż częściowo – klimat powieści Jacka Londona, bo zwiastun wygląda okropnie infantylnie (o psie nawet nie wspomnę, to pewnie poprawią w produkcji).

I jestes z Chewbaccą z powrotem na Ziemi

ocenił(a) film na 6

Wzruszające kino familijne o wielkiej przyjaźni między psem a człowiekiem który prawie nie ma wad. Warto się wybrać nawet jak jesteś dorosły.

Kto zastanawia się czy pójść na ten film do kina to mocno polecam! Mimo że pies komputerowy bo ciężko byłoby nagrać taką rolę psa żywego - raczej niemożliwe. Ale film ogólnie mega, ujęcia piękne, bawi i wzrusza. Mi się podobał dzieciom jeszcze bardziej! czekam aż wyjdzie z kin i z ogromną chęcią obejrzę ponownie!

Wielki, rozpieszczony psiak Buck pakuje się w tarapaty, lądując na lodowatej północy jako pies zaprzęgowy.
Przeżywa tyle niesamowitych przygód, że starczałoby na 10 odcinkowy serial.
Film trzyma w napięciu bez wytchnienia. Buck przechodzi przemianę od łagodnego ciamajdy do pewnego siebie przywódcy stada. Doświadcza...

więcej

W porównaniu z Togo wygląda bardzo marnie jezeli chodzi o fabułe napięcie a efekty komputerowe i mimika szczególnie głównego psiego bohatera aż za bardzo kłują po oczach-słabo to wygląda jak na te czasy.

Całymi latami byłem jego wielkim fanem. Obecnie jednak, bardziej pasowałby do "Stary człowiek i morze/może" ;)

W każdym razie niezbyt mi pasuje do ekstremalnych warunków w jakich osadzona jest fabuła "Zewu krwi". To moje pierwsze zastrzeżenie. Drugie, to paskudna mimika psa wygenerowana komputerowo. Rozumiem, że...

więcej

liczyłem na prawdziwy film przygodowy z Harrisonem Fordem, a oglądnąłem w 80 procentach animację komputerową, kierowaną chyba głównie do dzieci. Mogłem sprawdzić recenzje, więc trochę moja wina.

Komputerowy pies ciągnie komputerowe sanie na komputerowym śniegu. Nawet Ford wygląda sztucznie. Polecam "Biały kieł" z 1991 roku!!!. Nawet wilki są prawdziwe. Po co nam w ogóle aktorzy skoro można by ich wygenerować komputerowo.

Pierwsza połowa filmu jest ciekawa, zabawna, wzruszająca. Momentami porywająca akcja, która wciąga widza w bajkowy klimat. Na drugą połowę trochę zabrakło pomysłu. Ogólnie dobre kino familijne. Dzieciaki będą zachwycone, a rodzice nie wynudzą się na pewno.

ocenił(a) film na 3

mega sztuczny, komputerowy pies męczy i irytuje.
Smutne, że motion capture był robiony na prawdziwych psach, więc nie rozumiem dlaczego nie mogli połączyć scen z ludźmi gdzie nawet nie było akcji, z prawdziwymi zwierzakami, a komputerowe zostawić tylko tam gdzie faktycznie nie dało się skorzystać z prawdziwych...

W tym akurat filmie to tylko "odzwierzęcenie", czyli zastąpienie prawdziwego psa potworkiem z CGI. No ale wiadomo, ciężko nakręcić sceny z prawdziwym, żywym zwierzęciem, bo potrzebny dobrze wyszkolony zwierzak (w tym wypadku pies) no i oczywiście treser lub kilku, żeby go ogarniać. Taniej, łatwiej zrobić CGI (chyba?) -...

więcej

Okres zdjeciowy trwal od 22 do 24 sierpnia 2018r jest napisane

Na prawdę bdb film na niedzielny wieczór. Jest w nim wszystko: akcja, humor, wzruszenie. Jednak Buck wykreowany w CGI w pewnym momencie po prostu męczy. Być może nie rzucało by się to aż tak ale nie sposób nie porównać tego filmu z arcydziełem jakim jest Togo. Tam realizm wszystkiego kładzie na łopatki. Ale ogólnie...

W dzisiejszych filmach nawet psa zrobią komputerowo,żeby tego jeszcze as tak nie było widać to może by uszło

Jak dla mnie takie 5.5/10. To jeden z tych filmów, po których wiem, że 6 to za wysoko a 5 za nisko. Ogląda się przyjemnie i łatwo wchodzi, jednak momentami zanudza banalną historią niezniszczalnego i najmądrzejszego Beethovena.

Tak jak w tytule.

Myśle sobie... o... super film dla mnie. Potem widzę trailer i cała ochota przepada. Naprawdę nie można było zatrudnić prawdziwego, żywego psa, jak za czasów Lassi?

Widoki przepiękne....film przeciętny i tyle w temacie 5/10