...czy WSZYSTKICH nastolatków i ogólną młodzież uważacie za osoby bez jakiegokolwiek gustu filmowego i doceniające tylko blockbustery itp., a naprawdę dobre, pożadne filmy uważające za dno?

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
zweistein

Mówię o interpretacji mózgu na bodźce

Nevarius

A ja o dominującej normie, która sprawia, że ludzie zasadniczo nie mają problemu z oceną, czy przy przejściu dla pieszych zapala się zielone czy czerwone. Podyskutuj może z przechodniami, że akurat ty widzisz co innego.

zweistein

No to przecież o tym mówiłem 2-3 posty wcześniej xD

Nevarius

Że nie ma specjalnego sensu dyskutować o tym, czy czerwone róże są czerwone a zielone światło na przejściu zielone? ;) Nie zauważyłem.

zweistein

"Mój kolor niebieski może wyglądać u Ciebie jako kolor czerwony, ale my obydwoje mówimy na niego niebieski, bo tak się nauczyliśmy od dziecka mimo tego, że w mózgu widzimy dwa różne kolory."

Serio, to wisi raptem 4 posty wyżej, czego tu nie zrozumiałeś?

Nevarius

No to konkretnie, z czego wnosisz, że twój czerwony jest tak naprawdę niebieski?

zweistein

Wskaż fragment mojej wypowiedzi, w którym coś takiego wnoszę.

Nevarius

Wyżej sam cytujesz. Twój/mój kolor niebieski może wyglądać jak mój/twój czerwony. No to może, czy nie?

Nevarius

Jeśli twierdzisz, że wszyscy widzimy różne kolory i tylko nauczyliśmy się nazywać czerwonym kolor niebieski, zielony, pomarańczowy, fioletowy, itd... to raczej sensu wiele to nie ma.

zweistein

Zaczynam bać się twojej zdolności czytania ze zrozumieniem.
NIgdzie nie napisałem, że wszyscy widzimy różne kolory.

Napisałem tylko i wyłącznie o MOZLIWOŚCI. zwłaszcza, gdy zapoznasz się z materiałem video, w którym dowiesz się, że nasz mózg interpretuje bodźce. I te bodźce może różnie interpretować.

Nevarius

A może też tak samo czy podobnie? I co jest częściej spotykane, bardziej prawdopodobne? W materiale video też jest o tym?

zweistein

W materiale jest o tym, czym jest kolor i jak nasz mózg go interpretuje.

Nevarius

Jasne. Pisałeś przecież tylko o MOŻLIWOŚCI. Ja też mogę pisać o MOŻLIWOŚCI wylądowania UFO, to też pewnie ciekawe, może nawet prawie tak jak niebieska róża, którą ktoś uparł siębez sensu nazywać czerwoną ;)

zweistein

Dobra, to skoro załapałeś, że mówię o MOŻLIWOŚCI. TO teraz dalej.

""Mój kolor niebieski może wyglądać u Ciebie jako kolor czerwony, ale my obydwoje mówimy na niego niebieski, bo tak się nauczyliśmy od dziecka mimo tego, że w mózgu widzimy dwa różne kolory.""

Czego tutaj jeszcze nie rozumiesz?

Nevarius

UFO wypadło z tych możliwości. A szkoda. Bo bardzo pasuje do twojej niebieskiej róży, która jest czerwona... Która nie jest czerwona? A, już wiem: która i jest i nie jest czerwona. I niebieska też jest i nie jest, prawda?

zweistein

Czyli wychodzi na to, że nic nie rozumiesz, tak?

zweistein

Bezsensowny przykład, nie ma nic wspólnego z gustem czy kiczem.

Andrzejek324

Adekwatny do twojego przekonania, że cokolwiek kto powie i jakkolwiek oceni - nie ma zmiłuj - ma rację. Więc faktycznie: bez sensu.

zweistein

A czy ja gdziekolwiek coś takiego napisałem? Coś ci się chyba pomyliło.

Andrzejek324

Serio? A co napisałeś o tym, kto decyduje, czy dzieło jest wielkie, czy byle jakie? Nie każdy samodzielnie i nie każdy ma rację?

zweistein

Coś ci się pomyliło. Nic nie pisałem o żadnym wielkim dziele. Tylko pisałem, że nie istnieje coś takiego jak dobry czy zły gust, o żadnych dziełach nic nie pisałem. Przejrzyj sobie forum raz jeszcze.

Andrzejek324

Sorry, faktycznie. Ty tylko uważasz, że zwolennicy disco polo nie oczekują od muzyki niczego wielkiego, zadawala ich byle co i w związku z tym nie reprezentują niskiego smaku. Istotnie, na tym przekazie logicznym byle mucha nie siada. ;)

zweistein

Czyli według ciebie jak kogoś zadowala byle co to ma słaby gust? Bezsensowne rozumowanie.

Andrzejek324

Szczęka wpadła mi pod stół. :)
Tak, na tym to właśnie polega: jeśli ktoś zadawała się byle czym - ma kiepski gust. Bo "byle co" to właśnie kiepska sztuka.
Tu nie ma nawet podstaw do dyskusji, to oczywista oczywistość. Chyba że powiesz, czym dla ciebie jest "byle jaka" muzyka, skoro nie kiepścizną.

zweistein

Byle jaka muzyka jest kiepścizną, ale to wcale nie oznacza, że ktoś kto takiej słucha ma kiepski gust. Odwracając sytuację to nie każdy kto słucha rocka czy muzyki poważnej ma dobry gust bo nie istnieje po prostu coś takiego jak dobry czy zły gust, ponieważ każdy człowiek ma inny.

Andrzejek324

Skoro ktoś lubi kiepską muzykę, ma kiepski gust. To dość proste.

Sam napisałeś: każdy człowiek ma inny, czyli są różne. A skoro są różne, to nie takie same. Z twierdzenia, że każdy człowiek na swój gust, nie wynika że z w związku z tym nie na gustów dobrych czy złych. Oba elementy nie wchodzą w zależność przyczynowo-skutkową.
Elementarna logika.

zweistein

"Skoro ktoś lubi kiepską muzykę, ma kiepski gust. To dość proste" Wcale, że nie po prostu to oznacza, że ktoś słucha kiepskiej muzyki i nic więcej. Gust to to samo co smak, nie można powiedzieć, że ktoś ma kiepski smak bo na przykład lubi zupe pomidorową.

Andrzejek324

Zupa pomidorowa nie przekłada się na disco polo. Nikt nie twierdzi, że pomidorowa z zasady jest kiepska. Natomiast co do disco polo, sam nazwałeś ją adekwatnie: byle jaka. Ktoś znajduje upodobanie w byle jakiej muzyce, więc nie ma dobrego gustu. Oczywistość.

zweistein

Bzdura a nie oczywistość. Nie istnieje coś takiego jak dobry czy zły gust, czy ci się to podoba czy nie, ale takie są fakty.

Andrzejek324

Ktoś, kto znajduje upodobanie, przyjemność w konsumowaniu złego malarstwa, kina czy muzyki, nie reprezentuje dobrego gustu. Nasze upodobania i fascynacje świadczą o nas. Dobrze albo źle.

zweistein

Reprezentuje swój własny gust i nie można powiedzieć czy dobry czy zły bo każdy człowiek ma swój, tak samo dupe, każdy ma własną.

Andrzejek324

No właśnie, jak wiadomo, niektóre d... są dobre, inne nieszczególnie. B. dobry przykład wskazałes.

zweistein

Nie chodziło mi o kobiety.

Andrzejek324

Sęk w tym, że sam nie do końca wiesz, o co ci chodzi. Bo jeśli najpierw piszesz, że disco polo to byle jaka muzyka, to potem zaprzeczasz oczywistości, że ci którzy tej byle jakiej muzyki z upodobaniem słuchają, charakteryzują się złym gustem. A przecież jedno z drugiego bezpośrednio wynika.
Co oznacza "byle jaka", jeśli nie nędzna muzykę?

zweistein

Oznacza nędzną muzyke, ale do k..wy nędzy to wcale nie oznacza, że ktoś kto słucha nędznej muzyki ma zły gust, bo do c..ja pana nie istnieje coś takiego jak zły czy dobry gust i przyjmij to w końcu do wiadomości. I to wcale nie wynika jedno z drugiego. Żal mi takich ludzi z myśleniem jak twoje. Gust może być jedynie albo dziwny albo specyficzny, nigdy nie można powiedzieć, że jest dobry albo zły.

Andrzejek324

Proponujesz oczywisty absurd logiczny.

zweistein

Nawet nie wiem co to oznacza.

użytkownik usunięty
Andrzejek324

Użytkownik zweistein pisze prostym, zrozumiałym językiem. Udowodnił ci, że się mylisz, na co ty "nie istnieje dobry i zły gust... bo takie coś nie istnieje". No ręce opadają. Nawet nie zapytam o argumenty, skoro nawet nie rozumiesz, że popełniłeś absurd logiczny. Ciężki przypadek z ciebie.

Tu nie potrzeba żadnych argumentów, każdy doskonale o tym wie, że nie ma czegoś takiego jak zły czy dobry gust. A co do tego absurdu logicznego to nawet nie wiem co to oznacza.

użytkownik usunięty
Andrzejek324

"Tu nie potrzeba żadnych argumentów"

Leżę i nie wstaję xD

A co? Prawda w oczy kole?

użytkownik usunięty
Andrzejek324

Rozmowa z tobą, to jak rozmowa z płaskoziemcami. Oni też nie potrzebują argumentów, a i tak wiedzą lepiej. Cóż z tego, że dowody przeciw ich tezie mają przed nosem. Dla nich nie istnieją. Różnica polega na tym, że ty chociaż przyznałeś się, że czegoś nie zrozumiałeś. To teraz wróć przeczytać wpisy zweisteina ponownie i może w końcu coś zatrybi w twoich szarych komórkach. Powodzenia!

Poza tym jakim absurdem logicznym to zrozumiałem wszystko i gołym okiem widać, że gość nie ma racji. Każdy myślący człowiek wie, że nie istnieje coś takiego jak dobry czy zły gust i do tego żadne argumenty nie są potrzebne.

użytkownik usunięty
Andrzejek324

Niestety, nie jesteś tym człowiekiem z kategorii myślących, skoro nie zrozumiałeś własnego błędu logicznego i nie kwapisz się do tego, aby ten stan rzeczy zmienić. Dociera to do ciebie?

Nie popełniłem żadnego błędu logicznego.

użytkownik usunięty
Andrzejek324

Popełniłeś absurd/błąd logiczny, którego nie zrozumiałeś i najwidoczniej nie chcesz zrozumieć, a przecież zweistein ci go niejako wyjaśnił. No ręce opadają.

Nie wyjaśnił tylko napisał, że popełniłem. Skoro według ciebie również go poełniłem to bądź tak łaskaw i mi go wskaż bo jakoś ja go nie zauważyłem.

użytkownik usunięty
Andrzejek324

"Sęk w tym, że sam nie do końca wiesz, o co ci chodzi. Bo jeśli najpierw piszesz, że disco polo to byle jaka muzyka, to potem zaprzeczasz oczywistości, że ci którzy tej byle jakiej muzyki z upodobaniem słuchają, charakteryzują się złym gustem. A przecież jedno z drugiego bezpośrednio wynika. Co oznacza "byle jaka", jeśli nie nędzna muzykę?"

Poczytaj to na spokojnie co najmniej kilka razy, może zrozumiesz.

Czytałem nie raz. Nie ma tu żadnego błędu logicznego. Słuchanie byle jakiej czy nędznej muzyki nie śwadczy czyimś złym guście bo taki nie istnieje. CO najwyżej można o ludziach, którzy słuchają byle jakiej i nędznej muzyki powiedzieć, że mają dziwny lub specyficzny gust, bo tylko taki gust można oznaczyć. W przypadku gustu nie można stwierdzić, ze ktoś ma dobry czy zły gust. JA wszystko rozumiem z postów zweinsteina, tylko, że najzwyczajniej w świecie, nie ma racji i przentuje błędny tok rozumowania. Przykro mi tylko, ze są tacy, którzy się z takimi ludźmi zgadzają.

Andrzejek324

Absurd.