...czy WSZYSTKICH nastolatków i ogólną młodzież uważacie za osoby bez jakiegokolwiek gustu filmowego i doceniające tylko blockbustery itp., a naprawdę dobre, pożadne filmy uważające za dno?

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
zweistein

Żaden absurd. Takie są fakty.

Andrzejek324

Nie, faktem jest co innego. To że amator kiepskiej muzyki, malarstwa, literatury, który w miałkich dziełach znajduje zadowolenie i radość, charakteryzuje się kiepskim gustem. To b. proste: lubisz kiepścizne? Masz kiepski gust. Twoje ani moje przekonania w tym względzie nic tu nie wnoszą.

zweistein

Lubisz kiepściznę? To oznacza, że masz specyficzny lub dziwny gust i nic innego. Może to kiedyś zrozumiesz, że gust nie może być ani kiepski ani dobry. I to nie są ani moje ani niczyjeś przekonania tylko oczywiste fakty.

Andrzejek324

Echo, echo, echoooo...

Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
użytkownik usunięty
zweistein

A jeśli ktoś ceni i dostrzega kunszt oraz geniusz Mozarta, bywa w filharmonii i operze, ale najlepiej bawi się przy disco polo, to też ma kiepski gust? :p

Zapewne zestawienie abstrakcyjne.

Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

Jak powiedział sam Kieślowski, wszyscy jesteśmy pełni sprzeczności.

No, może nie wszyscy, ale to, o czym piszesz, jest zupełnie naturalne.

użytkownik usunięty
Andrzejek324

Tylko wyrafinowany lub tandetny

Nie istnieje coś takiego. Gust może być jedynie dziwny lub specyficzny.

użytkownik usunięty
Andrzejek324

To tylko tzw "polityczna poprawność". Czasem trzeba pewne rzeczy nazwać po imieniu. Ja też czasami gustuję w tandecie. Oczywiście, zgadzam się z Tobą, że nie można kogoś obrażać lub poniżać ze względu na jego gust. Sięganie po niewymagająca sztukę często wiąże się z chęcią oderwania od szarej, przytłaczającej, smutnej rzeczywistości, nie można kogoś z tego powodu wyzywać od prostaków,prymitywów itp.

Nikt nie postuluje wyzywania czy obrażania. Ja postuluję tylko podstawową uczciwość. Lewa, prawa, góra, dół, dobra, zła. Gust dobry (np. muzyka Bacha), gust zły (np. wyposażenie łazienki byłego prezydenta Ukrainy).
Twierdzenie że gust zły nie istnieje to absurd. Brak wartościowania oceny estetycznej to kastracja.

Nie. Gust jest indywidualistyczny i nic ponadto.

Szymon_Majchrzak

Wystarczy przypomnieć sobie samego siebie sprzed X lat, żeby odpowiedzieć na to pytanie. Też jako nastolatek preferowałem kino lekkie, łatwe, przyjemne i raczej "nowe", jak zresztą większość znanych mi rówieśników. Ale pamiętam też, że już w młodości zainteresowała mnie chociażby "Siódma pieczęć" Bergmana, obejrzana gdzieś przypadkiem w TV. To w telewizji oglądało się wtedy głównie filmy, nie w internecie, kinie czy na Netflixie, i właśnie telewizja kształtowała nieco gusta, a że leciały głównie "popkorniaki", to człowiek głównie ten typ filmów oglądał. Tak czy inaczej uważam, że również wśród młodzieży są osoby, które oglądają i doceniają filmy nieco ambitniejsze niż blockbustery, skoro i mnie się to zdarzało, a "możliwości" zobaczenia takiego kina miałem nieco jednak mniejsze.

użytkownik usunięty
Szymon_Majchrzak

Nie tylko młodzież gustuje w blockbusterach. Poza tym filmy w top 500 to w większości proste kino albo właśnie popkorniaki z czasów, gdy obecne tatuśki i mamuśki byli nastolatkami.

użytkownik usunięty
Szymon_Majchrzak

Mnie zawsze śmieszy to generalizowanie w dyskusjach. Chociaż nie, wróć. Dyskusją tego nie można nazwać, skoro na forum konkretnego filmu wejdzie "znawca", który ma do powiedzenia tylko to, że zauważył w naszych profilach według niego słabe filmy i koniec. On nie ma nic innego do dodania. Po prostu przylazł się pośmiać :D Czasem jeszcze padnie od niego słówko, że mamy gówniany gust i w ogóle jesteśmy dziećmi, niegodnymi do jakiejkolwiek polemiki. Chyba w ogóle wtedy nie zauważają, że w takich sytuacjach to oni samych siebie kompromitują, a nie osoby ich otaczające. Smutne to trochę, ale prawdziwe. Normalnie cyrk na kółkach ;)

Szymon_Majchrzak

bo filmy w których trzeba używać mózgu są przeważnie dnem a zajebiste są filmy do których nie trzeba wiele wysiłku żeby rozumieć o co chodzi.

Szymon_Majchrzak

A mnie zastanawia jedno: jakim cudem kogokolwiek to gówno obchodzi? xD

Szymon_Majchrzak

Szymon_Majchrzak napisal:
"Nie powiedziałbym, że każdy. Powiem szczerze, że jeszcze nie jestem pełnoletni ale przez coś takiego nie przechodziłem nigdy. Uwielbiam wszelkiego rodzaju filmy z poprzedniego stulecia, a aktualne filmy wg. mnie rzadko kiedy są dobre. "

No k.. typie, HIPOKRYTO! same dychy za marvela a Ex Machina na 4 bo nudny? I ja mam szanowac twoj gust? Albo prowokacja albo jeszcze mozg ci sie nie rozwinal.

thccc

Nudny bo widziałem to już 5000 razy. Maszyna zabija stwórcę. Ile razy już tak było? Zero oryginalności czy czegokolwiek. Marvel ma u mnie trzy 10/10 - za świetnego Logana, za Thora: Ragnarok, tu mnie może trochę poniosło, ale było to bardzo dobre, Infinity War - odskocznia od schematów, tym razem udało się czarnemu charakterowi, bardzo dobra muzyka i trochę humoru. Zresztą jestem fanem Marvela więc zawsze to wysoko oceniam. Nie tyle prowokacja co sprawdzenie. Ja z koleżanką się założyliśmy, że znacząca ilość osób z Filmwebu stwierdzi, że osoby w naszym wieku nie szanują starych produkcji bo są stare. Nie szanują starej muzyki bo jest stara. Nie szanują starych ludzi bo są starzy. Znaczna większość tak, ale znaczna większość tych dorosłych uważa, że wszyscy młodsi nie szanują nic starego. Dlatego zadałem to niewinne pytanie, które wywołało taką gównoburzę, że aż sam się dziwie. Podsumowując. Po obejrzeniu pierwszych 20 minut Ex Machiny domyśliłem się zakończenia. Jeżeli uważasz że Ex Machina była zaskakująca to tobie "mózg się nie rozwinął". Ścieżka dźwiękowa też nie była jakoś oryginalna. Akcja toczyła się bardzo wolno i uważam, że film mógłby być godzinę krótszy. Poziom głupoty tego filmu był bardzo wysoki, ale tu już się nie będę rozpisywał. Na plus jedynie aktorstwo aktorstwo i zdjęcia.

Szymon_Majchrzak

Co z tego ze zakonczenie jest przewidywalne, wazne jak film dochodzi do tego zakonczenia o klimat i o emocje jakie wzbudza. W tobie wzbudzilo nude,, a mnie avengersi nudzą. A o poziomie glupoty to rozpisuj sie wlasnie o Avengers bo jej tam nie brakuje.