Od 13 czerwca 2009 do 7 maja 2016 prowadziłem na Filmwebie notkę z rankingiem moich ulubionych filmów. Pomyślałem, że nowa funkcja na stronie [listy] daje mi możliwość powrotu do tego pomysłu. W końcu, kto nie lubi patrzyć na plakaty do swoich ulubionych kinowych produkcji? ;)
Ze względu na ilość wystawionych przeze mnie "dziesiątek" poszedłem w Top40. Pewnie gdybym zaczął porównywać tytuły ocenione na dziewięć okazałoby się, że część z nich lubię bardziej od tych, które mają dychę, więc wolałem zatrzymałać się w tym miejscu i nie wyrywać sobie włosów z głowy.
Pomijając pierwsze dwa - murowane - miejsca, nie przywiązywałbym do nich specjalnej uwagi. Nie uwzględniam filmów, które widziałem tylko raz, bo nie wiem jak zniosą u mnie próbę czasu. I zrobiłem myk z Kill Billem, co pozwoliło mi zmieścić też jeden film bez najwyższej oceny, którego jednak darzę największym sentymentem.
Jak widać niewiele się zmieniło. Lubię kino amerykańskie, kino popularne, kino patetyczne, a jak w filmie jest broń palna i się strzelają to ma większe szanse, że go ❤ od tego, gdzie się nie strzelają. Proste.
Lepszej listy najlepszych filmów w Internecie nie znajdziecie :)
Wolę pierwszą wersję, z podziałem na Vol. 1 i Vol. 2, ale że nie potrafię wybrać, która połowa jest lepsza, a dodanie całości na jednej pozycji daje mi możliwość upchania jednego tytułu więcej, to z tego korzystam. więcej