To był zwykły przypadek
Wielki Marty
Zaproszenie

2026 - Kino PL

Lista rankingowa

92 tytuły
Rozkodowywanie irańskiego reżimu: zaciskająca petla na szyi napędzonego strachem, bólem i paranoją społeczeństwa, gdzie władza nie musi już nawet trzymać liny.
Timothy Supreme.
Bądź miły dla swoich sąsiadów. Nigdy nie wiesz kiedy będą chcieli zaprosić Cię na grupową orgię ;P
Duchów nie ma, ale jest tyle rzadkiego w PL kinie dobra, że nie tylko w mieszkaniu, ale i w apartamencie (i nie z patodeweloperki) trudno byłoby je pomieścić ;)
Odysheimmer. Kino Wielkiego Formatu o ciemnej stronie człowieczeństwa, acz ma się poczucie, że Nolan trochę jak nie Odys - po wielkim triumfie, wrócił odrobinę za szybko.
Horror pracy w korpo w pigułce: setki dziwnych pomieszczeń & person bez uczuć i 1 osoba na granicy załamania nerwowego, która stara się w tych absurdach połapać.
Dobrze, że Lebron nie może stwierdzić, że to jego ulubiony film z dzieciństwa, bo przynajmniej jest szansa, że potencjalnego uniwersum nie zabije marny sequel ;)
8
Hamnet
2025
Nie trzeba być rodzicem żeby coś mokrego naleciało do oczu, choć chwilami to bardziej misery/grief porn niż rozkrajający serduszko dramat.
9
Drama
2026
Kiedy "sharing is NOT caring" ;)
Trauma jako rzecz przenoszona drogą płciową.
Mam nogi i mogę kopać, zatem drodzy członkowie Akademii: jeśli zapomni Wam się o nominacji dla Rose Byrne, wiecie co czeka wasze tyłki ;)
Fist My Bump!
Urokliwa tęsknota za dziecięcą czystością nie zatrutą jeszcze skazą nudnej dorosłości: może i nie wie się nic, ale widzi i chłonie(!) się właściwie wszystko.
Siła dojrzałości Toy Story Strikes Again: czasem rzeczywistość warto tylko opisać, aby każdy sam dostrzegł jej minusy, bez dydaktycznego mówienia jak mamy żyć.
Historia jako jedna wielka jak operacja specjalna: pisana przez niewidzialnych 'tajnych agentów', których opowieść kolejne pokolenia próbują skleić z pozostawionych skrawków w swoją całość.
Liczę, że Bogowie filmu zlitują się zmieniając oscarowe zasady, bo Fiennesowi za jego piekielnie(hehe) dobre show nominacja należy się już teraz a nie dopiero za 12 miesięcy.
Potrzeba symbiozy z naturą brzmi mądrze i bardzo szczerze, bo wprawienie tych animo-cudeniek w ruch, przecież wcale nie zużywa wody na poziomie małego miasta ;)
Teraz jeszcze brzmi jak "nie nasza sprawa", ale poczekaj korpo-klaso średnia, kiedy za kilka lat będziemy zabijać się o ostatnie posadki nie zajęte przez AI.
Spider-man naszych czasów, gdzie super-villainem jest nie jakiś zakapior, ale po prostu obsesyjna obawa przed FOMO ;)
Agatha Sheepstie.
Surowa ocena arabskiej wiosny, gdzie różnica między poprzednim a obecnym reżimem jest taka, że ten aktualny lepiej umie w terror i nachalną propagandę.
Stewart debiutuje całkowicie na swoich warunkach i nawet jeśli nie wszystkie śmiałe decyzje utrzymują film na powierzchni, to zdecydowanie widać, że wie czego w tym wszystkim szuka.
23
Naprawdę nie mam pojęcia co jest nie tak w patrzeniu z dziwną miną na kogoś kto śpi, ale jak widać niektórzy uważają, że to dobry materiał na horror ;)
Pol-hood <3
Matki gorszego Boga.
26
Wstydliwa rodzinna przeszłość jako trup topiony na dnie morza, który prędzej czy później i tak zostanie wyrzucony na ląd. Ograne, ale autentyczność Simon jest nie do podrobienia.
Nie wiem który Bradley prawdziwszy: ten muzyczny czy ten życiowy, ale z pewnością kiedy nie sili się na fabułę pisaną wielkimi literami to jest bardziej zjadliwy.
28
Pawlikowski jest niekwestionowanym królem kina w czerni i bieli, szkoda więc, że wyraźnie zaczyna powtarzać to samo tylko innymi słowami.
A.I., make me a Spielberg movie.
30
Dreams
2025
Dość naiwna pigułka wyrzutów sumienia uprzywilejowanego białego człowieka, tym bardziej niewiarygodna, że nia ma opcji, że za jakiekolwiek zło na świecie może być odpowiedzialna Jessica Chastain... ;P
Kto Kubrickiem wojuje, od Kubricka ginie...
Gdyby tylko trochę z pola emocjonalnego szantażu i wstrząsu na zamówienie przenieść na lepiej przemyślany scenariusz, pierwszy krzyczałbym że to arcydzieło.
Starych drzew się nie przesadza.
Nachalnie coolerski i w łapaniu zeitgeistu strasznie toporny, ale przy masowym ataku perfekcji AI, coraz częściej doceniam, kiedy coś jest tak po ludzku dalekie od doskonałości.
36
Kokuho
2025
Teatr Kabuki jak Opera: doceniam kunszt i dążenie do perfekcji w trudnej i niszowej sztuce, ale na Szoguna! Dlaczego to musi być tak nud..ekhm, długie ;)
Alpy Lanthimosa zalane amerykańskim lukrem z Dunkin Donuts: ważny temat samotności i potrzeby namacalnych emocji podany w formie wyciskołezkowego fast-fooda.
38
Arco
2025
Wstrząsająca przestroga i otrzeźwiająca wizja przyszłości dla skrajnej prawicy: jeżeli nie skończymy zamęczać Ziemi, wszyscy ludzie zmienią się latające tęcze;P
Wiele można powiedzieć o Prezydencie w wersji Toniego Servillo, ale nie to, że w podpisywaniu ustaw zachowuje się jak nasz rodzimy i słusznie miniony Długopis;)
Podejrzewam, że gdyby ledwie kilka z licznych i wielowarstwowych metafor i art-fajerwerków przerzucić na odcinek większego tempa, naprawdę nic by to filmowi nie ujeło ;)
41
Kura
2025
Może to i dziwne, ale po filmie naszło mnie na rosół ;P
50 twarzy Brontë.
43
Nawet jeśli w stwierdzeniu "toksyczna miłość" jest słowo "miłość", nie znaczy że ma cokolwiek wspólnego z prawdziwym i wartościowym uczuciem.
Antyklerykalny, 2,5h musical z Seyfried brzmi w teorii jak mój seans idealny, dlatego zawód jest tym większy, że w praktyce to jednak tylko ciekawy kawał monotematycznego snuja.
Na wschodzie bez zmian. Jak ruskie młyny propagandy mieliły od wieków skutecznie kolejne pokolenia, tak mielą je nadal.
Idealna równowaga w opowieści o dwójce osób, próbującej na nowo odnaleźć sens życia: trochę poczciwej, rozczulającej prawdy, trochę męczącego nudziarstwa.
47
Alpha
2025
Relacja Ducournau-jej film, jest podobna do Matki i Alphy z filmu: od nadmiaru przesadnie opiekuńczej miłości zdarza jej się czasem zwariować.
48
To musi być efekt sali położonej przy foodcourcie, bo w ostatnich 15 minutach dało się odczuć, że ktoś masowo kroi cebulę ;P
Nie ma nic złego w byciu fan-boyem Michaela Manna, ale dla aktrakcyjności fabuły to problem, jeśli ze 101 pomysłów na jej zagęszczenie, większość z nich jest na poziomie scenopisarstwa 1.0.1.
Major Ameryka.
51
Normal
2025
W swojen dziedzinie przyzwoity, acz to tylko kolejny odcinek z serialu "Kiedy chcesz mieć Johna Wicka, ale zamiast Keanu stać Cię tylko na Boba Odenkirka" ;)
Marvelizacja Gwiezdnych Wojen: Mission Complete. Przygoda & heheszki są może i nieszkodliwe, ale też pozbawione ambicji i chęci wzbudzenia apetytu na powtórny seans.
Farmerski kryminał, wiejska ballada i społeczna przypowieść. Może właśnie dlatego, że próbuje być kilkoma filmami naraz, żaden z nich tak naprawdę do końca nie wychodzi.
Doceniam, ze Palmason dorzucił do swoich snujów choć odrobinę humoru, ale to wciąż quite not my tempo.
55
Filmy z Jasonem Stathamem są jak prawdziwa telenowela: fabuła z wyblakłego ksera, dialogi kłują uszy, acz siada się do tego z pewną wstydliwą przyjemnością ;)
15.06.26 to niestety mój Dzień Objawienia, że mój ukochocho Steven Spielberg nie ma już nic nowego do powiedzenia :(
Francuska Nowa Fala - słownik ilustrowany.
58
Vaiana
2026
Aktorska Vaiana jest jak Maui bez haka: może i napina imponujące wizualnie muskuły, ale nie potrafi wykrzesać nawet odrobiny magii.
To nieprawda, że Almodovar nie potrafi już zaskakiwać. W życiu nie spodziewałbym się, że nakręci przydługawy autocytat o niczym, sponsorowany przez Xanax.
Diabeł ubiera się na Temu.
Kiedy ambicje sięgają skali feministycznego "Jokera", a pomysłu i talentu(?) starcza na stereotypowy wrzask o emancypacji, gdzieś między Cruellą a Harley Quinn.
Świat musi być bliski końca, jeżeli doczekaliśmy momentu kiedy Dupieux kręci filmy na smutno.
Cierpienia starego Logana.
Oby ktoś jak najszybciej wystawił DCU na działanie Żółtego Słońca, bo to uniwersum, które desperacko potrzebuje potężnej dawki życiodajnej siły.
Nieustanna naparzana aż do granic pożygu, ale utyskiwanie na nią jest trochę jak zamówienie mielonego, i narzekanie, że nie jest to danie gourmet.
To już nawet nie chodzi o to, że nie ma tu za wiele z Kieślowskiego, ale że z Fahradiego też nie zostało praktycznie nic.
67
Łobuz
2025
Najlepszy film Andrei Arnold, którego nie nakręciła.
Jim Jarmusch jest jak wino. Z biegiem lat trawi mi się go coraz trudniej.
Wiadomo, że w dzisiejszych czasach prawdziwie męski bohater to gorzej niż najcięższa zbrodnia, ale żeby od razu z He-Mana robić krindżowego, potykającego się o własne nogi She-Male'a...

Papierowy tygrys

70
Obsada i obietnica gęstej intrygi faktycznie daje nadzieję na kryminalnego tygrysa, szkoda więc, że w rzeczywistości dostajemy pospolitego dachowca.
Dwie godziny, by dojść do oklepanej metafory totalitaryzmu, którą widać już po dwóch minutach.
Aidan Gillen jak grał ruska, to mówił madier fakier.
Taki to film, że zaczynam powątpiewać czy Dardennowie to jeszcze czujni obserwatorzy codzienności, a nie już tylko wykalkulowani mistrzowie emocjonalnego szantażu.
Siostra może i dobra, ale tłumacząc brata z gwałtu "bo on taki opiekuńczy", też mocno naiwna.
Nie wiem jak film wygladał na papierze, ale sądzac po efekcie, w zabiciu pomysłu na wartki, czarny kryminał, musiał mieć coś z przepisu na morderstwo doskonałe.
76
Nie wiem co jest bardziej wybielone: sam Michael czy jego filmowa biografia :P
To nie młodsza a brzydsza siostra prawdziwego dramatu i emocjonanego, złożonego kina.
Kiedy jesteś fanboyem Tarantino, Park-Chan-Wooka, Johna Wicka, Kubricka, Polańskiego i serii "Piła", i chcesz im wszystkim oddać hołd równocześnie.
Sam się dziwię jak mnie ten perwer-gore w ogóle nie obrzydził, więc albo nie jest to najlepszy film, albo przegapiłem moment, kiedy stałem się chorym pojebem ;P
Leniwa, powtarzalna, przemielona po któryś raz papka tych samych pomysłów, czyli filmowy organizm skażony wszystkim co złe w dzisiejszym kinie rozrywkowym.
81
Deep Fake serii "Krzyk": tak mocno próbuje upodabniać się do orginału, że staje się całkowicie nieautentyczny.
Autentycznie podziwiam Petzolda, że mając tak mały zaczyn i prawie nic do powiedzenia, rozwałkował to w cały film :P
Jak to było? "Od lat se pielęgnowali fobie, bo wcześniej byli nudni i było to karygodne. Trwa licytacja kto gorszy ma jakiś problem, wygrywa ten, kto przegrał, to przecież jest jakiś obłęd"...
Ja wiem, że Jodie Foster nic już nie musi, ale przeczytać scenariusz, żeby przekonać się czy to nie jakaś szmirka, to jednak czasem warto...
Nie potrzeba półtorej godziny. Już po kilkunastu minutach wiadomo, że z tego płaściutkiego akcyjniaka nic przyzwoitego nie będzie.
A może Trump zamiast prawdziwej, nie mógłby tej Grenlandii zagarnąć dla siebie, bo przynajmniej jest to rzecz na jego dziurawo-logicznym poziomie ;)
Mumia jak sie patrzy. Tylko głęboko zakopać i co kilkadziesiąt lat upewniać się, że ta gore zżyna z "Egzorcysty" nie ma jak ujrzeć światła dziennego.
88
Pomocy
2026
Wyborne kino surwiwalowe, bo dotrwanie do końca tego wyrysowanego na piasku horroru jest wyzwaniem, które nie każdemu uda się sprostać.
Ten tani harlequin/wanna-be-Fincher z banalnym plot twistem potrzebuje pomocy w tylu dziedzinach, że najprościej byłoby go zmielić, zapomnieć i nakręcić w całości od początku.
90
Hot Gniot. Kiedy chcesz zrobić hybrydę "Blade Runnera", "Mad Maxa" i "Diuny", a stać cię na tekturę, trochę sprayu i pół brudnej kartki na napisanie scenariusza.
91
Dziki
2026
Patryk Vega: Dziedzictwo. To nie dziki, to po prostu bardzo, ale to bardzo zły film.
92
Propagandowy wysryw o NAJWSPANIALSZEJ KOBIECIE ŚWIATA, nie tylko bijący standardy tvp, ale robiący wszystko by konkurować z filmami made in Korea Północna ;) #fakemovie <3