Jean Rouch nie żyje

Gazeta Wyborcza /
https://www.filmweb.pl/news/Jean+Rouch+nie+%C5%BCyje-14559
Słynny francuski etnolog i reżyser dokumentalista, pionier tzw. cinéma-vérité, Jean Rouch, zginął w środę wieczorem w wypadku samochodowym na północy Nigru. Miał 86 lat.

Rouch to klasyk "antropologii wizualnej": kręcił dokumenty (120 w ciągu 50 lat) socjologiczną metodą polegającą na obserwacji bez interwencji reżysera.

W 1941 r., trafił do Afryki jako inżynier dróg i mostów. Był wtedy świadkiem "cudownej i strasznej ceremonii pogrzebowej". Wspominał potem: "Powiedziałem sobie - tego nie można opisać, to trzeba sfilmować". Debiutował dokumentem "W kraju czarnych magów" (1947) o wyprawie łodzią z dwoma przyjaciółmi. Potem nakręcił takie m.in. obrazy: "Szaleni władcy"(1954, Grand Prix w Wenecji) o obrzędach wprowadzania w stan opętania, "Ja, czarny" (1959, Prix Louis-Delluc 1958) o grupie przyjaciół z Nigru, "Piramida ludzka" (1960), "Kronika jednego lata" (1961, wspólnie z Edgarem Morin), czyli ankieta z kamerą przeprowadzona na ulicach Paryża, "Z łukiem na lwa" (1965) i "Cocorico! Monsieur Poulet" (1974) o trójce przyjaciół wędrujących po Nigrze citroenem 2CV.
W 1976 r. nakręcił fabułę "Babatu".

Urodził się w Paryżu jako syn dyrektora Muzeum Oceanograficznego w Monako. W latach 1987-91 był dyrektorem francuskiej Cinématheque. Uhonorowano go Legią Honorową i Orderem Arts-et-Lettres.