Nad telewizją TV4 zawisła groźba utraty koncesji.
TV 4 to stacja należąca do Grupy Polsat, którą kontroluje Zygmunt Solorz-Żak. Zamieszanie na linii KRRiT - "Czwórka" zaczęto się pół roku temu. W wyniku zmian w ustawie o radiofonii i telewizji TV 4 nie złożyła wniosku o przedłużenie jej prawa do nadawania, ponieważ była pewna, że nastąpi to automatycznie. Przeliczyła się -KRRiT inaczej zinterpretowała przepisy i zapowiedziała rozpisanie nowego konkursu. To wzburzyło TV 4. Przedstawiciele stacji powoływali się na nowy zapis w ustawie, w wyniku którego Rada miałaby obowiązek przedłużenia koncesji o dwa lata. Aby zakończyć spór, KRRiT poprosiła o ekspertyzę prawną. Pierwsza, pod koniec sierpnia, była korzystna dla TV 4. Nie przekonała jednak wszystkich członków Rady. Jej członek Tomasz Borysiuk zamówił więc jeszcze jedną ekspertyzę. Tę przygotował prof. Jan Boć z Uniwersytetu Wrocławskiego. "Dziennik" dotarł do jej treści. Jest niekorzystna dla TV 4. Nie pozwala przedłużyć koncesji "z automatu" i nakazuje rozpisanie nowego konkursu na częstotliwości.
Co teraz zrobi Rada? - Byłam przekonana, że przedłużymy TV 4 koncesję. Po tej ekspertyzie zaczęłam mieć wątpliwości. Przed posiedzeniem, na którym przedyskutujemy sprawę, nie chcę jednak mówić, jak zagłosuję - mówi "Dziennikowi" Elżbieta Kruk, przewodnicząca KRRiT.
Mecenas Józef Birka, członek rady nadzorczej Polsatu i doradzający, nie zgadza się z opinią prof. Bodą. - Popełnił błąd. Mam dwie inne ekspertyzy, które mówią coś zupełnie innego. Odebranie TV 4 możliwości przedłużenia koncesji będzie niezgodne z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego - denerwuje się Birka.
Walka o "Czwórkę" będzie więc ostra. Według niektórych przedstawicieli rynku medialnego ma ona drugie dno. Mecenas Birka:
- Jeśli sprawa jest prosta, ale się przeciąga, to znaczy, że pojawiły się jakieś pozaprawne aspekty. Na przykład wejście na rynek innych dużych graczy.
I tak może być w tym wypadku. Mowa o Rupercie Murdochu, który niedawno kupił udziały w TV Puls. Jego ludzie mają wielką chrapkę na rozszerzenie zasięgu telewizji. Atego można by dokonać, przejmując częstotliwości TV 4. Dariusz Dąbski, przewodniczący rady nadzorczej TV Puls, mówił nam niedawno, że "Puls będzie poszerzał zasięg w każdy możliwy sposób". "Czwórka" znalazła się w wyjątkowo trudnej sytuacji. Dodatkowo komplikuje ją ujawnienie przez media faktu, że Zygmunt Solorz-Żak był w latach 80. agentem SB. Elżbieta Kruk zasugerowała, że dziwi ją, iż Krajowa Rada nie miała wątpliwości, przyznając Polsatowi koncesję w 1994 r. - czytamy w "Dzienniku".
Czy KRRiT może teraz wykorzystać swoje wątpliwości, odmawiając przyznania koncesji TV 4? Elżbieta Kruk stanowczo zapewnia: - Przeszłość Solorza nie ma znaczenia - stwierdza. Birka jednak nie do końca jej wierzy: -Trzeba się liczyć z każdą ewentualnością - mówi.