Wytwórnia Paramount Pictures zakończyła 14-letnią współpracę z firmą producencką
Toma Cruise'a - Cruise/Wagner Productions.
Cruise i
Paula Wagner mają teraz zamiar utworzyć niezależną firmę, która będzie sama finansowała kolejne filmy.
Decyzja o rozstaniu nastąpiła po miesiącach spekulacji na temat przyszłości ich firmy, która do tej pory była osadzona w ramach Paramountu. Trzeba dodać, że obecny kontrakt pomiędzy firmami wygasa 31 sierpnia. Trwają negocjacje na temat przedłużenia umowy, ale szefowie Paramount nie czują, by można znaleźć porozumienie na proponowanych warunkach.
Oczywiście poszło o pieniądze. Firma Cruise/Wagner uchodzi w całym Hollywood za najbardziej kosztowną dla wytwórni.
Szef zarządu koncernu Viacom Inc., właściciela Paramountu, pan
Sumner Redstone powiedział na łamach Wall Street Journal, że umowa nie została przedłużona z powodu poza ekranowego zachowania
Cruise'a - Nie ważna jak bardzo go lubimy osobiście, ale uważamy, że przedłużanie umowy jest złe - powiedział odnosząc się do scjentologicznego zachowania aktora. - Jego ostanie zachowanie nie jest akceptowalne przez Paramount.
Z drugiej strony
Wagner powiedziała, że założenie niezależnej firmy jest "marzeniem dla
Toma i dla mnie". Co więcej,
Paula Wagner nie zgodziła się ze stanowiskiem Redstone'a, jakoby zachowanie
Cruise'a powodowało spadek liczby sprzedanych biletów. Wylicza przy tym ich filmy, które zarobiły dla studia ogromne pieniądze.