Jennifer LawrenceIII

Jennifer Shrader Lawrence

8,2
99 287 ocen gry aktorskiej
powrót do forum osoby Jennifer Lawrence

12 miejsce? W ilu filmach zagrała i jakie role niby że zasłużyła na tak wysokie miejsce? Sobie chyba jaja robicie. Praktycznie każda z aktorek w dalszej części rankingu zmiata ją pod względem aktorskim. Dostała Oscara i została zauważona? Przed nominacjami mało kto o niej słyszał.

Czarny_Piotrus2013

W sprawie jakości filmów. Winter's Bone to moim zdaniem film na na 8,5, zaś Poradnik na 7,5. Natomiast jej aktorstwo w obu przypadkach zasługuje na 10. Aktorstwo może być wybitne bez względu na jakość filmu:

- Gangi Nowego Jorku są słabe, a Daniel Day Lewis gra tam genialnie
- Co Gryzie Gilberta Grape to film najwyżej dobry, a Leonardo Dicaprio jest tam znakomity
- Iron Lady to film średni, a Meryl Streep jest w nim wspaniała.

Świetni aktorzy potrafią błyszczeć nawet w słabszych filmach, nawet wtedy można zauważyć i docenić ich mistrzostwo. A jeśli film jest słaby, nie może to rzutować na ocenę gry danego aktora. Dokładnie tak samo jest z Jennifer Lawrence. I właśnie dlatego ona zasługuje na wszystkie pochwały, bo wyrasta poziomem ponad każdy film, w którym gra.

daniell_p

7,5 i 8,5 to już niezły film. I w tych się sprawdziła. Gorzej było w Igrzyskach i X-meni, a także w Domu na końcu ulicy. W Poradniku najlepiej wypadł Cooper. Jego odchyły były świetne. Co do filmów nie uważam że Gangi Noego Yorku są słabym filmem, chyba że słaby to film poniżej 7, bo dla mnie to 7+. Zresztą spotkałem się z zarzutami że Lincoln to słaby film, Aviator to słaby film, Truman Show to komedia. Jak mówię napisz coś więcej o jej rolach w Igrzyskach, X-menach czy Dom na końcu ulicy. Tam też zasługuję na 10? Ja tego nie łapie. Dlaczego inni są oceniani przez pryzmat wszystkich rol, a nie najlepszych? Choćby Cage który ma na swoim koncie takie perełki jak Adaptacja,Miasto aniołów,Twierdza,Bez twarzy czy Zostawić Las Vegas jest oceniany przez jakieś Piekielne Zemsty czy Ghost Raidera? Bądźmy poważni. Powszechnie nienawidzona na tym portalu Kristen Steawart też ma dość dobrą rolę w filmie Uciec w milczenie, mimo to ludzie patrzą na nią tylko przez pryzmat Zmierzchu. Gdybym brał pod uwagę Granice Miłości, Poradnik i Do szpiku kości to rzeczywiście wychodzi wybitna aktorka.

Czarny_Piotrus2013

Cage jest wybitnym aktorem, który zagrał sporo wspaniałych ról. Od dłuższego czasu jednak marnuje swój talent i gra źle w złych filmach. To, że przestał się starać, nie odebrało mu talentu. On go po prostu nie wykorzystuje. Może mu się już nie chce.

Lincoln i Aviator to przeciętne filmy, moim zdaniem zasługujące na 6,5. W Lincolnie są dwie świetne role (Tommy Lee Jones i Sally Field) i jedna wybitna (wiadomo kto). W Aviatorze rewelacyjnie zagrała Cate Blanchett, świetny jest też Leonardo Dicaprio, chociaż chwilami troszkę przerysowany.
Dwa bardzo dobre przykłady filmów, gdzie aktorstwo wyrasta wysoko ponad ogólny poziom filmu. Mówiłem o tym wcześniej.

Kristen Stewart rzeczywiście ma potencjał. Pokazało go już bardzo dawno, w Panic Room, gdzie w wieku dwunastu bodajże lat dała sobie świetnie radę u boku Jodie Foster. Pamiętaj, że większość użytkowników tego forum ma słabe pojęcie o filmie, a ich nienawiść do Stewart nie wynika z niczego szczególnego, bo zapewne nawet nie oglądali (słabej zresztą) sagi Zmierzch. Nienawidzą jej, bo to takie "fajne".

Nie wszystko jest w rękach aktora. Jeśli scenariusz jest słaby, a rola źle napisana, największy geniusz niewiele poradzi. Może co najwyżej solidnie odwalić powierzone mu zadanie.

Proszę bardzo, moja klasyfikacja ról Jennifer Lawrence:

Poradnik – 10 (ocena filmu 7,5). Najlepsza rola kobieca od bardzo dawna. Jak przypomnę sobie równie dobrą, to napiszę.

Winter's Bone – 10 (ocena filmu 8,5). Biorąc pod uwagę, że Lawrence miała18 lat w czasie produkcji filmu (luty-marzec 2009), muszę powiedzieć, że jest to najlepsza rola zagrana przez nastolatkę, jaką w życiu widziałem.

The Poker House – 9 (ocena filmu 7,5).

The Burning Plain – 8,5 (ocena filmu 8).

Igrzyska śmierci – 8,5 (ocena filmu 7,5). Czytałem całą trylogię, co pozwala mi zrozumieć aktorstwo Lawrence w pierwszym filmie (który, nota bene, jest bardzo sprawnie zrobionym, niegłupim widowiskiem). Jej postać właśnie taka jest - trudno ją lubić, jest zamknięta w sobie, niechętna ludziom. Nie chce być żadnym bohaterem, chce tylko przetrwać. Wydarzenia, w środek których trafia, są dla niej szokujące i przerażające. W pewnym momencie mówi: „nie wiem jak sprawić, żeby ludzie mnie lubili”. Oglądając ten film nie widzę aktorki odtwarzającej rolę Katniss Everdeen. Widzę postać z książki przeniesioną żywcem na ekran. Tak dobrze jest to zagrane. Najlepsza scena to ta tuż przed rozpoczęciem igrzysk, gdy Cinna pomaga jej się ubrać. Sposób w jaki Lawrence pokazuje paraliżujące ją przerażenie, strach w chwili, gdy szklana winda rusza do góry – nikt by nie zagrał tego lepiej. Może równie dobrze, ale lepiej nie, bo lepiej po prostu się nie da. Spróbuj sobie wyobrazić, że za 10 minut umrzesz – właśnie tak będziesz wyglądał, jak ona to pokazała.
Pierwowzór literacki jest bardzo sprawnym czytadłem, ale na pewno nie jest wybitną literaturą, tak więc trudno oczekiwać, żeby Lawrence zagrała postać rodem z Dostojewskiego albo Faulknera. Stąd moje 8,5 a nie 10.

X-Men – 7 (ocena filmu 5,5). Płaski film, płaski scenariusz, praktycznie nie ma tam nic do zagrania. Tak więc 7 za dobrze wykonaną aktorską pracę. Nic więcej nie można dać, bo nic więcej nie było w scenariuszu.

Dom na końcu ulicy – 7 (ocena filmu 5). Podobnie jak wyżej, tylko film słabszy.

I jeszcze parę słów na temat jej najbliższych projektów.

American Hustle – reżyseria: David O'Russell, facet, który fenomenalnie prowadzi aktorów (z dwóch ostatnich jego filmów było łącznie 7(!) nominacji aktorskich. Bale, Renner, Lawrence, Adams, Cooper. Jeśli co najmniej dwoje z nich nie dostanie nominacji, wypiję duszkiem piwo z sokiem malinowym, którego nienawidzę.

Serena – znając pierwowzór literacki, jak również Oscarowy film Susanne Bier, W Lepszym Świecie, zaryzykuję stwierdzenie, że Lawrence też ma szanse na nominację.

Biorąc pod uwagę, jak rozsądną osobą jest Jennifer i jak dobrze dobiera role, widzę jej przyszłość w jasnych barwach. Opiszę ci to sportowym przykładem. W 1991 roku oglądałem z kolegą finały NBA, który wygrali Chicago Bulls, w wyjątkowo spektakularny sposób. Po ostatnim meczu popatrzyliśmy na siebie i zgodnie stwierdziliśmy, że ten Michael Jordan już jest, albo niedługo będzie, najlepszym koszykarzem wszech czasów.

Patrząc na Jennifer Lawrence, mam podobne myśli. Poczekajmy dwadzieścia lat i zobaczmy.

daniell_p

No za 20 lat może być rzeczywiście najlepszą aktorką, daj jej boże. Na razie jak mówię jej kariera jest dopiero na początku, jest młoda i utalentowana. Jak dobrze pójdzie to będzie grała przez jakieś 60 lat. Albo i więcej kto wie. Ja wierzę w Jennifer, wiem że ma potencjał. Tylko czekam na więcej właśnie tych dobrych ról jak to pokazała w do szpiku kości. Aviator i Lincoln są przeciętne z punktu widzenia filmowego, bo to filmy nastawione na rys historyczny, a nie każdego to rajcuje. Ale z argumentacji jestem zadowolony. Dobrze, sensownie napisana. Myślę jednak że Hollywood powinno skupić się na serialach. Tak, seriale to istny majstersztyk. Z pozoru przeciętni aktorzy, w serialach dają niezły popis. Gra o Tron( w tym rola Joffreya grana przez Jack Gleeson który ma 21 lat), Hannibal, Breaking Bad, House of Cards, Supernatural( świetna kreacja dość nieznanego Sheparda jako króla Piekieł i Julian Richings jako Śmierć) Castle( świetna kreacja Stany Katic), Mentalista, Zakazane Imperium, Kompania Braci( gdzie grali amatorzy w większości)Prawo ulicy,Dr House( super rola Hugh Laurie) Chętnie bym zobaczył jak radzi sobie w serialu.

daniell_p

Noo i to jest jakaś sensowna argumentacja. Widać wiek po wpisie. Ale wydaje się mi że autorowi nie chodziło żeby dojść aż do takiego hejterstwa. Swoją drogą babka faktycznie sporo już osiągnęła

Laferge

To zależy jak w Hollywood wiatr wieje. Taki Jean Reno nie ma żadnych nagród, miał tylko nominacje do Oscarów. Podobnie ma Leonardo DiCaprio, choć on dostał chociaż Złotego Globa, i parę się jeszcze znajdzie. Albo Hollywood cię kocha, albo nie. Jennifer pokazuję że jest sympatyczna, jej role budzą sympatie. Taki Jack Gleeson za kreację w serialu mógłby zdobyć Oscara, bo gra tak że szczerze go nienawidzisz, a ludzie często przekładają to na życie, o czym znowu świadczy pozycja Emily Clarke w rankingu, bo w serialu gra skrzywdzoną przez brata, i potem jeszcze dostającą w tyłek Matkę Smoków. Co do hejterstwa - z tego co widzę cześć osób oceniała ją po 1, max 2 filmach. To trochę mało by stwierdzić że ktoś gra dobrze. Zwłaszcza jak widzę potem oceny 10 dla chłopców z One Direction czy
dla Justina Bibera, a taki Harrison Ford czy inny dobry aktor ma u nich 2. A to nie najlepiej świadczy o poziomie fanów Jennifer, przynajmniej tej większości.

Czarny_Piotrus2013

To już widzę Cię w innym świetle. Skoro oglądałeś z nią te filmy, to masz prawo ocenić ją nie patrząc na bardzo dobre oceny innych. :) Emme Watson uwielbiam tak samo jak Jennifer. :) Dakota też jest dobra.

dastan3000

Wiesz ja twierdzę że grać potrafi. Tego jej nie odmówię. Ale jest teraz na takim etapie kariery że tak może być. dla mnie by mówić o wybitnym aktorstwie musi minąć jeszcze trochę czasu. Jedni dają radę jak Portman, inni nie wytrzymują tej presji i się staczają jak Culkin. Cage nawet po którym się tak jeździ miał swego czasu bardzo dobre role, no ale miał różne przygody to się zaczął imać każdej roli by zarobić na życie. Do oceny Jennifer wrócę za jakiś czas gdy jej kariera nabierze tempa. Bo na razie u mnie tak na 7-.

Czarny_Piotrus2013

Masz w sumie trochę rację. 7 to dobra ocena. Jestem jej wielkim fanem, ale nie wiem o co inni czepiają się w tym temacie. A Watson lubisz ? :)

dastan3000

Lubię,choć poza HP prawie nie ma nic. Z poza HP tylko Charliego z nią widziałem i muszę obejrzeć Bling Ring. Za HP ciężko mi ją ocenić. Ogólnie ze strony emocji HP im nie wyszedł, stąd raczej średnie role. Też jak dla mnie na takie 7- jeśli chodzi o dotychczasową filmografię. Z serii chyba najlepiej wyszły jej 1 i 2 ostatnie.

Czarny_Piotrus2013

Insygniach zagrała super :) Tak ja ta Bling Ring muszę się wybrać do kina. Pierwszy raz zobaczę ją w roli głupiej i niegrzecznej nastolatki. Pewnie musiała dużo ćwiczyć aby nauczyć się amerykańskiego akcentu. Mimo to wolę jej angielski akcent. W "Mój tydzień z Marylin" też mi się podobała :)

dastan3000

Muszę obejrzeć. Jakoś ostatnio coś było zawsze i niektórych pozycji nie widziałem, bo teraz bardziej w serialach siedzę niż w filmach. Ale lato się zbliża, seriale mają przerwę to się nadrobi.

kulis95

U mnie jedna z moich ulubionych :)

Czarny_Piotrus2013

UPSS JUŻ JEST NA 11. :(

użytkownik usunięty
Czarny_Piotrus2013

zrobila sie popularna i ludzie glosuja. wielka mi tajemnica

Czarny_Piotrus2013

Chyba ty nie słyszałeś, bo ja na przykład znam ją od około dwóch lat, odkąd obejrzałem "Winter's Bone". Na "Hunger Games" poszedłem do kina przede wszystkim ze względu na nią.

Przed nominacjami mało kto o niej słyszał? To zapewne nie wiesz, że za "Winter's Bone" też była nominowana, dwa lata temu? Nie twierdzę, że jest najlepszą aktorką, ale jeszcze nigdy żaden aktor nie miał dwóch nominacji i jednego Oscara w wieku 22 lat.

Nagrody dostawała już za filmy "The Burning Plain" i "The Poker House", które są z 2008 roku.

A przy okazji. Ranking Filmwebu jest młodziutki i malutki i nie ma się w ogóle czym przejmować. Więc nie martw sie, widząc Jennifer już na 9 miejscu... A założę się o dużą kasę, że pod koniec tego roku, po "Serenie", Catching Fire" i "American Hustle" awansuje jeszcze o kilka miejsc.

Powiem coś jeszcze. Największa i jedna z najstarszych stron w internecie poświęconych filmom, IMDB.com, prowadzi własny ranking popularności aktorów. I nikt tam nie głosuje. Ranking jest tworzony na podstawie ruchu, jaki generują użytkownicy strony. Tak więc jest stuprocentowo obiektywny. I wiesz co? Od paczątku stycznia do połowy maja Jennifer Lawrence była NAJPOPULARNIEJSZĄ aktorką/aktorem na świecie (ranking nie dzieli ze względu na płeć). Dopiero po premierze Iron Mana 3 wyprzedził ją Robert Downey Jr.

Podsumowując - to, że jej nie zauważyłeś wcześniej jest tylko twoim problemem :)

daniell_p

Buhaha człowieku ja też ją znałem wcześniej tylko nie ulegam głupiej modzie jak reszta. Jennifer gra już hoho czasu. Widziałem wszystkie te filmy, ale nie da się ukryć że bardzo poszła w górę po nominacji do Oscara, nikt temu nie zaprzeczy. I jeszcze jedno- Brawa za odkopywanie tematu sprzed prawie dwóch miesięcy, brawo.

Czarny_Piotrus2013

A co? Zmieniłeś zdanie przez dwa miesiące? Czy może to dla ciebie taki wielki szmat czasu? Jakby temat był sprzed dwóch lat, to bym nie pisał...

Każdy aktor na świecie pójdzie w górę po otrzymaniu Oscara. Ta nagroda przyciąga uwagę całego świata i nie ma co się dziwić, że aktorzy po jej otrzymaniu wędrują na szczyt. A w przypadku Jennifer Lawrence było jeszcze inaczej. W jednym roku zagrała w "The Hunger Games" (trzeci najbardziej kasowy film roku po "Avengers" i "The Dark Knight Rises") i w "Silver Linings Playbook" (8 nominacji i 1 Oscar, właśnie dla niej). Zauważył ją cały świat. W połączeniu z jej naprawdę świetnym aktorstwem i faktem, że jest niezwykle sympatyczną osobą dało to ogromny wzrost popularności. I nie zapowiada się, żeby ta popularność spadła, przynajmniej dopóki na ekranach będą ekranizacje trylogii Suzanne Collins - a będą jeszcze 3 filmy.

"Nie ulegasz głupiej modzie jak reszta"? Niech dobrze cie zrozumiem. W chwili, gdy jakiś aktor osiąga szczyty popularności, ty automatycznie jesteś przeciw temu aktorowi, bo jest popularny?

I jeszcze jedno na koniec. Jestem grzeczny wobec rozmówców i proszę o to samo w zamian.

daniell_p

Czy te filmy i role w nich są wyznacznikiem gry aktorskiej? Wiem że portal jej nie ocenia, ale wkurzają mnie ludzie chorągiewki które wieją jak im wiatr zawieje. Przed 1 rokiem Lawrance zajmowała miejsce gdzieś ok 30, a nawet dalej. Po otrzymaniu Oscara hołota się rzuciła i zaczęła walić jej 10. Jest sympatyczna, tego jej nie ujmuję ale jeszcze trochę bym się wstrzymał z ochami na jej cześć. Jest na dobrej drodze w porównaniu do obecnych gwiazdek z żeńskiej części, ale to jeszcze za mało. Może za parę lat gdy naprawdę zagra jakąś wybitną rolę nie będę patrzył na jej miejsce krzywym okiem. Bo tak naprawdę tylko Do szpiku kości było niezłe jeśli chodzi o aktorstwo i tam mi się jej rola bardzo podobała.

Czarny_Piotrus2013

To przykre, że nazywasz ludzi hołotą i tak bardzo wywyższasz się nad innych. Ciekawe, jakie masz do tego podstawy.

daniell_p

Nie daję 10 każdej popularnej i ładnej aktorce. Dziękuje i pozdrawiam.

Czarny_Piotrus2013

I tylko tyle? Arogant z ciebie. Proszę nie pisz już więcej.

daniell_p

Prosić się to może świnia. Równie dobrze ty możesz nie pisać. Aktorka zdecydowanie na 6/7 na pewno nie 10.

Czarny_Piotrus2013

jest już nawet na 9. :D:D mi to zwisa i powiewa jak mam być szczera - grunt że Helenka jest wciąż na topie, a Meryl tuż za nią :D

tolerancja91

Meryl i Helena to już klasa sama w sobie, wybitne aktorki o doskonałej reputacji w środowisku aktorek na którą pracowały wiele lat tworząc wspaniałe kreacje. Pamiętam że kiedyś aktorzy odwalali naprawdę dobrą robotę. Tygodnie, miesiące przygotowania do roli. Głodówka, oszpecanie, lub praca nad drobnostkami jak w przypadku tików Margaret graną przez Meryl. Nie wiem może podczas ostatnich Oscarów rzeczywiście nie było aż tak rewelacyjnych ról, ale widziałem sporo filmów i było dużo ról podobnych do tej Jennifer z Poradnika tylko że tam aktorki nie dostały nominacji. Może nie przejmuję się tym aż tak, ale dosyć mnie to irytuje. Przyznaję może wydawać się sympatyczną osobą, przez to co widzimy podczas wywiadów, ale aktorsko jeszcze klasa średnia z szansami na klasę wysoką ale tylko pod warunkiem ciężkiej pracy.

Czarny_Piotrus2013

ja w ankiecie FW głosowałam akurat na Naomi Watts, ale to tak swoją drogą :D

tolerancja91

No muszę przyznać że Naomi też lubię. Sporo się filmów z nią obejrzało nawet. A teraz zobaczyłem że będzie grać Dianę. No jest ciekaw jak sobie poradzi.

Czarny_Piotrus2013

Lepiej mi wytłumacz co robi Kate Beckinsale na miejscu 15, albo Emma Stone na miejscu 13. Stone jeszcze jestem w stanie zrozumieć bo jej nie można nie lubić, ale jedyne co posiada Beckinsale to uroda (podobnie jak duża część aktorek w pierwszej 100).
Jennifer Lawrence ma wszystko czego potrzeba aby zdobyć uznanie i popularność; talent, urodę oraz osobowość której nie sposób nie lubić. Miejsce w pierwszej dziesiątce jak najbardziej zasłużone i zrozumiałe na chwilę obecną. Nawet jeżeli ktoś nie uważa, że Jennifer zasługuje na miejsce w pierwszej dziesiątce to powinien mieć na tyle rozumku w głowie, żeby zrozumieć dlaczego znalazła się tak wysoko i nie tworzyć kolejnych kretyńskich tematów z kretyńskimi pytaniami.

jrkan

Jak miło przeczytać wypowiedź, która jest przemyślana i rozsądna, w odróżnieniu od wypocin ludzi, którzy przychodzą na fora internetowe wyłącznie po to, aby zionąć nienawiścią. Na przykłąd z powodu tego, że Oscara dostała inna aktorka niz ta, którą oni faworyzują.

A propos listy aktorek na niniejszej stronie. Jest tam całe mnóstwo niezrozumiałych rzeczy:
11. Michelle Pfeiffer. Aktorka bardzo dobra, ale nie wybitna.
13. Emma Stone. Aktorka owszem, wygląda na to, że utalentowana, ale żadnej wybitnej roli jeszcze nie zagrała.
15. Kate Beckinsale. Niesamowicie piękna kobieta, ale żadnej świetnej aktorsko roli w jej wykonaniu sobie nie przypominam.
16. Rachel McAdams. Patrz punkt 13.
19. Mila Kunis. Patrz punkt 13.
21. Lauren Cohan. Poprawne aktorstwo (nie więcej) w "The Walking Dead" wywindowało ją na 21 pozycję.
26. Kaya Scodelario. Kto?
29. Bárbara Mori. Kto?

I tak dalej, i tak dalej. Lista popularności na tej stronie jest g***o warta i szkoda czasu na tworzenie oburzonych tematów o tym, jaka to aktorka nie zasługuje/zasługuje na jakie miejsce...

jrkan

Tyle że te aktorki budowały już swoją pozycję na tym portalu szmat czasu, nie ważne urodą czy czymś innym bo wiadomo że ranking zależy na popularności. Dziwi mnie tylko że ludzie tak patrzą na Hamerykę jakby była wyznacznikiem jakieś wiedzy. I napisz głupot o Kate bo uroda swoją drogą ale sporo ról ma,(nie zawsze super, ale czy Jennifer takie ma?)Seria Underworld, nowa Pamięć Absolutna, Nawiedzony, Click ,Aviator, Pearl Harbor, Van Helsing, Zamięć,Wszyscy mają się dobrze, Cena prwady, Skrzydlate cienie, Motel czu Igraszki Losu( wymieniłem filmy które z nią widziałem.
A do Pana wyżej na temat Rachel McAdams czy Michelle nie będę się wypowiadał bo to śmiech na sali. Filmografię mają jeszcze bogatszą zdaję się i nawet więcej perełek jeśli chodzi o role. Proponuję się douczyć o kimś, a potem pleść głupoty.
Napisałem że Jennifer ma talent, urodę, wydaję się fajną osobę i ma szansę zawojować Hollywood, ale jeszcze tego nie zrobiła pomimo tego że dostała Oscara.

Czarny_Piotrus2013

ja bardzo Rachel McAdams lubię i mam gdzieś to, czy gra ambitne role, bo miło się ją ogląda - bardzo ładna kobieta :) jakbym miała ją zestawić z Kate Beckinsale to wyprzedza ją i w urodzie i akorstwie (takie moje zdanie, możecie się nie zgadzać)

martwi mnie tylko, że Rachel trochę utknęła w pewnym schemacie, tzw. wyciskaczy łez i kto wie na jak długo (zaczęło się od Pamiętnika, a potem byli przecież jeszcze Zaklęci w czasie, I że cię nie opuszczę, teraz znowu coś o podróżach się szykuje). Na szczęście gra też w bardziej rozrywkowym kinie i to cieszy :D (Sherlocki, O północy w Paryżu, czy stare ale jare Wredne dziewczyny - och, pamiętam, jak jako nastolatka oglądałam je co kilka miesięcy z przyjaciółką ;p)

tolerancja91

Dla mnie są równie ładne, świetne uśmiechy. Co do aktorstwa ciężko mi ocenić bo z Rachel nie widziałem tylu filmów co z Kate, a w Cenie Prawdy, Motelu czy w Igraszkach zagrała całkiem, całkiem. A pokochałem ją za Underworlda i jej obcisły strój :D

Czarny_Piotrus2013

Jak dla mnie ta aktorka znalazła się tam, gdzie powinna być. Według mnie rolę Katniss odegrała super. Z mojej strony tyle.

Czarny_Piotrus2013

Jennifer nie zawojowała Hollywood? Ona ma Hollywood u swoich stóp. Obecnie żadna aktorka (aktor również) nie może się równać z nią popularnością.

jrkan

Czy ja mam do czynienia z betonami? O to mi chodzi. Popularna to może i w tej chwili jest, ludzie tam mają spaczony system bo na topie są tam nawet takie pseudo gwiazdki jak Miley Cyrus czy Justin Biber, o drewnianej Stewart czy Pattisonie nie wspomnę. Jennifer jest popularna i aktorsko jest na pewno wyżej niż ci których wymieniłem, no ale kurde ludzie. 1 OSCAR !!!!. Popatrzcie sobie na Nicolasa Cage. Jego ostatnie role są raczej kiepskie, a jest to aktor który ma na swoim Oscara. Czy zaszedł tak wysoko z o wiele bogatszym portfolio filmowym? Nie. Podobnie jak jeszcze wiele aktorek i aktorów. Gdyby sytuacja wyglądała następująco że mijają 2 lara, choćby rok i Jennifer dopiero wspinała by się na szczyt to wtedy było by to jak najbardziej naturalne. Aha, spoko ludzie przemyśleli parę rzeczy, musi naprawdę dobrze grać i coś w tym jest. Natomiast w ciągu miesiąca, i potem jeszcze kilku mamy ogromny przeskok w rankingu popularności( bo na pewno nie gry aktorskiej, na pewno nie cały) gdzie mamy awans z jakiegoś podobno 30 miejsca na obecne. Przy może 6 filmach które naprawdę wnoszą coś do stawki, z czego tylko Winter Bone bardzo dobra gra, bo Poradnik średniawa. Takich ról jest mnóstwo tylko że aktorki się tak nie wybiły jak Jennifer. Niech sobie gra, podnosi swój warsztat aktorski bo nikt nie będzie żył wiecznie i kiedyś Jennifer po kimś pałeczkę przejmie, ale jeszcze nie teraz. Ma za mały bagaż doświadczeń filmowych.

Czarny_Piotrus2013

Mam pomysł. Zgłoś się na moderatora od rankingu. Będziesz zatwierdzał jaki aktor/aktorka i do jakiego miejsca może awansować. Bo ludzie to głupie są i nie wiedzą co czynią. Już im wytłumaczysz, że bez 15 ról które TY uznasz za dobre nie ma wstępu na miejsca powyżej 20, a do pierwszej dziesiątki to bez 30 dobrych ról (ofc. według Twojej opinii) nie ma wstępu. Pierwszą piątkę już ustalisz osobiście. Tak będzie chyba najlepiej.

Teraz serio. Wrzuć na luz, jeżeli Jennifer nie zasługuje na miejsce w pierwszej dwudziestce, a jej pozycja to wynik wyłącznie popularności to szybko z tej dwudziestki wypadnie. Tylko wiesz co? Nie licz na to :). Jennifer to fantastyczna aktorka i żeby to widzieć to nie trzeba 15 czy więcej ról.

jrkan

Krzanisz głupoty teraz niesamowite. Dajmy na to pracujesz po 8 godz dziennie i zarabiasz 2 k na miesiąc. A jest ktoś kto pracuję 6 i zarabia 3 k na miesiąc. Rozumiesz analogię? Jennifer fantastyczną aktorką? Nie mogła za przeproszeniem skrzanić ról( Patrz Cage który grał dobrze,a teraz?) Więc gadasz głupoty niesamowite. To że teraz jest na topie i ba ma Oscara o niczym nie świadczy. 5 filmów nijak ma się do 30. Jennifer jest młoda, nie ma rodziny, może sobie wybierać role. Nie neguję jej i jej talentu, ale już ustalonej pozycji i renomie. Na nią pracuję się lata, a nie 2 latka z hakiem. Z jej całej filmografii 5 filmów tylko liczy się jako tako w stawce, z czego tylko Winter Bone zagrała bardzo dobrze. A 1 rola to niestety za mało na tak wysoką pozycję. Podobnie jest z aktorkami serialowymi. Proponuję zakończyć ten temat, nie wiem po co go odgrzewaliście. Wy swoje, ja swoje. Prawda jest taka że świat zwariował co widać choćby po rankingu Maxima gdzie na 1 miejscu jest Miley Cyrus, a próżno szukać tam zjawiskowej Monici bellucci.Temat uznaję za zakończony.

Czarny_Piotrus2013

Rozpisałem się strasznie, ale potem stwierdziłem, że to nie ma sensu. Jakieś bzdury o godzinach i zarobkach, o braku dzieci, o rolach których nie można schranić (każdą rolę można schranić). Na koniec jeżeli jesteś wstanie wśród godnych uwagi ról Kate Beckinsale wymienić takie występy jak w Underworld, Perl Harbor i Pamięci Absolutnej i jednocześnie uznajesz rolę Jennifer w SLP za "średniawą" to raczej nie mamy o czym dyskutować.

Już zupełnie na koniec. Musisz się pogodzić z tym, że ten ranking nie jest tym czym sobie wyobrażasz, że powinien być. Oraz, że nie liczy się ilość, a jakość. Wiem, że wiele osób może boleć, że 22 latka jest tak dobrze oceniana i autentycznie już wyrobiła sobie renomę, ale ona już pokazała aktorstwo o jakim większość jej koleżanek może tylko pomażyć, choćby grały następne 20 lat w kolejnych 100 filmach.



jrkan

Nie bo jesteś debilem. Sorry nie będę się teraz bawił w uprzejmości. Na 6 filmów które rzeczywiście się liczą jakoś w jej filmografii może 2 są naprawdę dobre. Kate ma za to: Cenę prawdy, Aviatora, Pearl Harbor. To już 3. Jeśli dla was rola Jennifer w Poradniku jest wybitna radzę się podszkolić i obejrzeć więcej filmów zanim się zacznie takie głupoty pisać. Nie ilość się liczy, a jakość. Tak? No super sprawa. Czyli wszystkie aktorki z Meryl Streep i Heleną Boham Carter powinny po 6 filmach skończyć, bo to czy zagrają 30 czy 40 filmów bardzo dobrze, z kilka wybitnie nie ma żadnego znaczenia. Kiedyś żeby zdobyć Oscara trzeba było dać z siebie wszystko, teraz wystarczy zagrać nieco skrzywioną kobietę po przejściach. Nie jest to rola wybitna w żadnym calu, gdyby nie wpływy producenta Poradnika Jennifer nie dostała by nominacji. Niech każda osoba która grała w Step Apach niech biegnie po Oscara. Jennifer bladnie przy świetnej grze Coopera, nawet przy de Niro który nawet nie był tu na pierwszym planie. Obejrzyj trochę filmów, zwłaszcza tych Oscarowych i dopiero wróć do dyskusji.

Czarny_Piotrus2013

Takie wielkie ego w tak małej główce musi strasznie uwierać. Napisz kilkunastu uznanym krytykom, żeby obejrzeli więcej filmów bo nie znają się na filmach. Bo to nie ja, a oni rozpływali się nad grą Lawrence. Wielu z nich jeszcze tego samego dnia którego miał premierę Poradnik dawało Jennifer nominację z dużą szansą na wygraną, więc Jennifer tą nominację w kieszeni zanim jeszcze Weinstein zaczął swoje czarowanie. Dla twojej informacji, bo najwyraźniej nie wiesz o czym piszesz. Harvey Weinstein nie traci pieniędzy na promocję aktorów i filmów które nie mają szans na wygraną (patrz. Mistrz).
Czy Streep albo Bonham Carter były by gorszymi aktorkami gdyby zagrały bardzo dobrze w 10 filmach, a nie ponad 50? Nie. Czy Backinsale stanie się dobrą aktorką jeżeli zagra jeszcze w 30 filmach, mimo, że nie stała się po zagraniu w 30 poprzednich? Nie.

jrkan

Jak cię uwiera i swędzi to sobie podrap. Jennifer jest na razie na pozycji +/- czyli albo będzie lepiej, albo spadnie praktycznie na dno. To że dostała Oscara za nic nie robi z niej wielkiej aktorki, tylko świadczy że gala Oscarów upada skoro za tak proste i niezłożone role daję Oscara. Czysty fart i tyle.

Czarny_Piotrus2013

A może to ty masz beton pod czaszką?

Czy tak trudno to zrozumieć? Aktor staje się sławny, coraz więcej ludzi go poznaje. Ci ludzie oglądają filmy z tym aktorem, filmy im się podobają. Ci ludzie chcą dowiedzieć się więcej na temat danego aktora i szukają w internecie. Trafiają na Filmweb i głosują. Biorąc pod uwagę fenomenalny talent Lawrence, większość z nich daje jej bardzo wysokie noty.

Aktorka, która była znana rok temu, w tym roku jest megagwiazdą, którą zna cały świat. Bo świetnie zagrała w trzecim najbardziej kasowym filmie 2012 roku, a potem dostała najbardziej pożądaną nagrodę w świecie filmu (bez względu na to jakie są moje lub twoje poglądy w tym temacie, Oscar JEST najbardziej upragnioną nagrodą aktorską).

W ten sposób rodzą się gwiazdy i w ten sposób ludzie zdobywają sławę. Każdy sławny aktor ma na swoim koncie rolę, która była dla niego przełomem.

To, że nie podoba ci się gwałtowny wzrost popularności Jennifer Lawrence jest twoja sprawą. Ale próbując w jakiś pokrętny, obrzydliwy sposób deprecjonować ją i jej umiejętności, pokazujesz wszystkim czytelnikom tego forum swoją małostkowość i, delikatnie mówiąc, brak rozwagi.

Bo protestując zawzięcie przeciw wzrostowi jej popularności wyglądasz jak ktoś, kto wyszedł na ulicę w czasie deszczu i wrzeszczy wściekły na chmury.

Dowodzisz tego jeszcze inaczej. Piszesz "no chyba kpiny sobie robicie". Do kogo to kierujesz? Do dziesięciu tysięcy ludzi, którzy zagłosowali? Chmury ci nie odpowiedzą...

daniell_p

Talent a gra na poziomie wybitnym to różne rzeczy. Cały czas trąbie że może i Jennifer ma talent, ale jeśli chodzi o role to jeszcze słabiutko. Po tym co zobaczyłem to jej umiejętności to max 6-7. Filmy typu ,,Igrzyska śmierci" czy ,,X-men" trudno nazwać wybitnymi. Ta sama klasa to Avengers. Oscar to shit, a nie wyznacznik. Wielu wybitnych aktorów i aktorek go nie ma, a poziom ich gra to absolutnie mistrzostwo (Deep, Oldman, Rickman, Roth, Pitt, DiCaprio,Norton,Fiennes,Malkovich,Reno) Więc dla mnie Oscar to łut szczęścia. Lawrance miała niesamowitego farta + wpływy Robert Weinstein w Hollywood. Rola jakich było mnóstwo, tylko pozostałe aktorki się nie wybiły albo grają w serialach których Oscar nie obejmuję. No ale nie dziwota bo wtedy by non stop aktorzy serialowi odbierali nagrody. Jak mówię minie parę lat, niech sprawa z Oscarem przeminie i dopiero na chłodno będzie można mówić o jej grze. Kto wie może znowu wpadnie Oscar. Wtedy będę mógł się wypowiedzieć więcej o jej grze, czy rzeczywiście jest taka dobra czy było to tylko szczęście, które zwiastowałoby upadek kinematografii.

Czarny_Piotrus2013

Ty masz chyba jakąś obsesję na punkcie dorobku. Albo zasłużyłą w tym roku na Oscara albo nie. Jeżeli dostanie trzecią, czwartą i piątą nominację to będzie znaczyło, że w tym roku zasłużyła na Oscara, a jeżeli już więcej nie dostanie nominacji to będzie znaczyło, że tegoroczny Oscar dla niej był niezasłużony?

jrkan

To będzie znaczyło że miała farta i tyle. Koniec tematu. Czekam aż Miley Cyrus za swoją autobiografię dostanie Oscara i wtedy pogadamy.

Czarny_Piotrus2013

To będzie znaczyło, że w 2012 roku Jennifer Lawrence zagrała najlepszą główną rolę żeńską zdaniem członków akademii. I nic więcej. Zrozum to w końcu. Oscary nie są za całokształt (chociaż kiedyś takiego dawali), dorobek, zasługi. Są za konkretną rolę w konkretnym roku, w konkretnej kategorii.

Poza tym, skoro mówisz, że

> Oscar to shit

to dlaczego się tak nim podniecasz i z uporem maniaka ciągle piszesz w tym temacie? Przy okazji po chamsku traktując innych uczestników dyskusji?

- nazywasz kogoś debilem, bo ma inne zdanie (jrkan)
- do mnie piszesz coś o świniach, rodzących prosięta - skąd bierzesz takie odzywki

Czy ktoś z nas tak cię potraktował? Obawiam się, że chamstwo dyskwalifikuje cię jako poważnego rozmówcę.

daniell_p

O przepraszam. Odświeżacie tematy sprzed 2 miechów gdzie już wszystko zostało powiedziane. Piszecie głupoty o dorobku filmowym Beckinsale i Rachel McAdams, jakby uroda była wyznacznikiem talentu. Dla części może i tak. Ja oceniłem je na 8 bo je lubię, Kate wręcz ubóstwiam ale 10 dla ulubionej aktorki która nie ma aż tak wybitnych ról była by przesadą. Dorobek jest ważny i tego się nie przeskoczy. Można śmiało powiedzieć że jej kariera trwa jakieś 2 lata z hakiem. To za mało by mówić o wybitności. Można mówić że jest nadzieją Hollywodu, że w przyszłości stanie się naprawdę świetną aktorką, tak jak swego czasu było z Natalie Portman która pokazała że ma talent i zagrała potem w innych produkcjach udowodniła swoją renomę. Na Jennifer przyjdzie czas. Poradnik i Do szpiku kości to trochę mało by mówić o dobrej grze, każdy aktor ma swoje lepsze i gorsze momenty. Koniec dyskusji. Temat zakończony. Jak będę miał kaprys to sam go zgłoszę by go zamknęli bo nie chcę wam niszczyć życia nad rozwodzeniem się nad: Dlaczego? Obejrzycie sobie parę filmów więcej to zobaczycie czym jest gra na światowym poziomie.

Czarny_Piotrus2013

Przecież dostała Oscara za jedną rolę a nie za całokształt. Co to ma do rzeczy w ilu grała filmach, w tym jednym była widocznie najlepsza. To nie jej wina, że akurat w tamtym roku nie miała godniejszej rywalki. Z resztą dla mnie Oscar nie jest żadnym wyznacznikiem talentu. A jej miejsce w rankingu wcale mnie nie dziwi - jest młoda, zdolna i świeża, zdobyła popularność, bo może ludzie już mają dość starych bywalców czerwonego dywanu.

sesze

Ale ranking już tak powinien działać. Co powiesz o Cagu? On też ma Oscara. I co jest tak wysoko w rankingu. Podobnie Tom Cruise, którego ludzie oceniali przez życie prywatne. Temat uznaję za zakończony, możecie już nie odpisywać.