Z pewnością. Pod względem aktorskim to już na pewno. To nie jest ten sam format co Angelina. Może i próbuje się do niej upodobnić (ciort ją tam wie) ,ale kiepsko jej to wychodzi. Poza tym musiałaby mieć bardziej rozbudowaną filmografię i trochę więcej niż tylko tyłek i silikony:) A Angie , bardzo cenię jako aktorkę. A Megan wydaje mi się taką sztuczną lalencją...
Megan to jakaś masakra... próbowała upodobnić się do swojej idolki Angeliny operacjami plastycznymi. ona nie dorasta jej nawet do pięt.
Po pierwsze Angelina jest naturalnie ładna (dla tych, którzy maja jakies wątpliwosci proponuje poszukac jej zdjec kiedy była jeszcze młoda).
Natomiast Megan - nie poznałabym jej, gdyby nie plotki o jej operacyjach, które oczywiscie są prawda co widac po tym jak wyglądała kiedys i teraz. Była naprawde przeciętna, a teraz pomimo lepszego wyglądu nadal nie błyszczy (chyba ze tyłkiem w magazynach dla panów).
Po drugie Angelina potrafi grac, w kazdym filmie jaki z nią oglądałam bardzo mi sie podobała.
A Megan... nawet nie chce mi sie na nią patrzec na ekranie. Bije od niej plastkiem po oczach.
moim zdaniem Megan sprzed operacji plastycznych bliżej było do Dity von Teese, niż do Angeliny. Ale nawet po wyjściu spod skalpela nie przypomina zjawiskowej Angie.
Otworzyłem drzwi- cicho zaskrzypiały. Wszedłem powoli, uważając na każdy krok, w jednej chwili zamotał mną powiew zazdrości silny niczym czerń w farbowanych włosach Megan Fox.
bardziej by pasowało "...silny niczym cien farbowanych włosów Megan..."
Ale Fox ma naturalnie tez czarne włosy z tego co wiem...
No i co wy macie ciągle z tą zazdroscią. Już gdzieś pisałam, że dziewczyny chwalą wiele pięknych aktorek, więc skończcie z tą zdartą płytą. Może powód jest taki jaki podają autorki postów....
No może faktyczny, że dobrą aktorką nie jest (to odnośnie aktorstwa) i to, że ich zdaniem ma zbyt sztuczną urodę. To wszystko w tym temacie, nie widzę powodu ciągłego gadania o zazdrości, bo niby co w Megan jest takiego szczególnego, że to właśnie jej i żadnej innej pięknej aktorce dziewczyny zazdrościłyby urody.
Nie wszystko musi miec zaraz drugie dno..
ja absolutnie urody jej nie zazdroszczę. jest wulgarna, dziw*arska, pretensjonalna, wygląda jak z reklamy kondomów albo z pornola. w życiu nie chciałabym być kojarzona w ten sposób!
i nie lubię megan właśnie dlatego, że wszędzie podkreśla tę swoją wulgarną urodę, po operacjach plastycznych jest jeszcze bardziej kure*kowata, i to jedyne co jej w głowie. sprowadza się do poziomu bezmyślnego mięsa do ruchania. panom może się podobać, ale jak dla mnie fox jest po prostu obleśna.
""dziw*arska" (he? nie ma takiego słowa), "wygląda jak z reklamy kondomów albo z pornola."(Czyli jak konkretnie? Wyzywająco?), "wszędzie podkreśla tę swoją wulgarną urodę"(to chyba normalne że chce się podkreślać swoje atuty), "bezmyślnego mięsa do ruchania" (Haha, jakie masz podstawy by pisać o niej takie bzdury? Sama Fox twierdzi że dotychczas była tylko z dwoma facetami) --> Tłumacząc na normalny język twoją przesączoną jadem wypowiedź: "Jest seksowna, panom może się podobać, dlatego też właśnie jej nie lubię". Ok, przyjęliśmy do wiadomości.
jesteś głupi. odkręcasz totalnie kota ogonem, wyciągasz słowa z kontekstu, manipulujesz, jedne rzeczy wyciągasz, inne zatajasz.
co do odpowiedzi na Twoje pytanie - dziwkarsko - czyli wyzywająco, obleśnie, bez klasy. jak aktorka z filmu porno (z ustami i piersiami wypełnionymi silikonem). jeśli uważasz to za atuty - ok, Twój gust. wedle mojego gustu to jest obleśne i już.
z iloma facetami była Megan, wie tylko ona, równie dobrze może kłamać na ten temat. a jeśli już przy jej wypowiedziach jesteśmy - to właśnie przez te jej idiotyczne wypowiedzi jej nie lubię. wyłania mi się z nich obraz pustej, narcystycznej, bezkrytycznie zakochanej w sobie plastikowej lali, która potrafi jedynie dobrze wyglądać, wypinać du*ę i chwalić się tym na prawo i lewo. to twór marketingowy skierowany do mężczyzn.
poza tym za co niby miałabym ją lubić? za niebywałe aktorstwo? błyskotliwe wypowiedzi? fantastyczny styl ubierania się? za uprzedmiotowioną kobiecość?
zapomniałam że wszystko trzeba tłumaczyć zazdrością. bo Megan Fox to jedyna aktorka, której mogę zazdrościć urody, żadna inna nie jest tak piękna, a w każdym razie ja jestem piękniejsza od wszystkich, poza Megan właśnie! tak, właśnie tak! ;] tłumaczenie wszystkiego zazdrością jest wyjątkowo kretyńskie.
Za Jolie nigdy nie przepadałam, ale w porównaniu z Fox jest bardzo utalentowana i ma klasę.
Już nawet nie będę wskazywał palcem kto tutaj najbardziej emanuje głupotą. (i tak nie miałoby to sensu)
"jesteś głupi. odkręcasz totalnie kota ogonem, wyciągasz słowa z kontekstu, manipulujesz, jedne rzeczy wyciągasz, inne zatajasz." ---> Co takiego istotnego zataiłem? Starałem się wypisać wszystkie twoje "zarzuty" i się jakoś do nich ustosunkować.
"co do odpowiedzi na Twoje pytanie - dziwkarsko - czyli wyzywająco, obleśnie, bez klasy. jak aktorka z filmu porno (z ustami i piersiami wypełnionymi silikonem)." ----> Uważasz że prostytutki i aktorki porno prezentują jakiś określony tym urody? Jeżeli kobieta ma duże piersi i uda, pełne usta, a do tego jest świadoma swojej atrakcyjności to jest według ciebie obrzydliwą, pozbawioną klasy dziwką i dziewczyną grającą w filmach porno? Czy może bardziej pienisz do operacji plastycznych? W twoim mniemaniu jest to jak rozumiem usługa skierowana specjalnie do wszystkich prostytutek (pal licho że prawie żadnej z nich nawet na to nie stać) i porno gwiazdek. Nieważne że większość osób poddających się takim zabiegom uprawia zawody nie związane w ogóle z seksem; to wszystko obrzydliwe i pozbawione klasy dziwki, które traktują się w przedmiotowy sposób. Dobrze że mnie oświeciłaś, bo do tej pory myślałem że to normalne kobiety które po prostu chcą się czuć atrakcyjne.
"z iloma facetami była Megan, wie tylko ona, równie dobrze może kłamać na ten temat." ----> Nawet jeśli, to nie jest powód by mówić oszczerstwa na jej temat i swoje zgadywanki traktować jako niezaprzeczalny fakt. Równie dobrze moglibyśmy sobie pospekulować na twój temat.
"a jeśli już przy jej wypowiedziach jesteśmy - to właśnie przez te jej idiotyczne wypowiedzi jej nie lubię. wyłania mi się z nich obraz pustej, narcystycznej, bezkrytycznie zakochanej w sobie plastikowej lali, która potrafi jedynie dobrze wyglądać, wypinać du*ę i chwalić się tym na prawo i lewo. to twór marketingowy skierowany do mężczyzn. " ----> No dobra, nie lubisz egoistów, osób które są świadome swoich atutów i potrafią je wykorzystać na swoją korzyść. Tylko że wśród aktorów i innych gwiazd to nie jest żadne odstępstwo od normy. Myślisz że Angelina Jolie, którą jak rozumiem bardzo podziwiasz, nie ma o sobie równie dobrego zdania? Też jest narcystyczna i wyzywająca. (żeby nie wyszło na to że staram się teraz kogoś obrazić, dla mnie nie są to w swej istocie negatywne cechy charakteru)
"poza tym za co niby miałabym ją lubić? za niebywałe aktorstwo? błyskotliwe wypowiedzi? fantastyczny styl ubierania się? za uprzedmiotowioną kobiecość? " -----> Co rozumiesz przesz 'uprzedmiotowioną kobiecość'? Jakoś ja nigdy nie odniosłem wrażenia że traktuje siebie jak przedmiot, wręcz przeciwnie, to że kreuje się na nieosiągalny ideał, świadczy o tym że ma bardzo wysokie mniemanie o sobie. Nikt ci nie każe jej lubić. Sam jestem w stosunku do niej obojętny, może przez to że piszę na tym forum, trochę mniej niż na większość aktorów, ale i tak w przeciwieństwie do ciebie nie podchodzę do jej osoby jakoś emocjonalnie. Na zimno analizuję związane z nią fakty i obelgi pisane pod jej adresem.
Czy słowa: 'wyzywająca', 'obleśna', 'bez klasy' znaczą dla ciebie to samo? Jakoś w dalszym ciągu nie potrafię dostrzec co konkretnie sprawia że Fox jest dla ciebie obleśna i pozbawiona klasy.
Wtrącę się, bo uważam że Sol ma rację. Jezeli kobieta ma "walory", może je ekspanować ładnie (jak np. Marylin Monroe) albo wulgarnie (jak aktorki z filmów XXX). A słowa "wyzywająca", "oblesna" i "bez klasy" może nie znaczą to samo, lecz określają podobne zjawiska. Coś co jest wyzywające i oblesne nie może mieć klasy.
Nieosiągalny ideał - nie uważam, żeby Fox kreowała sie na ideał, raczej na przedmiot pożądania. Czy to jest ideał, śmiem wątpić. Kreuje się na ideał np. Scarlett Johansson (za nią też nie przepadam raczej) albo Nicole Kidman. Ideał jest właśnie nieosiągalny - nie do osiągnięcia. Za to pani F. kreuje się na kobietę, która daje się "osiągnąć" kazdemu, i to dość łatwo.
ekhm.. w czasach MM uważano ją za dziwkę bo była jak na owe czasy wyzywająca, więc być może to co nam dzisiaj wydaje się jakimś odpałem, zeszmaceniem, może być normą za 10 lat..
Może za dziwkę to przesada. Gorszyła niektórych, jednak głównie grała role komediowe, przerysowane i bardziej uważano ją za słodką idiotkę. Poza tym publicznie, poza filmem, nie robiła z siebie wampa, raczej starała się ten wizerunek z siebie zdjąć. A Fox go świadomie buduje.
Poza tym wazne są też wypowiedzi. Jedyną publiczną wypowiedzią Marylin o nacechowaniu erotycznym jest ta o perfumach Chanel. Tymczasem Fox ciągle trąbi w mediach o seksie, orgazmach, etc.
właśnie była wampem.. może nie takim jak Dietrich, ale nadal..
poza tym sama siebie kreowała i odpowiadała jej rola słodkiej idiotki - w ten sposób najłatwiej jest manipulować otoczeniem i osiągnąć to co się chce..
poza tym nadal oceniasz przez pryzmat dzisiejszych czasów, a nie tego co było kiedyś..
Wtedy, a nawet wczesniej, były kobiety o wiele bardziej "wampowate". Choćby Mae West. Marylin przy niej to mały pikuś.
Ale nie chodzi mi o to jak wygląda Angelina. Poza tym każdemu podoba się co innego. Po prostu moim głównym tematem a raczej powodem do założenia dyskusji ,była ta cała ''faza'' na punkcie upodobnienia się do Angeliny ,przez Megan Fox. Naprawdę nie rozumiem jak obydwie te Panie mogą być do siebie porównywane...przecież to absurd. I w tej chwili chodzi mi o kunszt aktorski ,tylko i wyłącznie bo wygląd to już kwestia gustu. Ja jeszcze raz ze swojej strony napiszę ,że Megan jest dla mnie sztuczna i tyle ,ale oczywiście każdy moze miec odmienne zdanie na ten temat. Nie mnie to oceniać:)
Nie bronię Fox ale Jolie to wcale ładna nie jest. Może w raiderach wyglądała ok, ale ogólnie to jest zupełnie przeciętna. Napewno nie tak sexy jak Fox. Natomiast gra to już co innego
ja uważam, że Jolie jest przepiękna, zjawiskowa, ma w sobie to coś, a Megan - obleśna.
Angelina jest naturalna, Megan - po operacjach. Jolie jest tajemnicza, ma klasę i przynajmniej kiedyś potrafiła być bardzo sexy (teraz trochę za mocno schudła), a Megan jest jak otwarta książka z obrazkami - wszystko na wierzchu. ok, jest sexy, ale w taki sposób jak panienka z pornola, a to już jest wulgarne, a nie "fajnie" seksowne. zero klasy. ładne opakowanie do dmuchania a wewnątrz po prostu pustka.
Przecież Angelina Jolie też ma wyzywającą urodę. Z wiekiem może i faktycznie nabrała trochę klasy, ale nadal potrafi być wulgarna i bezwzględna (w końcu uwiodła żonatego Brada Pitta). Fox owszem ma cięty język, ale na tym właściwie się kończy, przecież nie zmienia partnerów jak rękawiczki, nie traktuje ich też w jakiś przedmiotowy sposób.
ból polega na tym, że to media zrobiły z niej kopię Jolie i na siłę próbują wmówić ludziom to..
co prawda sama Fox przyznaje, że Angelina jest jej ideałem i chciałaby być jak ona, ale daleko jej do niej..
poza tym, że jest fizycznie lekko podobna (jasne oczy, wyraziste rysy twarzy, fajne ciało, długie ciemne włosy), to nie wiele ma wspólnego
nie jest tak kontrowersyjna, nie zmienia partnerów jak rękawiczki (Jolie ma na koncie 3 małżeństwa, lesbijskie ciągnoty), nie zbiera noży, a obecnie nie ratuje świata (w jej wieku, kto by się tym zajmował? Jolie tego też wtedy nie robiła)..
poza tym jest pyskata dla współpracowników - Jolie nigdy taka nie była.. chyba tylko to jej szkodzi i nie wróży dobrze na przyszłość, bo ludzie nie lubią pracować z chamami..
ale z drogiej strony widzowie non stop narzekają jak to wszyscy aktorzy sobie cukrzą, np w stosunku do Toma Cruise, że to taki fajny kolo, miły i pomocny.. i nagle trafia się taka Fox, dziewczyna znikąd i zaczyna krytykować tytanów showbiznesu..
"Niby" - po jej wypowiedziach, po aplikowaniu sobie silikonu w piersi, po robieniu sobie operacji plastycznych. Traktuje siebie jak towar, który ma się dobrze sprzedać.
"show biznes" to jak nazwa sugeruje biznes i trzeba towar jakoś sprzedać.. Sharon Stone niby też taka inteligentna, ale nadal bazuje na looku sex bomby.. masz problem z kobiecością swoją i innych kobiet?
Haha, Echo jak zwykle musi dowalić komuś, inaczej nie przeżyje dnia!
Widzę, że jesteś agresywnie nastawiona do wszystkich, nie tylko do mnie :P
Kobieta to nie towar.
Aktorka to nie towar.
Cate Blanchett jest piękna i nie bazuje na żadnym looku, podobnie jak Kate Winslet, Winona Ryder, Jak ktoś nie ma czym robić wrażenia, to robi "cycem".
Sol ma absolutną rację.!
no to skoro są inne to dlaczego nie idziesz na fora im poświęcone? przecież są ideałami, wzorcami cnót..
ja wolę obecną różnorodność niż gdyby miał nastać taki dzień gdzie wszyscy są tacy sami..
zaakceptuj różnorodność albo zamknij się w atomowym bunkrze skoro tak bardzo przeszkadzają ci INNI ludzie, wrażliwcu (może antydepresancik? bo każde słówko odbierasz jako atak.. współczuję)
Cytując ciebie: "nie mogę przejść obojętnie obok głupoty". koniec cytatu. A Fox jest głupia.
"zaakceptuj różnorodność" hahahha, dobre. A potem wyzywasz ludzi od wrażliwców, bo odbierają świat inaczej niż ty.... Swoją drogą, wrażliwość to nie wada. Wiesz?
To ty raczej weź coś na uspokojenie bo widzę, że masz problemy z agresją.
"Fox jest głupia" - skąd ten wniosek?
nie mam nic przeciwko wrażliwości, tylko przeciw nieuzasadnionej paranoi i manii prześladowczej na jakie cierpisz :)
nie myl braku współczucia dla użalających się nad sobą z agresją - ja tylko stwierdzam fakty =]
z jej wypowiedzi publicznych. wybacz, ale kobieta która mówi o sobie że jest kosmiczną boginią seksu czerpiącą energię z planet, mądra być nie może. nawet,jeżeli jest to kreacja medialna, to owszem - ta medialna Fox jest głupia. Prawdziwa zaś jest wyjątkowo cwana i leci pod publiczkę jak nic.
traktujesz słowo "wrażliwiec" jako obelgę, nieraz już się z tym zetknęłam, i nie tylko ja. jesteś agresywna, zaatakowałaś Sol zupełnie bez sensu. twoje wypowiedzi są prawie zawsze nieprzyjemne, złośliwe i ziejące wściekłością. nie umiesz być życzliwa dla innych, a obrażanie ludzi to dla ciebie zabawa i swietny zart. więc nie mów mi ze nie masz nic przeciwko wrażliwości. sama jesteś jej wielkim zaprzeczeniem.
A to, że ciągle robisz sobie niezłe żarty z chorób psychicznych, też o Tobie świadczy. Paranoja, depresja, mania to dla Ciebie fajne słówka którymi się obrzuca przeciwnika. Naprawdę, to już wybitnie świadczy o braku wrażliwości. nie życzę Ci, zeby Ciebie gdy będziesz już "posunięta w latach" (to znaczy, wg ciebie, po 30. - bo tak napisałaś) - dotknęła jakakolwiek choroba psychiczna. ani nikogo z Twoich bliskich. Może pośmiej się tez z anemików? albo z anorektyczek? są przecież bardzo smieszni. :P
hiperbolizujesz zupełnie tak jak ja i wyolbrzymiasz sprawę słówek.. hmm.. a kto pisał o pedofilii w Zabójczym Ciele? kilkanaście razy ci pisano, że pedofile interesują się tylko dziećmi przed okresem pokwitania, a ty nadal swoje..
co z tego, że prawo pozwala 15latkom (a w filmie były chyba w ostatniej klasie, czyli miały po 18lat) na seks..
DLA CIEBIE to są nadal dzieci..
wszystko oceniasz subiektywnie i nie bierzesz pod uwagę, że to co tobie wydaje się moralnie złe dla kogoś innego, ba! dla całej rzeszy ludzi, nawet ustawodawców, jest normą..
ustawodawcy w III Rzeszy uznali, że normą jest zabijanie Żydów, a ustawodawcy w ZSRR uznali, że normą jest zabijanie wrogów politycznych.
i rzesze ludzi myslały tak samo.
(to jest hiperbola - gigant, ale nie miałam wyjścia)
człowiek ma po to rozum, żeby z niego korzystać, a nie łykać wszystko, co mu podają. jeśli nagle zmieniłby się diametralnie rząd w Polsce i zmieniononoby prawo tak, że seks z 15-latką stałby się zakazany to co? nagle zmieniasz zdanie?
wątpię.
nie czepiaj się ludzi, że mają własne zdanie, bo ty też je masz. chodzi o to żeby każdy jakies miał, a nie żeby być chorągiewką na wietrze.
nie chodzi o zmienianie zdania i bycie chorągiewką, tylko o dostosowywanie się do sytuacji
pewnie zaraz strzelisz komentarz o dwulicowości, ale co tam, masz do tego prawo, bo tylko na tyle pozwala ci twój światopogląd :)
hmm, jeżeli ktos nie ma własnego zdania i zmienia je pod wpływem chwili, a przy okazji jest osobą świadomą moralnie, zdaje sobie sprawę, że zachowuje się jak ... .
życie w tym stanie nie jest zbyt miłe.
zwłaszcza, gdy widzisz, że innym się jednak udaje wytrwać przy swoich poglądach.
wkurza cię to.
więc piszesz że "tylko na tyle pozwala mi mój światopogląd".
nie wiem, czy miało ci to ulżyć?
człowiek który nie ma kręgosłupa, nie ma kręgosłupa. proste.
a czy ktoś pisał coś o byciu pod wpływem chwili? nie, ale i tak dopowiadasz sobie to co chcesz..
posiadanie własnego zdania a bycie osłem, który jest uparty to dwie różne rzeczy.. tylko krowy nie zmieniają zdania..
czy rodzisz się jako osoba dojrzała fizycznie i psychicznie z takimi a nie innymi poglądami politycznymi i że do śmierci będziesz kochać tylko smak truskawek? szczerze w to wątpię, bo człowiek dorasta i uczy się przez CAŁE życie i nie jest raz zaprogramowanym komputerem, a pod wpływem doświadczeń, zmieniającego się otoczenia i spotkać z różnymi ludźmi ZMIENIA (o zgrozo!) swoje poglądy, bo ktoś mógł mu pokazać inny punkt widzenia na daną sprawę lub po prostu skonfrontował się z innym stylem bycia i zaakceptował je..
ale sama powiedziałaś, że chodzi o dostosowywanie się do sytuacji. i że sprzedanie się jest przejawem inteligencji. a to jest brak kręgosłupa.
brak kręgosłupa moralnego a bycie sprytnym i znanie się na mechanizmach show biznesu to dwie różne sprawy i jedno nie może wykluczać drugiego, więc zamiast epitetu 'jest głupia' w stosunku do Fox, użyłabym słowa, że jest skubaną perfidną maszynką do dojenia pieniędzy..
oczywiście to jest z moralnego punktu widzenia złe, ale cholernie opłacalne..
opłacalne jest tez przemycanie heroiny. niemniej nie zdarza się żeby ktoś podziwiał kolumbijskich przemytników. a sprzedające się laleczki są podziwiane, niestety.
jeżeli ktoś nie ma tyle siły, by nie płynąć z prądem jak zdechła ryba, musi się jakos przed sobą wytłuamczyć. więc tłumaczy, że wszyscy tak robią, że to jest spryt.... etc.
problem polega na tym, że zawsze znajdą się tacy, którzy tego nie robią i mimo to osiągną sukces w showbiznesie. i wtedy robi się tym wszystkim lalkom z lekka łysawo.
jest perfidną maszynką do dojenia pieniędzy. fakt. natomiast skubana jeszce nie jest, ale nieźle się obłowi ten, kto ją oskubie
..z tego co się orientuję (a się niezbyt orientuję), to np młodzieży z tzw gett imponują lokalni 'bossowie', którzy jeżdżą mercedesami..
dobrze jak im się zrobi łyso, ale ignorancja bywa błogosławieństwem ;)
coraz mniej teraz już.
zresztą margines zawsze był, jest i będzie. niewiele się zmieniło od czasów "chłopców z ferajny", zawsze pewnej grupie ludzi będzie imponować ktoś zły. ale to jednak margines. to nie żadna ignorancja, po prostu margnines zaliczam do błędu statystycznego.
..no to pisz, że wizerunek jaki kreuje jest co najmniej śmieszny i głupi, ale nie że ona jest idiotką, bo takie zagrania to przejaw inteligencji skoro umie tak pogrywać by nadal utrzymywać się na topie (albo ma po prostu dobrego PRowca/agenta)..
tylko ktoś przewrażliwiony traktuje słowo 'wrażliwiec' jako obelgę skierowaną do siebie, a mając styczność z twoimi postami można odnieść wrażenie, że cokolwiek by się nie napisało uważać to będziesz za atak na siebie, więc w tym wypadku owo słowo po prostu jest kolejnym epitetem opisującym twą osobę.. jeśli bierzesz to do siebie - idź po poradę do specjalisty..
w taki sam sposób odpowiadam każdemu i chyba inni mają ten sam poziom wrażliwości co ja, bo jakoś się nie uskarżali.. albo po prostu mają więcej luzu do siebie i treści jakie wypluwają z siebie inni.. polecam tą drogę, a nie punktowanie za każdym razem każdego posty który rzekomo kogoś atakuje/obraża/bógwiecojeszcze..
..poza tym to wg ciebie i twojego termometru wrażliwości kogoś obrażam, więc, tak jak już kiedyś to uczyniłam, nie mierz wszystkich swoją miarką.
serio, nie wiem jak dajesz sobie radę w realnym życiu.. no chyba że twoim życiem są fora internetowe..
poza tym dochodzę do wniosku, że masz zapędy masochistyczne, bo przecież na forach jest tyle ble ludzi, którzy cię krzywdzą a ty jak ćma do ognia lecisz tam gdzie wiesz, że może być nieprzyjemnie (ofkorz wg TWOICH subiektywnych odczuć).. może to forma terapii i chęć uodpornienia się? jeśli tak, to popieram, ale jeśli znowu będziesz płakać, że znowu jakoby coś ci napisałam a co cię zraniło do żywego - daruj sobie..
poskarż się modom, a nie mi i nie zatruwaj wątków swoim jojczeniem nad kondycją wrażliwości userów filmwebu..
'bo takie zagrania to przejaw inteligencji skoro umie tak pogrywać by nadal utrzymywać się na topie (albo ma po prostu dobrego PRowca/agenta).." - to nie objaw inteligencji, tylko dziwkarstwa, bo jak ktoś chce się jak najlepiej sprzedać, to znaczy że siebie sam uważa za towar.
Twoje teksty są żałosne i potwierdzają moją teorię. Jesteś agresywna, wredna i denerwująca. i chyba nie pamiętasz co i komu piszesz, bo wiele osób już to zauważyło. wbrew twej teorii nie wchodzę tu dla ciebie, bo (uwaga!) to nie jest twoje prywatne podwórko. I to że jedna wredna złośliwa jędza tu siedzi, nie znaczy że mam zrezygnować z rozmów z pozostałymi. Na każdym forum jest jakaś wiedźma, więc to by się mijało z celem. na szczęście jest tu trochę ludzi, z którymi można rozmawiać, a nie wdawać się w przepychanki słowne, więc nie jestem skazana na ciągle odpieranie twoich głupich ataków.
Tekst 'idż po poradę do specjalisty" potwierdza twój marny stosunek do drugiego człowieka. śmieszne, nie? to się mieści w twoim "pojęciu wrażliwości"? to się nie mieści nawet w dobrym wychowaniu.
skoro tak kochasz wikipedię, to wejdź nań i rpzeczytaj, co to jest depresja i mania, żebyś więcej sobie nie robiła jaj z chorób, bo to jest właśnie żałosne i głupie.
nie znasz (mimo, że ci się wydaje) pojęcia słów, których używasz więc chyba nie dojdziemy do porozumienia w kwestii PR-u i pojęcia 'dziwkarstwa' (pomijam już fakt, że Fox jest wierna swemu narzeczonemu i jak do tej pory miała tylko dwóch partnerów, no ale dla ciebie to już jest cudzołożnictwo i prostytucja :>)..
o! denerwująca! postęp, inne określenie, bo już myślałam że jesteś botem^^..
jakich osób? czy może jak zwykle ty, ale w wielu osobach (co by wyjaśniało sprawę)
again, znowu mierzysz wg swojego poczucia wrażliwości, które dla mnie jest na wysokości Himalajów.. ja już to zaakceptowałam, ale ty nadal nie potrafisz zaakceptować tego, że jestem gruboskórna (oczywiście wg CIEBIE)..
tak, nie jesteś skazana póki nie odpowiesz, a odpowiesz bo masz ciągoty do męczennictwa..
btw
z tego co wiem, to się wcięłaś w dyskusję bo pisałam z Sol, więc.. no jak nic, samobiczowanie się^^..
METAFORA!!!!!!!!!
Nie chodziło mi o to że się puszcza w sensie dosłownym.
Znasz taką piosenkę "Wszyscy artyści to prostytytki"?
Człowiek, który zdradza swoje ideały dla kasy to też dziwka.
"tak, nie jesteś skazana póki nie odpowiesz" - w zasadzie mogłabym cię olać, ale każda okazja by udowodnić zołzie że jest zołzą to dobra okazja. choćby to: http://www.filmweb.pl/topic/1238674/Dlaczego+90+komentarzy+na+popularnych+portal ach+informacyjnych+to+wyzwiska+i+ponizenia.html?page=2
po jaką cholerę objechałaś tego chłopaka? (jeżeli wrażliwiec to obelga, ale w twojej wryaźnie mowie tak)
wcięłam się, bo ona pisała zupełnie normalnie, ale ty znów musiałaś zacząć przys*ywać. a ja takich ludzi nie toleruję. i tyle.