Recenzja filmu The World Is Yours (2018)
Romain Gavras

Gangsterka bez kręgosłupa

Reżyser Romain Gavras ma z pewnością talent do inscenizowania barokowych, barwnych scen. Jego filmowa wrażliwość doskonale sprawdza się w wideoklipach. Jako ich twórca Gavras pracował z całkiem ...
Filmweb sp. z o.o.
W pierwszej scenie filmu "The World Is Yours" trzech niespecjalnie rozgarniętych gangsterów próbuje włamać się do jakiegoś budynku. Jak się okazuje, to schronisko dla psów, gdzie przetrzymywany jest ukochany czworonóg lidera gangu, Poutine'a. Akcja kończy się sukcesem, pies wraca na wolność. 


Główny bohater filmu, François, nie jest co prawda zamknięty w więzieniu, ale także marzy o tym, by uciec z miejsca, w jakie rzucił go los – ponurego blokowiska, gdzie dla młodego mężczyzny takiego jak on jedyną opcją wydaje się kariera w gangu narkotykowym. Ta jednak, odkąd Poutine zastąpił starego szefa, nie idzie François najlepiej. Młody mężczyzna ma pomysł na legalny biznes, dający mu szansę na normalne życie, niestety jego matka – sama trudniąca się drobną przestępczością – przegrywa w karty odłożony na to przez François kapitał. Chłopak nie ma więc wyboru, musi wziąć kolejne zlecenie od Poutine’a i przewieźć dużą partię narkotyków z Hiszpanii do Francji. Na miejscu nic oczywiście nie idzie zgodnie z planem. Chaos, w jaki trafia François, daje mu jednak szansę, by wreszcie naprawdę na poważnie zawalczyć o swoje.

Reżyser Romain Gavras ma z pewnością talent do inscenizowania barokowych, barwnych scen. Jego filmowa wrażliwość doskonale sprawdza się w wideoklipach. Jako ich twórca Gavras pracował z całkiem przyzwoitymi rezultatami dla takich artystek jak M.I.A. ("Bad Girls") czy Jay Z i Kanye West ("No Church in the Wild"). W trwającej 90 minut filmowej fabule najbardziej nawet efektowne obrazy muszą jednak zostać spięte jakimś narracyjnym i myślowym kręgosłupem. Tego zaś, niestety, w "The World Is Yours" brakuje.

Scenariusz jest bez wątpienia najsłabszą stroną filmu. Co może dziwić, zważając na fakt, że z Gavrasem pracował nad nim m.in. Noé Debré, który wspólnie z Jacques'em Audiardem i Thomasem Bidegainem napisał fabułę nagrodzonych Złotą Palmą "Imigrantów" (2015).


Gavras sam wydaje się nie być pewny, czy kręci komedię gangsterską (coś w stylu "Porachunków" i innych obrazów Guya Ritchiego z początku wieku) czy poważny gangsterski dramat w stylu "Proroka" Jacques'a Audiarda. Jak na komedię w "The World Is Yours" jest trochę mało humoru, nihilistycznej bezczelności, stylistycznej brawury, narracyjnej swobody i ogólnego, niewymuszonego luzu. Jak na dramat, za mało tu z kolei poczucia powagi toczonej przez bohatera walki. Nie czujemy po prostu ciężaru wyborów, przed jakimi staje François. Widoczny w filmie obraz zamieszkanych przez potomków migrantów, rządzonych przez gangi francuskich blokowisk sprowadza się wyłącznie do parady stereotypów.

Świetna obsada, jaką zgromadził Gavras, zwyczajnie marnuje się na planie. Poniżej swoich możliwości grają zarówno Isabelle Adjani jako matka François, jak i Vincent Cassel jako jego wspólnik. Wyróżnia się za to Karim Leklou jako François. Ostentacyjnie niecharyzmatyczny, pozornie nijaki aktor o smutno-śmiesznej twarzy wiecznie bitego przez życie przeciętniaka, oszczędnymi środkami bardzo subtelnie rysuje portret François. Jego kreacja i kilka pięknych scen to jedyne, co ratuje film Gavrasa przed zupełnie nijaką przeciętnością. 
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 50% uznało tę recenzję za pomocną (10 głosów).
Jakub Majmurek
ocenia ten film na:
1 10 6/10 niezły