Recenzja filmu Laleczka (2019)
Lars Klevberg

Przyjaźń, śmierć i roboty

Posthumanistyczny wydźwięk dzieła twórcy sygnalizują już w sekwencji otwierającej, kiedy to z ekranu przemawia do nas Henry Kaslan (Tim Matheson). Prezes Kaslan Corp., firmy, której innowacyjny ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Laleczka (2019)
Po serii coraz bardziej groteskowych sequeli rudowłosa zabawka o morderczych skłonnościach wraca do korzeni. Odpowiedzialny za scenariusz Tyler Burton Smith operuje wprawdzie postaciami stworzonymi przez Dona Manciniego, zdecydował się jednak zaktualizować fabułę. Zgrabnie przełożył oryginalną historię na współczesne realia, wymieniając duszę praktykującego wudu seryjnego mordercy na pozbawioną kompasu moralnego sztuczną inteligencję. Tym samym "Laleczka" to nie tyle remake, co reboot serii, w którym pod slasherowo-komediową formą kryją się całkiem poważne rozważania na temat miejsca człowieka w zdominowanym przez elektronikę świecie oraz etycznej odpowiedzialności korporacji za wymykający się spod kontroli produkt. Jeśli więc piąty sezon "Czarnego lustra" nie spełnił Waszych oczekiwań, nowa wersja "Chucky'ego" może zrekompensować to rozczarowanie. 

photo.title

Posthumanistyczny wydźwięk dzieła twórcy sygnalizują już w sekwencji otwierającej, kiedy to z ekranu przemawia do nas Henry Kaslan (Tim Matheson). Prezes Kaslan Corp., firmy, której innowacyjny system zintegrowanych urządzeń elektronicznych zrewolucjonizował życie milionów Amerykanów, z dumą przedstawia Buddiego — ludzką twarz nowoczesnej technologii, zabawkę, która nie tylko włączy telewizor i wezwie taksówkę, ale też zaśpiewa dziecku kołysankę, a po sparowaniu z właścicielem nauczy się zapewniać mu spersonalizowaną rozrywkę, stając się jego najlepszym przyjacielem. Za fasadą okrągłych zdań o trosce i odpowiedzialności kryje się (a jakże) azjatycka fabryka, zaś w niej wyzyskiwani i niegodnie traktowani robotnicy. Kiedy jeden z nich z dnia na dzień, a właściwie z minuty na minutę, zostaje zwolniony, postanawia się zemścić. Zanim popełni samobójstwo, zdąży jeszcze zmodyfikować algorytm bezpieczeństwa swojej ostatniej lalki, umożliwiając mu przyswajanie niepożądanych zachowań. Kiedy więc wadliwy egzemplarz trafia w ręce Andy'ego (Gabriel Bateman), uszczęśliwienie chłopaka stanie się dla niego celem, do którego będzie dążyć dosłownie po trupach.

Wychowywany bez ojca nastolatek ma trudności w nawiązywaniu kontaktów, ale towarzystwo mówiącego głosem Marka Hamilla Buddiego (który autonomicznie przyjmuje imię Chucky) zapewnia mu zainteresowanie rówieśników. Dzieciaki, zafascynowane błędem oprogramowania pozwalającym zabawce używać soczystych określeń i wykonywać nieprzyzwoite gesty, początkowo wykorzystują ją do robienia niewinnych psikusów nowemu partnerowi Karen, matki Andy'ego (Aubrey Plaza). W miarę jak koleżeńskie więzi się zacieśniają, Chucky schodzi na dalszy plan. Ponieważ algorytm nie pozwala mu zaakceptować porzucenia przez przyjaciela, postanawia odzyskać jego uwagę. Zdeterminowany w dążeniu do celu, na dobry początek wciela w życie krwawe wyczyny Leatherface’a zaobserwowane podczas wspólnego seansu "Teksańskiej masakry piłą mechaniczną 2". Szybko rozsmakowuje się w zabijaniu, eliminując kolejne osoby na coraz to wymyślniejsze i bardziej brutalne sposoby.

photo.title

Reżyser Lars Klevberg celowo nawiązuje do sequela kultowego slashera, podobnie jak Tobe Hooper łącząc przerysowaną przemoc z ironicznymi one-linerami ("To za Tupaca!"). Dzięki temu jego "Laleczka" utrzymana jest w duchu oryginału z 1988 roku będącego w gruncie rzeczy parodią popularnych w latach 80. amerykańskich horrorów. Krwawych scen nie ma tu wprawdzie dużo, są one jednak tak odrealnione, że często grymas grozy na twarzy widza zmienia się w śmiech. Na szczęście nie jest to poziom produkcji niesławnej wytwórni Asylum (która o dziwo nie zdecydowała się wypuścić na VOD swojej wersji, jak miało to ostatnio miejsce choćby w przypadku "Aladyna"), lecz dzieło, w którym doskonałe wyważenie estetyki gore i czarnego humoru przywodzi na myśl "Martwicę mózgu".
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 82% uznało tę recenzję za pomocną (28 głosów).
Ewelina Leszczyńska
ocenia ten film na:
1 10 7/10 dobry
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię