Gwiazdka przyszła w tym roku wcześniej

DLC zatytułowane Star-Crossed World nie jest, niestety, specjalnie duże, bo przejście wszystkich 12 poziomów to zabawa na kilka godzin. Do odblokowania każdego etapu z dodatku musimy też mieć
Gwiazdka przyszła w tym roku wcześniej
Różowy blob pożera przeciwników niczym odkurzacz i przejmuje ich umiejętności, a nawet się do nich upodabnia. W innym anturażu byłby to materiał na horror science-fiction, ale nie tym razem. Kirby, niemy, wiecznie uśmiechnięty bohater wieloletniej serii Nintendo, to urocza kulka szczęścia. Nie potrafi walczyć ani strzelać, ale biada temu, kto zagrozi jemu albo jego przyjaciołom, uroczym Waddle Deem. Uzbrojony w niezwykłą moc połykania istot i obiektów w całości, przemierza zaskakująco ponury świat, usiłując odkryć jego tajemnicę.



Wydany w 2022 roku "Kirby and the Forgotten Land" pozwolił nam spędzić w owym postapokaliptycznym, utrzymanym w barwach Barbie świecie paręnaście godzin. Wielu spodziewało się zapchajdziury, drobnego tytułu, który umili oczekiwania na większe tytuły na Switcha. A tymczasem "Forgotten Land" okazał się pełnokrwistą grą zręcznościową, z poziomami nieraz równie trudnymi, co w niewinnym Sackboyu. I oto podczas Nintendo Direct w kwietniu ogłoszono dodatek połączony z upgradem całości do Switcha 2. Świat nabrał barw.



Tym razem zagrożenie przybyło z nieba pod postacią groźnego meteoru. Ów rozbija się z hukiem na wulkanicznej wyspie, a w efekcie uderzenia po świecie rozpryskują się fragmenty błękitnego kryształu. W wiosce Weedle Dee pojawia się astronom, który informuje Kirbiego, że trzeba jak najszybciej pozbierać owe okruchy, by zapieczętować przy ich pomocy meteor, który emituje mroczną energią zdolną zniszczyć cały świat. Zero presji.



Początkowo obawiałam się, że dodatek wprowadzi po prostu kryształowe ścieżki do znanych już poziomów, ale na szczęście mamy do czynienia z zupełnie nowymi projektami, którym towarzyszy bardzo interesująca ścieżka dźwiękowa pełna anielskich chórów i dramatycznych kawałków. Łącznie otrzymujemy dwanaście nowych poziomów, po dwa na każdą z sześciu krain. Niektóre są prawdziwie zachwycające, co w połączeniu z wyższą rozdzielczością i większą liczbą FPS wersji na Switcha 2 daje doskonały efekt. W każdej otoczenie Kirbiego zmienia się po dotknięciu kryształowego kwiatu, co w efektowny sposób rozwija przed nim nowe platformy i półki, nieraz kompletnie zmieniając charakter otoczenia. Szczególnie do gustu przypadł mi poziom Everbay Coast, który zaczyna się rozstąpieniem wód oceanu i polega na podróży po jego dnie.

Obyło się też bez spadków płynności, co ma niemałe znaczenie w przypadku gry tak nastawionej na precyzję. Nowe rodzaje trybu "Mouthful Mode", w którym Kirby przyjmuje kształt połkniętego obiektu, są kosmiczne i doskonale wpisane w poziomy. Najwięcej rozrywki dostarczyła mi zwłaszcza sprężyna, dzięki której Kirby spada na wrogów z siłą huraganu. Z innych dodatków warto wspomnieć nowe Colosseum "The Ultimate Cup Z EX," oraz, oczywiście, nowe figurki. Podobnie jak w przypadku podstawki, gra się znakomicie. Całość ma wyczuwalny rytm, bez przestojów i momentów dezorientacji.



Chociaż nie jest też tak do końca słodko. DLC zatytułowane "Star-Crossed World" nie jest, niestety, specjalnie duże, bo przejście wszystkich 12 poziomów to zabawa na kilka godzin. Do odblokowania każdego etapu z dodatku musimy też mieć zaliczoną wersję podstawową. Wynika to z konstrukcji leveli, które powiązane są z odwiedzanymi przez Kirby'ego krainami. Za to DLC jest bardziej, niż wersja podstawowa, upakowany przeciwnikami i bossami, przez co pokonanie kryształowych poziomów potrafi być nie lada wyzwaniem (oczywiście, w kategoriach tego typu gry, która ma być przede wszystkim przyjemna, a nie trudna).

Nie bez znaczenia jest również sama cena zestawu, który w Polsce kosztuje w okolicach 300 PLN. Jeśli zaś posiadamy wersję podstawową, możemy nabyć Upgrade Pack wyceniony na 80 PLN. Przyznam, że to całkiem spora suma za świetne, ale jednak krótkie rozszerzenie. Zapewniło mi kilka godzin doskonałej zabawy, ale Kirby by się nim nie najadł.
1 10
Moja ocena:
7
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?