Z twarzy średniawka, ale dupka 10/10

Wyrwę sobie oczy i zastąpię je brokatem. Wyrwę je całkiem, a w ich miejsce wrzucę róż.  Wyrwę je do ostatniej błonki (nie wiem czy oczy mają jakieś błony), a w miejsca po nich wstawię cekiny. 
Wyrwę sobie oczy i zastąpię je brokatem. Wyrwę je całkiem, a w ich miejsce wrzucę róż. Wyrwę je do ostatniej błonki (nie wiem tego, czy oczy mają jakieś błony), a w miejsca po nich wstawię cekiny.  Przesłodziłem się i zostałem cukrzykiem, ale... nie żałuję. 

Tytuł tej recenzji, to nic innego jak cytat z polskiego The Office PL, który w mojej skromnej opinii (no dobrze, nie aż takiej skromnej, bo na teen drama zjadłem zęby) dobrze oddaje całość sezonu pierwszego. 

Elle, główna bohaterka grana przez Lexi Minetree, to blondynka pochodząca z dobrej rodziny i z prostym planem na siebie. Ma swoje małe ambicje, pośród których jest wkupienie się w łaski starszych dziewczyn i zostanie kapitanką cheerleaderek. W przyszłości pewnie i królową balu. Nie reprezentuje sobą zbyt wiele: jest głupiutka i na swój głupiutki sposób postrzega świat. Słodka Elle to na pierwszy rzut oka po prostu średniawka (i to jest ta twarz).

Musimy jednak zjechać do niższej warstwy serialu, a mianowicie fabuły i kreacji postaci, która zrobiła swoją robotę. Aktorzy w większości podołali swoim rolom, co muszę pochwalić, bo w tego typu produkcjach jest to rzadkością. Niestety, ale muszę powiedzieć to głośno: FABUŁA daje radę. Otrzymujemy opowieść o akceptacji, trochę dorastaniu, nowych sytuacjach opakowaną tylko z pozoru różową laurkę brokatowego świata Elle. 

To właśnie jest ta dupka: przedstawia problem, który na warsztat wzięli filmowcy i konstruuje twór, który się broni swoją treścią. Przypomina mi pod tym względem nieco Insatiable, piękność z pewnym pazurem. I Elle te pazurki pokazuje (zawsze dobrze pomalowane). 

Serial ten mnie zaskoczył. Po prostu. Nie spodziewałem się, że Prime może wypuścić coś naprawdę znośnego do oglądania. Polecam wszystkim miłośnikom teen drama, ale nie tego słabego – bo ten serial nawet się broni.
1 10 6
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
Recenzja Sezonu 1 serialu Elle
Zaczyna się dość siermiężnie. Zgodnie z obawami. Prequel "Legalnej blondynki" (2001) – jednego z... czytaj więcej